Poznałam cudownego człowieka. Po rozwodzie. Był samotnym ojcem, bo żona porzuciła jego i jego dzieci. Pokochałam ich wszystkich i przez długie lata byłam dla nich mamą.
Jak dorośli, to odszukali matkę, a ze mną zerwali kontakt. Nawet w święta nie zadzwonią.
Dodaj anonimowe wyznanie
Przykro mi się zrobiło.. Trzymaj się autorko, jeśli nie są skończonymi idiotami to nie zapomnieli ile dla nich zrobiłaś. Jeśli są- no cóż, ich strata, Ty zobaczyłaś jacy są naprawdę.
Smutna historia.
No i po co byliby Ci tacy niewdzięcznicy? Spokój masz
Najwyraźniej nigdy nie byłaś dla nich tą,, prawdziwą" matką i nie twierdzę, że byłaś złą mamą. Ale to smutne,że mimo tego co dla nich zrobiłaś zerwali z tobą kontakt. Myślę, że nie pogodzili się z odejściem biologicznej matki.
@Anonimowychipsoholik cudzysłów robi się tak: "...".
Cudzysłów jest dobrze zapisany i zgodnie z poprawną polszczyzną. Stawianie tego znaku w taki sposób "..." to nieprawidłowa nowa maniera.
Ciekawe jak brzmi ta historia z ich strony.
A ta kobieta, która ich porzuciła nagle odczuła w sobie instynkt macierzyński kiedy ja odnaleźli?
Współczuje Autorko.
okropni... szkoda mi Cię dlatego trzymaj się cieplutko. A mam nadzieje, że te"dzieci" przypomina sobie komu tak naprawdę wszystko zawdzięczają
Przykro mi, ze takie rzeczy się dzieją. I że Ciebie to spotkało . Ciężko się pogodzić z tym, ze można kogoś kochać i zostać porzuconym.
Może przypomną sobie o Tobie, gdy ta ich "matka" znowu ich porzuci...
Może nie byłaś taka super jak sądzisz...