#0TLrx
Najpierw muszę zaznaczyć, że rodzice Oli są bardzo religijni i łatwowierni, a moi mają z zasady wszystko gdzieś. Mój brat jest natomiast amebą umysłową i emocjonalną, więc nic nie robił z tą wariatką.
Rodzice z okazji świąt postanowili zaprosić rodziców wybranki serca mojego brata na obiad. Ona przerażona, bo przecież śpi z nim w jednym pokoju, a jakby oni się o tym dowiedzieli, czekałoby ją zesłanie do rodzinnej wsi i dojeżdżanie na studia 2 godziny w jedną stronę. Jakimś cudem Olka i brat przekonali naszych rodziców, by odstawić szopkę i udawać, że ona na co dzień śpi ze mną w pokoju. Przenieśli do mnie wszystkie rzeczy, ja i kot nie kryliśmy niezadowolenia.
Nastała godzina zero, rodzice szlampy stanęli w progu naszych drzwi z ciastem w rękach. Rozmowa nie kleiła się w ogóle, pewnie przez różnice światopoglądowe i ogólne dziwactwo rodziców zołzy. Ja siedziałam grzecznie i jak to wredne młodsze rodzeństwo, tylko czekałam na odpowiedni moment.
Nagle jej rodzice podziękowali mi za dzielenie się z ich córką pokojem. Odpowiedziałam, że spoko, właściwie to nie jest żaden problem, bo ona i tak praktycznie nie wychodzi z jaskini mojego brata. Tylko rano trudno się dostać do łazienki, bo oboje zazwyczaj zamykają się tam razem na całą godzinę, ale nie jest aż tak źle. W nocy też mam w zasadzie spokój, bo Ola wraca "do mnie" bardzo, baaaardzo późno w nocy.
Nastała cisza, wszyscy zrobili się czerwoni na twarzach, tylko mój tata powstrzymywał śmiech. Jej rodzice bez zastanowienia kazali jej się spakować i zabrali ją do rodzinnego domu.
Chyba bardzo na nią wpłynęli, ponieważ jeszcze tego samego dnia zerwała z moim bratem przez gg, a na fb napisała post o tym jak bardzo cieszy się z tego, że w końcu uwolniła się od tyrana. Z ogromną przyjemnością napisałam komentarz, w którym opisałam wszystko co robiła i życzyłam powodzenia w znalezieniu innego frajera, który będzie tolerował jej żmijowatość. Brat kupił mi za to iPoda, którego niestety mi potem ukradli, ale ta historia ma happy end!
Po wielu latach Ola napisała do mnie i przeprosiła za bycie suką. Okazało się, że rodzice nie mogli pogodzić się z jej grzeszeniem (xD) i wywalili ją z domu. Ponieważ znajomi się od niej odwrócili kiedy wszystko wyszło na jaw, wyjechała do innego miasta, gdzie zaczęła wszystko od nowa i musiała sama na wszystko zapracować. Nauczyła się pokory i szacunku do innych. I dobrze jej tak, i tak jej nie lubię, bo pamiętliwa jestem ;)
Pozwól że będę pławić się w satysfakcji płynącej niczym wodospad z tego wyznania ;)
Wodospad nie płynie tylko spada :D
"Płynie" jak jest niewysoki. Jak wysoki to "spada". ;)
<tak to żart>
"Mój brat jest natomiast amebą umysłową" -śmiechłem. 😂😂
Same 😂😂
Więcej tej rakowskiej emotki
Kingblack akurat rakiem to Ty tu jesteś: ).
Hahaha, i takie wyznania lubię :D
Strzałeczka w górę ;)
Skoro jak widać nikt nie życzył sobie jej obecności w Waszym domu, to po co ta cała szopka? Nie mogliście jej zwyczajnie wywalić?
Ja i kot... 😂
To teraz opisz historię ipoda :-)
Końcówka najlepsza :-)
Co z iPodem?!? Nie szkoda ci?
Oj szkoda ale to było już kilka lat temu i już to przebolałam ;)
Szacun, że przeprosiła, to się ceni.
Otóż to. Lubić jej nie musisz, ale ja bym doceniła na Twoim miejscu te przeprosiny. Rzadko się zdarza, żeby ktoś tego pokroju przejrzał na oczy i się do tego przyznał.
Doceniam :)
Nie ogarniam tylko jednego. Twój brat nie umiał z nią po ludzku zerwać czy jej wyrzucić, tylko czekał, aż zrobisz za niego czarną robotę i po tym wszystkim kupił ci iPoda? Dziwny typ.
To był toksyczny związek. Bardzo. Dopiero po jakimś czasie zauważył co się na prawdę działo
To takie ludzkie. Ja nie wiem, czemu Cię dziwi zachowanie brata. Niektórzy tak mają i już.