#1CZeQ

Mój wujek hodował gołębie, oddawał się całkowicie swojej pasji, mógł godzinami je obserwować, wysyłał je na zawody, dawał im najlepsze ziarno itd., miał ich około 40.

Ja będąc małym szkrabem fascynowałam się tymi ptakami, bardzo je lubiłam i nie rozumiałam, dlaczego wujek nie pozwoli im polatać w nocy, jak można je tak ograniczać? Więc jako mądre dziecko, wieczorem, po zamknięciu gołębnika, poszłam do szafki z kluczykami, wzięłam odpowiednie i poszłam uwolnić ptaki, zostawiłam im na noc otwarte drzwi, a co! Niech sobie polatają!

Rano wstałam przed wszystkimi, by zdążyć zamknąć drzwi zanim wujek wstanie. Po wejściu do gołębnika ukazał mi się widok masakry, najwidoczniej kuna skorzystała z okazji i z całej kolekcji zostały 3-4 gołębie, które fruwały przerażone, reszta leżała na ziemi. Pierwsza moja myśl - "wujek mnie zabije", ale po niej przyszła druga "...o ile się dowie"...
Zamknęłam drzwi, odwiesiłam kluczyk i uciekłam do łóżka udawać, że śpię. Reakcji wujka po otworzeniu gołębnika możecie się domyślić.

Minęło już 15 lat od tej sytuacji, wujek nigdy nie poznał prawdy, ani moja rodzina. O tej "przygodzie" wie tylko mój mąż, no i teraz Wy, anonimowi.
xaSiax Odpowiedz

Boziu, wyobrazam sobie jak bardzo musial byc zly. Jedna z najgorszych rzeczy dla hodowcy...

Ikunien

I jeszcze to uczucie gdy wiesz ze to takie golebie za ok. kilka tysiecy*

*tak sa takie golebie na sprzedarz sama hoduje z bratem.

tyskie

sprzedaż* ;)

xaSiax

@Ikunien, wiem, hodowalam z bylym chlopakiem :)

IrenkaCzarna Odpowiedz

Biedny wujek, znajomemu jak kuna pozagryzała gołebie to przepłakał kilka dni, może to był on?...

gitarzystka Odpowiedz

Nie wiedziałam, że istnieje coś takiego jak gołębiowe zawody. :D
Chodziło w nich o umiejętności, wygląd, czy jedno i drugie?

Ludzie wywożą swoje gołębie np. do Niemiec i je tam wypuszczają, a potem czekają w domu, aż ich gołębie wrócą do gołębnika, im szybciej tym lepiej :)

MrsGinny

Naprawdę? Ale fajny sport. Dobrze, że moja mama nie uważa, że jestem gołębiem.

gitarzystka

Ooo... dzięki za odpowiedź. :)
A razem z właścicielami jadą do ich domów jacyś sędziowie, żeby zweryfikować czas przybycia gołębia?

Nie jestem pewna, wydaje mi się, że nie ma sędziów, nie wgłębiałam się za bardzo w to. Wiem tylko, że wujek zawsze wyczekiwał swoich ptaków sam, może jakieś nadajniczki czy coś, wiem, że niektóre są bardzo drogę, te "czempiony" :)

Nadiakas

Tez mnie to ciekawi- przy okazji, fajne wyznanie!

gitarzystka

O taaak... Też słyszałam, że te gołębie są cenne. Do tego stopnia, że w rodzinnej miejscowości mojego Chłopaka jest jeden hodowca, który swego czasu strzelał do chodzących po ulicach kotów w ramach "bronienia stada". Ostatecznie chyba ktoś zniszczył mu gołębnik, a ptaki uciekły, ale nie jestem pewna...

xaSiax

@gitarzystka, moze ja odpowiem na Twoje pytanie :). Nie ma zadnych sedziow, kazdy golab ma obraczke elektroniczna (albo gumowa - starsze i gorsze). Jesli sa elektroniczne, to w miejscach, gdzie golebie wlatuja sa czytniki i na specjalnym zegarze sa odbite godziny. Liczy sie czas i odleglosc od miejsca wypuszczenia w linii prostej :D

gitarzystka

@xaSiax Ooo.. super- dzięki. :D Moja ciekawość została zaspokojona, a wiedza- poszerzona. Full wypas. :D

xaSiax

@ gitarzystka, nie ma za co, to akurat temat, na ktory moge rozmawiac godzinami 😀

musiclove

Kolega mojego taty się bawi w takie zawody, jeden taki zajebiście szybki gołąb może być warty nawet 100tys. zł. Jakkolwiek to brzmi :D.

Zobacz więcej odpowiedzi (9)
kupka Odpowiedz

Mój dziadek od kilkudziesięciu lat hoduje gołębie. Jak ktoś o niego pyta to zazwyczaj pada też pytanie o jego gołębie. Prawie za każdym razem jak przyjeżdżam do niego to siedzi na zewnątrz przy nich. Oczywiście zajmuje się domem, ogrodem, pomaga babci, ale w każdej wolnej chwili po prostu siedzi tam sobie. Dla mnie to niesamowicie wzruszające ile człowiek może mieć miłości do stworzeń

toby Odpowiedz

Przynajmniej jedno nie o "kupie" które myślę ,że jest w 100% prawdziwe...

JestemKimJestem

Raczej na pewno

watson Odpowiedz

Oby wujek nie czytał anonimowych ;)

Rolada Odpowiedz

Dobrze, że wujek nie wie. Zabiłabym.

Akcentomaniaczka Odpowiedz

Chciałaś dobrze, wyszło, jak wyszło😂

KucykPony94 Odpowiedz

Mój tata ma gołębie. Po wizycie kuny był w gorszym stanie niż po śmierci własnej matki. A i proszę was: Nie karmcie gołębi chlebem. Im to szkodzi. Polecam pszenicę i słonecznik :-)

HollywoodUndead4Ever

Nie szkodzi :) jestem weterynarzem i nigdy nie widziałam gołębia któremu zaszkodził chleb, a dużo gołębi już leczylam ;)

ajek Odpowiedz

A-jek gołębie pocztowe są bardzo drogie cena najdrożej sprzedanego gołębia to 500tys euro :)

Zobacz więcej komentarzy (5)
Dodaj anonimowe wyznanie