#0w9Uf
W każdym razie pewnego razu się pokłóciłyśmy. Wzięłam książkę i poszłam do parku (ja i moja siostra co kilka dni przychodzimy w to samo miejsce i czytamy książki). Wspomnę jeszcze tylko, że byłam wtedy trochę przygłupia.
Nie skupiałam się za bardzo, bo myślałam o tej kłótni między nami. Po jakimś czasie spostrzegłam, że nie siedzę sama.
- Fajna ta książka? - spytał jakiś głos.
Odwróciłam się w jego stronę. Brunet, z lekkim zarostem, może z trzy lata starszy ode mnie, prześliczne oczy i powalający uśmiech. Wspominałam już, że byłam głupia Zamiast zagadać czy coś - uciekłam. Tak po prostu!
Dzień później ja i sis wielce pogodzone. Nareszcie - pomyślałam. Kiedy ja się źle czułam ona wyszła z domu. Niby nic, ale po tygodniu nagle mi oświadcza, że pragnie, bym kogoś poznała. Poprosiła, bym poszła do parku. Kogo zastałam?
Tego bruneta! Był święcie przekonany, że to byłam ja i zagadał do niej! Koniec końców, to było dwa lata temu. Po jakimś czasie zostali parą i są nadal razem, a ja jestem wściekła na swoją nieśmiałość. Nieśmiali! Łączę się z wami w bólu!
To teraz go przeleć i niech myśli, że to ona. Będziecie kwita 🤣
Nic anonimowego za wyjątkiem twoich braków
Ehee na pewno tak było