#1JqSi
Mając jakieś 17 lat, byłam szaleńczo zakochana w pewnym chłopaku. Wakacje na wsi, jeziora, łąki, pełen klimat, no i on. Zrobiło się miło, coraz milej, on odpina guzik w moich spodniach i w tym momencie zapala mi się czerwona lampka. Szybki koniec zabawy, gadka o tym, że nie jestem jeszcze gotowa, on niby rozumie.
A co się stało naprawdę?
Dopiero co skończył mi się okres, dla bezpieczeństwa wsadziłam sobie w majtki kawałek papieru toaletowego (wkładek brak), jakby jeszcze jednak coś poleciało :)) To chyba ostatnia rzecz jaką chciałabym, aby wtedy zobaczył :p
Dla ciekawskich: nie jesteśmy razem. Mój ideał przestał się do mnie odzywać :D
I w ten właśnie sposób srajtaśma uratowała cię przed daniem dupy napalonego chamowi :D
Lepiej bym tego nie ujęła;)
To jest dziwne myślenie. Tak jakby kobieta nie mogła się przespać z kim zechce, bo zaraz będzie to obwieszczone jako "dawanie dupy". Faceci są "łatwi" ;-) i jakoś nikt sobie z tego nic nie robi.
To, że kobiety "puszczalskie" są źle widziane, to wymysł facetów, którzy wymyślili sobie, że część kobiet będzie sobie zaliczać jak leci, a część zostawi sobie na żony, nie skalane przez innych napaleńców. Wy oczywiście grzecznie to podłapałyście i teraz same się tym jarzmem zniewalacie. Może kiedyś...
Co do kwestii oczekiwań (facet = 1 noc, kobieta = wiele nocy + małżeństwo), każdy ma rozum i wolna wolę. Jeśli kobieta chce pójść do łóżka tylko z przyszłym mężem, to niech czeka do ślubu, a jeśli nie chce czekać, to niech się nastawia, że to może skończyć się po jednym razie. Nikt, poza nią samą, nie jest w stanie zagwarantować, że to jest coś stałego lub tylko przygoda. Czasem sam facet może się oszukiwać, że ma szczere zamiary, ale potem mu się odwidzi i leci dalej (to ci których bardziej kręci pogoń za króliczkiem, niż jego złapanie), więc drogie panie... róbta co chceta, ale potem bierzcie za to odpowiedzialność, a nie zwalajcie na męski ród ;-)
Chamowi? Wtf
Ja najbardziej lubię wyzywanie kobiet od „puszczalskich”. Przecież seks to strasznie przyjemna rzecz. Powinno się ludziom zazdrościć, że robią dużo przyjemnych rzeczy. To tak, jak by kogoś wyzywać, bo je dużo pierogów.
@Etanolansodu
Nie zrozumiałaś mnie chyba. Odpisywałem na komentarz, a nie wyznanie samo w sobie. Wiem, że ich oczekiwania się rozmijały, ale w mojej wypowiedzi chodziło mi o ogólne motywy chodzenia z kimś do łóżka (w nieco ogólniejszym sensie, niż tylko w związku z wyznaniem). Najgorsze co kobieta może zrobić (sobie i swojemu partnerowi), to traktować seks jako kartę przetargową. "Ja ci się oddam, a ty mnie poślubisz", lub inne podobne "ja pójdę z tobą do łóżka, a ty cośtam".
Nie, to nie tak ma działać. Albo idziesz z kimś do łóżka bo tego chcesz i godzisz się ponieść tego konsekwencje, albo czekasz do ślubu i masz gwarancję, że dotknie cię tylko ten najwłaściwszy (może i pozornie, bo i małżeństwa potrafią kończyć się dużo szybciej niż "póki śmierć...", ale nic lepszego jeszcze nie wynaleziono). Zwalanie winy na tych niecnych i kłamliwych mężczyzn, wygląda trochę jak próba zgłoszenia reklamacji usługi "Ale jak to? Ja mu oddałam swoje ciało, a on sobie poużywał i potem poszedł?". Tak myślą kobiety, które traktują siebie jak towar (ewentualnie... patrz niżej).
Niektórzy mogą podnieść głos uświęcający sam stosunek płciowy "Ale seks to coś specjalnego, mistycznego i tak intymnego, że powinien być zarezerwowany tylko dla wielkiej miłości. Brzydzę się tymi, którzy robią to dla zwykłej przyjemności, ku zaspokojeniu tylko swojego popędu".
No i właśnie tutaj rozwiązanie widzę tylko jedno, o którym już wspomniałem wyżej. Celibat do ślubu i kropka.
Ryzykujesz? To weź za to odpowiedzialność, bo seks to twoja decyzja, a nie partnera.
Dlaczego on jest chamem?
Też nie bardzo rozumiem, dlaczego gość jest chamem. Bo chciał uprawiać seks?
Jest chamem, ponieważ przestał się do niej odzywać, bo się z nim nie przespała. Tzn. ja bym raczej powiedziała, że dupkiem, nie chamem, ale myślę, że to miała na myśli Kuudere.
Możemy się domyślać, że z tego powodu. Jednak autorka nie wspomniała dlaczego.
wiwerna a może chłopak się domyślił, że autorka go okłamała i poczuł się urażony?
Śmieci same się wyniosły;)
Niby czemu? Przecież to by było spełnienie jej marzeń.
Ja w podobny sposob odmówiłam wsadzeniu ręki w moje majtki chłopakowi z którym kręciłam. Po prostu byłam troche bardziej zarośnięta 😅😅
O co wy macie problem do chłopaka ? Nie jest napisane kiedy przestał się odzywać, skończyły się wakacje i stracili po prostu kontakt najpewniej.
#uratowanaprzezpapier
smieci wyniosly sie same
juz wiesz, o co mu chodzilo :)
Okres ocalił Cię przed idiotą :D
Brudna sprawa