#5RDDb

Poligon w połowie listopada. Pierwszy przymrozek, szron na trawie. Gdzieś tak 3-4 stopnie na minusie.

Dowódca plutonu podał temat zajęć, omówił wszystkie czynności itd. Miał przejść do podania „warunków bezpieczeństwa”. Zwykle to standard – zakaz celowania do ludzi i sprzętu, zakaz przeładowywania broni bez komendy, rozkładania broni itd. Ale nie tym razem.

„Podaję warunki bezpieczeństwa! Kategorycznie zabraniam dotykania językiem metalowych elementów broni!”

Miło, jak dowódca wierzy w inteligencję swoich żołnierzy...
anonimowe6692 Odpowiedz

Każda taka instrukcja BHP ma swoją historię. Mieliśmy na studiach koleżankę, która pomyślała, że termopara (urządzenie do pomiaru temperatury) ma taką końcówkę, że pasowałaby do gniazdka. Od tej pory na każdych zajęciach BHP prowadzący mówił, żeby nie wkładać termopary do gniazdka. Na ogólnym BHP przed rozpoczęciem studiów powiedzieli nam też, że w laboratorium chemicznym "nie pipetujemy ustami". Tej historii już osobiście nie znam, ale nadal jestem pod wrażeniem, że ktoś na to wpadł

Aariyah

A prowadzący na pierwszych laborkach z chemii co robi? Pipetuje ustami xD przeżyłam coś takiego na 2 semestrze chemii xD

Dodaj anonimowe wyznanie