Wchodzę do sklepu, zrobiłem zakupy i idę do kasy. Przede mną trzy osoby, które nie mogą się dogadać z ekspedientką. Czekam i myślę, że to pewnie Ukraińcy, bo ostatnio ich pełno wszędzie.
Jak już się mniej więcej dogadali, to przyszła kolej na mnie. Mówię do sprzedawczyni, że masakra z tymi Ukraińcami, a ona na to, że to byli Hiszpanie.
Ale ona jest z Ukrainy.
Wyszedłem bez słowa.
Dodaj anonimowe wyznanie
Debil z ciebie. Należało jej się chociaż przepraszam.
Izwinitje, ja nie znal. Slava Ukrainu!!!
Za co? Przecież prawdę powiedział.
Prawdę powiedział, że masakra z tymi Ukraińcami? Czemu niby masakra? Żyją, pracują, studiują, płacą podatki polskiemu państwu - czego jeszcze chcesz?
Uważam, że nie powinno się samemu od siebie przedstawiać obcej osobie zdania na jakiś temat.
Trzeba było jej powiedzieć że tak świetnie mówi po polsku że się nie zorientowałeś.
Nawet jeśli to nieprawda?
Potwierdza się, że milczenie jest złotem.
Tylko potwierdzasz stereotypy o Polakach. Brawo.
Nie rozumiem takich uprzedzeń... Niedaleko mojego domu w hotelu pracowniczym mieszkają Ukraińcy i mimo, że przychodzą czasami do monopola obok nigdy nie widziałam ich pijanych na osiedlu czy zaczepiających ludzi. Czasami Polacy są gorsi
"Mimo, że przychodzą czasami do monopola"?! "Czasami Polacy są gorsi"?!?
Co?
Ogólnie grają w monopoly i z reguły wygrywają z Polakami
Trzeba bylo powiedziec a kysz mi z ziem polskich co to za czasy
@GrazynaPiczkas Akurat w dawnej Polsce bylo sporo imigrantow (od XX wieku mniej)
Bardzo dużo głosów pod wyznaniem twierdzących "czemu przyjeżdżają do Polski jak nie znają języka" oraz "jesteśmy w Polsce, niech mówią po Polsku" Zasadniczo się zgadzam. Ale. Ludzie, którzy przyjeżdżają do Polski i sprzedają na targach owoce, warzywa, nie należą do bogatych ludzi. Wątpię, żeby wyjechali z Ukrainy gdyby dostatnio im się wiodło. Przecież tacy ludzie nie mają pieniędzy, żeby płacić nauczycielce języka polskiego rok przed wyjazdem, albo tu, w Polsce. Na własną rękę też raczej nie byliby w stanie sami się uczyć, bo na Ukrainie też na pewno dużo pracowali. Ich jedyną szansą jest nauka podczas pracy, obcowania z Polakami. Nikt nie wie też, czy ta Ukrainka, która po polsku nie mówi jest u nas rok czy dwa. Nie wiem jak podsumować moją wypowiedź, prostu szkoda, że niewiele osób patrzy na to z drugiej strony.
*rok czy dwa miesiące :)
Tak to jest, kiedy zamiast myśleć samodzielnie, podąża się ślepo za wszelkimi stereotypami.