Kilka lat temu, jak byłam w gimnazjum, a moi rodzice rozstali się, mój ojciec wyjechał sobie na wakacje do Afryki. Nic mi nie wspomniał o wyjeździe, nie zaprosił, już go nie interesowałam. Moja mama była akurat wtedy bez pracy i nie stać ją było na jakiekolwiek wakacje. Roztaczała się przede mną wizja siedzenia dwóch miesięcy w domu. Ale, ale... ja sobie nie zorganizuję fajnych wakacji?
Przez jakiś tydzień dzień w dzień przebierałam się w plażową sukienkę, rozkładałam na podłodze koc, smarowałam się kremem do opalania i samoopalaczem, nalewałam do szklanki Frugo, udając że to egzotyczne drinki, a na koniec włączałam "Słoneczny patrol".
Żałuj, "tato", że nie chcesz spędzać wakacji ze swoją jedyną córką, ja bez Ciebie się bawię wybornie!
Dodaj anonimowe wyznanie
I tak trzymać! Ja spędzałam sylwestra z Polsatem w mini sukience w cekiny i czarnych szpilkach. No i oczywiście z butelką szampana i wina. xD Miałam nawet fajerwerki, ale nie dałam rady ich zobaczyć, bo mój pies się wystraszył i zajęłam się ratowaniem go...
Mialam podobnie, tylko w tle jeszcze mój ex. którego akurat bolała głowa, więc nici z sylwestrowych planów. On spał a ja do 3 oglądałam filmy, piłam, jadłam i zastanawiałam się co tu robię ;-)
I tak najlepiej! Lepsza opcja zrobic sobie taka imprezę niz inna, która juz nie bedzie tak udana. Ja jako typowa indywidualistka tez tak lubie sie bawić
A ja w sylwestrer gram na kompie i piję picolo :p
Ja z kilka lat temu oglądalam fajerwerki w tv, i czytałam książke popijając Pikolo. Nie czuam sie samotnie xD
Boże, jakie te wyznanie jest smutne -.
*to
Nigdy nie wiem, kiedy użyć "to" a kiedy "te" -.-
To jedyny błąd, jaki robię pisząc cokolwiek.
Ekhem pewnie bede zminusowana ale Katarzyna znów kogos poprawia
@Antarees ,,To" używasz zawsze, kiedy mówisz o czymś w l. pojedynczej i rodzaju nijakim, np. ,,to dziecko, to wyznanie". Natomiast ,,Te" używasz, gdy chodzi ci o rzeczy lub osoby w l. mnogiej rodzaju niemęskoosobowego, np. ,,te kobiety, te poduszki" 😉 Mam nadzieję, że pomogłem 😁
"te kobiety, te poduszki"e no logiczne, że nie napiszę TO KOBIETY I TO PODUSZKI SĄ ŁADNE :D
@AmericaSinger1 - I będę poprawiać. Lepiej, żeby każdy mówił, jak chce, bez ładu, składu i formy? I to w ojczystym języku? Trochę bardzo nie bardzo :/ Były manifesty futurystów o łamaniu zasad języka, ale na szczęście nie przeszły.
@Katarzyna Niektórzy na tej stronie wolą, żeby analfabetyzm się szerzył, także jestem po twojej stronie ;)
Katarzyno, ja też notorycznie kogoś poprawiam, ale nie obrażam się, jak mnie ktoś poprawi. Ot, coś za coś :p
@Kochammajonez, dziękuję :)
Również uważam, że warto zwracać uwagę na błędy. Sama to robię i jestem wdzięczna, gdy ktoś poucza mnie. Niestety nie każdy ma takie podejście i sporo osób twierdzi, że to niepotrzebne czepianie się.
Poradzisz sobie w życiu haha :D
To wyznanie nie miało chyba takiego celu, ale jest przerażająco smutne.
A dla mnie to wyznanie jest pozytywne ;)
To chyba wyznanie typu ,,śmiech przez łzy"
Jakie to smutne...niestety
Dobrze, że znalazłaś sobie fajny sposób na spędzenie wakacji ;-)
Bo niektórym to się w dupie przewraca razem z priorytetami.
Plaga minusowaczy :')
Czemu pomysł, że miałby Cię zaprosić?
Takie walacje to raczej drogie, może nie było go stać. Albo chciał wziąć nową partnerkę?
Może dlatego, że córka powinna byc dla niego najważniejsza, a nie jakaś tam nowa partnerka?
Ja tam się zgadzam z grzejniczkiem... Przecież jej ojciec nie miał nakazu tego zrobić.
Jego pieniądze jego wybór nie miał obowiązku jechać z nią.
A to rodzic nie ma prawa do wypoczynku bez dziecka? Kiedy byłam w gimnazjum, moja mama często latała do koleżanki do Szkocji i na inne zagraniczne wycieczki (kiedyś chyba nawet z jakimś facetem) i jakoś nigdy nie poczułam się z tego powodu odrzucona. Przecież to nie jest tak, że rodzice mają obowiązek zrezygnować ze swojego życia na 18 lat.
Jaka fala hejtu na ojca.. tez ma prawo do swojego zycia. Skoro pracuje i zarabia-ma prawo wydawac pieniadze na przyjemnosci. Autorka nic nie napisala o tym, czy placil zasadzone alimenty-jesli nie i pojechalby na taka wycieczke, to moglibyscie na niego bluzgac. Ale jesli zajmowal sie autorka, utrzymywal itp to o co Wam chodzi? I co ma do tego to, czy matka autorki ma prace? Albo czy jechal z nowa partnerka? A nawet jesli na starosc bedzie chcial opieki corki, kiedy sam sie nia zajmowal, lozyl alimenty itp to ma do tego prawo. Zalosne komentarze.