#1DINi

Biorę niedługo ślub, a rodzina mojej żony jest trochę odmienna kulturowo. W sensie zupełnie inaczej definiują kulturalne zachowania. Tak więc w trakcie przygotowań do ślubu obsiadły mnie wszelkie matki, babki, ciotki i inne kuzynki mojej żony i zaczęły mi mówić, co mam robić, czego nie powinienem robić, jak dokładnie mam się zachowywać, gdzie stanąć, jak się spojrzeć i tak dalej i w dodatku robiły to wszystkie naraz! 9 kobiet mówiących do mnie w tym samym czasie i to z prędkością karabinu maszynowego. Powiedziałem stanowczo "halo, stop, spokojnie, nie wszystkie naraz" i to wystarczyło, żebym od tej chwili był w ich oczach najgorszym facetem na świecie, szowinistą, męską świnią bez kultury i obycia i tak dalej. Jak w tej rodzinie tak to wygląda, to nie wiem, czy ten cały ślub to dobry pomysł, a zostały już tylko 2 dni...
Zihat Odpowiedz

Ale chyba na ślub nie umówiłeś się tydzień po poznaniu partnerki ? Powinieneś zatem znać jej matkę, kuzynki i ciotki i wiedzieć w jaką rodzinę wchodzisz.

Reparka

Ogólnie powinien ale czy ja wiem czy musi aż tak dokładnie? Ja np jestem malo rodzinna i nie mam potrzeby poznawac dokładnie dosłownie całej rodziny faceta.

Zihat

Tu nie chodzi o to, aby dokładnie wszystkich poznawać, wystarczy na tyle by mieć jakiekolwiek o nich pojęcie. Na podstawie wyznania odnoszę wrażenie, że autor poraz pierwszy miał okazję przebywać w otoczeniu rodziny partnerki, stąd też jego wielkie zdziwienie ich zachowaniem.

Dragomir

Bo moze po raz pierwszy wszystkie naraz go obsiadly i trajkotaly jedna przez druga, moze do slubu podchodza jakos bardzo powaznie w sensie calej etykiety, moze u nich tak to wyglada od pokolen... Trudno powiedziec. Tez bym mial we lbie mlyn jakby mi takie przekupy suszyly glowe co, kiedy i jak mam robic na MOIM slubie. Jesli to jednak slub w tradycji kulturowej zony, to moze byc normalne ze gosc nie wie dokladnie co i jak... Tak czy inaczej poprosil jedynie o jakis porzadek, bo w chaosie trudno wylapac sens wszystkiego i wtedy 90% informacji ucieka, ale sie babska obruszyly, bo gdziez to im bedzie niewierny rozkazywal :)

Aswq Odpowiedz

Ooooo opowiedz jeszcze fajne historię z tą rodzinką w tle :D . Coś czuję, że macie kilka ciekawych :D

PancernyRzuf Odpowiedz

Ciekawe jak ten ślub przebiegł i czy w ogóle do niego doszło xD

bazienka Odpowiedz

no troche slabo, ze poznales ich zwyczaje dopiero teraz- wczesniej nic nie zapowiadalo tragedii czy sobie to jakos tlumaczyles?
zenisz se z dziewczyna, nei z jej rodzina, od rodziny mozna sie odciac albo ograniczyc kontakt

SammyWinchester Odpowiedz

I jak było?

arbuzek Odpowiedz

Olać je, ślub jest dla was a nie dla nich. Goście to tylko dodatek, nie musi ich być.
Stereotypowy ślub jest paskudny.

EtanolSodu Odpowiedz

Ona będzie taka sama, ale się wpakował :D

Marian6660 Odpowiedz

Napisałbym "Uciekaj!!", ale uwzględniając tempo dodawania wyznań to już po fakcie. :(

Mikser Odpowiedz

Pewnie chciały żebyś każdą z osobna posłusznie nosił na rękach. Ciekawe czy ślub się odbył 🤔

Dodaj anonimowe wyznanie