Na pewno nie raz byliście na jakiejś imprezie rodzinnej, gdzie rozmowa zeszła na politykę i kochająca się rodzina zaczęła sobie skakać do gardeł. Cóż... moim dziadkiem jest Janusz Korwin-Mikke.
,,Kobiety zawsze zarabiały mniej i będą zarabiać mniej, bo są mniejsze, słabsze i mniej inteligentne.”
Dragomir
Ale o co chodzi? Są mniejsze? Z reguły są. Są słabsze? Z reguły są. Zdarzają się wyjątki ale tu mowa o regułach, nie o wyjątkach czy mutacjach. A że mniej inteligentne? Znakomita większość wynalazków została wymyślona i ZBUDOWANA przez mężczyzn. To przemawia za prawdziwością tej tezy. Ja akurat nie czuję się specjalnie mądrzejszy niż kobiety tylko dlatego że jestem mężczyzną. Ale nie jestem też wynalazcą :) Na fakty nie ma się co obrażać ani simpić :)))
Tylkopoco
Może na ilość wynalazków przez kobiety miał wpływ brak dostępu do edukacji przez wieki...? I brak możliwości wyboru własnej ścieżki życiowej? A kto kobietom bronił...? Hmm... Zastanówmy się... A, tak! Meżczyźni!
Dragomir
Na szczęście teraz są parytety, więc będzie wysyp wynalazków kobiecych. Prawda?
Maniack37
Mniejsze i słabsze = niższa pensja. Bo przed rozpoczęciem każdej pracy jest sparing w ringu.
A tego, że ilość wynalazków jest miernikiem inteligencji to nie znałem. Kurczaki, to chyba Amerykańce są najmądrzejsi na świecie.
Jakbym chciał się czepiać, to bym powiedział, że każdą tezę JKM można rozłożyć na czynniki pierwsze i wtedy nie brzmi zbyt mądrze.
Z drugiej strony, dobrze gra w szachy więc pewnie ma rację, a ja się mylę. Dobra wycofuję co napisałem, idę coś wynaleźć.
Dragomir
W pracy fizycznej liczy się wytrzymałość na obciążenie i jaki ciężar uniesiesz, bo to przekłada się bezpośrednio na efektywność pracy. A w ringu nie wygrywa ten kto więcej podniesie tylko ten, kto pierwszy zasadzi komuś gonga (albo zasadzi ich tyle, żeby razem dały podobny efekt).
Maniack37
A to co Sokoli zacytował, dotyczyło pracy fizycznej, czy całego rynku pracy?
Dragomir
Zważywszy na dodatek o inteligencji to chyba całokształt.
Sierra1
Tak, bo wzrost i siła mają znaczenie w pracy za biurkiem. A mniej wynalazków opatentowanych przez kobiety? Ciekawe dlaczego? Może dlatego, że przez wieki kobietom broniono dostępu do edukacji, nie pozwalano im zarabiać ani nawet dziedziczyć majątków, mało tego, nie miały nawet praw wyborczych. Więc niby jak liczba wynalazków miałaby świadczyć o inteligencji kobiet i mężczyzn? Nie wspominając już o tym, że wiele kobiet na przestrzeni lat musiało tworzyć pod męskimi pseudonimami lub też ich mężowie przypisywali sobie ich dzieła.
Dragomir
No i nie zmieniły tego, czyli pod jakimiś względami ustępowały pola mężczyznom. Dlatego dziś lansuje się obraz niezależnej, nowoczesnej kobiety, niby na osłodę.
Sierra1
A niby jak miały to zmienić? Nie wiem, urządzić jakąś rewolucję czy coś? No więc zrobiły. Np. ruch feministyczny powstał już w XVIII wieku.
U niego to raczej są kłótnie o kochanki 😂
Wyrazy współczucia. Możecie mówić mu "dziadku", czy trzeba przez "pan"? Czy też może zależy od płci wnuczka?
U Potuska nie tylko w biurze, ale nawet w spółkach skarbu państwa mówią do niego "wujku".
,,Kobiety zawsze zarabiały mniej i będą zarabiać mniej, bo są mniejsze, słabsze i mniej inteligentne.”
Ale o co chodzi? Są mniejsze? Z reguły są. Są słabsze? Z reguły są. Zdarzają się wyjątki ale tu mowa o regułach, nie o wyjątkach czy mutacjach. A że mniej inteligentne? Znakomita większość wynalazków została wymyślona i ZBUDOWANA przez mężczyzn. To przemawia za prawdziwością tej tezy. Ja akurat nie czuję się specjalnie mądrzejszy niż kobiety tylko dlatego że jestem mężczyzną. Ale nie jestem też wynalazcą :) Na fakty nie ma się co obrażać ani simpić :)))
Może na ilość wynalazków przez kobiety miał wpływ brak dostępu do edukacji przez wieki...? I brak możliwości wyboru własnej ścieżki życiowej? A kto kobietom bronił...? Hmm... Zastanówmy się... A, tak! Meżczyźni!
Na szczęście teraz są parytety, więc będzie wysyp wynalazków kobiecych. Prawda?
Mniejsze i słabsze = niższa pensja. Bo przed rozpoczęciem każdej pracy jest sparing w ringu.
A tego, że ilość wynalazków jest miernikiem inteligencji to nie znałem. Kurczaki, to chyba Amerykańce są najmądrzejsi na świecie.
Jakbym chciał się czepiać, to bym powiedział, że każdą tezę JKM można rozłożyć na czynniki pierwsze i wtedy nie brzmi zbyt mądrze.
Z drugiej strony, dobrze gra w szachy więc pewnie ma rację, a ja się mylę. Dobra wycofuję co napisałem, idę coś wynaleźć.
W pracy fizycznej liczy się wytrzymałość na obciążenie i jaki ciężar uniesiesz, bo to przekłada się bezpośrednio na efektywność pracy. A w ringu nie wygrywa ten kto więcej podniesie tylko ten, kto pierwszy zasadzi komuś gonga (albo zasadzi ich tyle, żeby razem dały podobny efekt).
A to co Sokoli zacytował, dotyczyło pracy fizycznej, czy całego rynku pracy?
Zważywszy na dodatek o inteligencji to chyba całokształt.
Tak, bo wzrost i siła mają znaczenie w pracy za biurkiem. A mniej wynalazków opatentowanych przez kobiety? Ciekawe dlaczego? Może dlatego, że przez wieki kobietom broniono dostępu do edukacji, nie pozwalano im zarabiać ani nawet dziedziczyć majątków, mało tego, nie miały nawet praw wyborczych. Więc niby jak liczba wynalazków miałaby świadczyć o inteligencji kobiet i mężczyzn? Nie wspominając już o tym, że wiele kobiet na przestrzeni lat musiało tworzyć pod męskimi pseudonimami lub też ich mężowie przypisywali sobie ich dzieła.
No i nie zmieniły tego, czyli pod jakimiś względami ustępowały pola mężczyznom. Dlatego dziś lansuje się obraz niezależnej, nowoczesnej kobiety, niby na osłodę.
A niby jak miały to zmienić? Nie wiem, urządzić jakąś rewolucję czy coś? No więc zrobiły. Np. ruch feministyczny powstał już w XVIII wieku.