#0KpRJ

Dziś rzuciłem każdą używkę. Mam wspaniałą żonę, która wybaczyła mi wiele krzywych akcji. Mam dwójkę wspaniałych dzieci. Ale jestem ćpunem. Piję, palę zioło, walę po nosie i nie odmawiam innych eksperymentów. Dzieci w sumie nie widują mnie pod wpływem, ale jednak czasem jestem krzykliwy, kłócę się bez powodu. Rzucam pracę bardzo często, przez to nie możemy się ustabilizować finansowo. Jednak od zawsze dom, w którym są moje dzieci ma być czysty od używek (chociaż tyle rozumu mi zostało), więc żona nie jest świadoma tego, że ćpam, nie zna nikogo z mojego towarzystwa od odlotu. Moje używanie powoduje więcej kłótni między nami, bo jednak się zmieniłem przez ten syf. Dziś to właśnie do mnie dotarło. Uczucie takie, jakby ktoś dał mi w łeb od tyłu znienacka. 12 godzin temu powiedziałem sobie, że koniec z tym, jeśli podejdę do tego tak jak potrafiłem kombinować siano na ćpanie, to muszę dać radę. Od dziś więcej wyjść na kolację z żoną, z dziećmi do parku, wycieczek. Jutro szukam pracy, i choćbym miał pole na ziemniaki przekopywać saperką, nie zrezygnuję z niej. Zero ćpania, picia, trochę zdrowej diety (bez przesady, zjeść lubiłem od dziecka jestem żarłokiem), trochę boiska dla ruchu. Wracam do tego, kim byłem 11 lat temu.

Miało być krótko, tylko tak, żebyście kciuki trzymali, bo tak naprawdę nie mam komu o tym powiedzieć.
I w ramach motywacji powiem, że czuję się dumny, w końcu to pierwszy krok, w dodatku podjęty przeze mnie z własnej woli. I tak dodatkowo do tych, którzy mnie pocisną w komentarzach: nieważne, co napiszecie, jestem świadom, że każdy pocisk będzie słuszny i w sumie będzie niczym przy tym, co pomyślałem o sobie gdy dotarło do mnie, co odpier....em.
Tak więc ludzie trzymajcie te kciuki. Przyda się.
KoalaSzara Odpowiedz

A ja trzymam kciuki, żeby żona dowiedziała się, jakiego oszusta trzyma w domu.

Anwute

Trzeba być dnem a nie człowiekiem, żeby pisać coś takiego osobie, która próbuje odbić się od dna.

FacetBeta

Nie zesraj się. Pani Święta

Doge

Nawet moje komentarze nie są tak podłe jak twój, eukaliptusożerco.

Moje3konto

Ahahaha Doge, jakie kulturalne wyzywanie na poziomie :) U innych się widzi zło, a u siebie nie

Doge

Przecież napisane jest, że moje komentarze są podłe. Ale ustępują przy tym, co ten nieprzydatny niedźwiedź wysrał ze swojej klawiatury.
Naucz się czytać ze zrozumieniem kretynie, bo to było oczywiste w mojej wypowiedzi.

anonimowa6776

Jakiego oszusta? Gościu przestał ćpać itp

karolyfel Odpowiedz

Dlaczego szukać pracy zaczniesz "jutro" a nie "dzisiaj", "teraz"?
"Jutro" to takie słowo, które nie wróży nic dobrego.
Po drugie nie wydaje ci się, że żona ma prawo wiedzieć, że ma męża narkomana?
Tak czy inaczej, życzę powodzenia.

Retiro Odpowiedz

Potrzebujesz pomocy - zewnętrznego wsparcia. Samemu z nałogiem wygrać bardzo ciężko. Fizjologiczne uzależnienie to nie jest kwestia silnej woli czy dobrych chęci.

Marynowanegrzybki

Nie mogę się z tym zgodzić. Jeśli ma silną wolę to da radę. Mówię ja alkoholiczka nie pijąca 15 lat ( bez terapii)
Powodzenia!

Retiro

@Marynowegrzybki, nie mówie, że niemożliwe, mówię, że bardzo ciężko :) zwłaszcza, że autor wspomina o uzależnieniach od kilku różnych rzeczy. Gratuluję Ci (zwłaszcza takiego) wyjścia z nałogu! Bardzo takich ludzi szanuje i podziwiam :)

Marynowanegrzybki

Dziękuję Retiro

KaskaDupaska

Marynowanegrzybki, czy uważasz, że alkoholizm to choroba?

Marynowanegrzybki

Uważam, że alkoholizm to uzależnienie i potrzeba bardzo dużo silnej woli żeby z niego wyjść. Silnej motywacji i wsparcia. Ale najważniejsze jest chcieć! Jeśli nie chcesz to nie wyjdziesz. Tak jest z każdym uzależnieniem. Dlatego przymusowe terapie nic nie dają.

AnonimowaNazwaXyz Odpowiedz

Nic z tego. Nawet to wyznanie świadczy o tym że Ci się nie uda. Klasyczny mechanizm, nic nie zrobię, ale powiem komuś że zrobię i mózg uzna że już COŚ zrobił. Strasznie częste u osób uzależnionych. Całemu światu musisz powiedzieć jaka wielka zmiana w Tobie zaszła bo OD DZIŚ jesteś czysty :D Idź na odwyk, powiedz żonie, zapisz się do AA/AN. Załatw te 3 punkty to będzie można traktować wyznanie inaczej niż lepszy dzień zwykłego ćpuna. Ale tego nie zrobisz :) Przecież na odwyk nie ma czasu (na bezrobociu xd), żona nie wiadomo jak zareaguje i tak w sumie to nie jej sprawa, no i będzie mogła naciskać żebyś naprawdę przestał, a na AA/AN to trzeba chodzić i jeszcze ktoś zobaczy.

8 dzień mija i jak narazie się trzymam.

KaskaDupaska

😁 kreślisz je jakoś na kalendarzu?

@KaskaDupaska.
Tak

Doombringerpl Odpowiedz

Ja miałem problem tylko z jedną używką. Dałem się wciągnąć w palenie i nie byłem w stanie przestać przez 18 lat. W końcu też rzuciłem z dnia na dzień. Pomógł mi w tym film o tym jak wygląda przemysł tytoniowy. Nie było łatwo. Przytyłem 10 kg, przez pierwszy tydzień chodziłem jak bomba zegarowa. W lutym tego roku minęło 9 lat. Nadal kiedy ktoś koło mnie pali, mam ochotę zapalić. Nie pochwalam narkotyków, ale wierzę, że dasz radę. Nie wiem tylko czy sam. Wiem co działo się, jak rzuciłem. Wszyscy znajomi, z którymi nie raz paliłem i dzieliłem się fajkami, zrobili mi swoisty test i specjalnie palili przy mnie. Niestety z racje pracy nie mogłem zmusić ich do zaprzestania palenia. Nie dość, ze większość starsza ode mnie to jeszcze w delegacje byłem zabierany przez nich i byłem zdany na ich łaskę. Nie wierzyli że wytrzymam. Dzisiaj większość z nich nie pali a reszt przerzuciła się na wersję e-
Z narkotykami jest gorzej, bo oprócz "kumpli" wyjdzie uzależnienie. Nie wiem czy wytrzymasz to co zgotuje Ci organizm. Dlatego radziłbym przyznać się żonie i poszukać terapii, a "kumpli" ładnie pożegnać.

ToTylkoJa90 Odpowiedz

Powodzenia, bo ciężka droga przed Tobą.

Melancholija Odpowiedz

Serdecznie życzę Ci powodzenia ale jednak moim zdaniem warto, żeby żona wiedziała. Oczywiście ma prawo tego nie zaakceptować i musisz się z tym liczyć ale jeśli zgodzi się Cię wspierać to bardzo Ci pomoże, bo siła woli potrafi być zawodna. No i oczywiście ona ma prawo wiedzieć z kim żyje skoro to aż tak wpływa na wasze życie. Jeszcze raz, powodzenia!

miekkamynia Odpowiedz

Dobrze, że chcesz się zmienić, to pierwszy krok. Ale poszukaj profesjonalnej pomocy, bo tak samemu jest bardzo ciężko.

Carrola Odpowiedz

Powodzenia!

Lucedelsolexxx Odpowiedz

Trzymam kciuki za ciebie

Zobacz więcej komentarzy (20)
Dodaj anonimowe wyznanie