#0Gub5
Moje jelita nie lubią leków każdego rodzaju. Leki = WC, zawsze. A jako że muszę brać jeden lek do końca życia o stałych porach, musiałem coś wymyślić, więc myślałem i myślałem i wymyśliłem. Zatyczkę analną własnej konstrukcji, dzięki której zyskuję zawsze jakieś 40 minut.
Tak że ten, jak spotkacie 26-letniego faceta z korkiem analnym, to mogę to być ja ;)
Gorzej jak Ci kiedyś ten korek strzeli.
O nie, wyobraziłem to sobie >.<
Mnie zastanawia tylko to, jak mielibyśmy się dowiedzieć o tym, że ktoś ma korek w tyłku. Domyślam się, że nie chwalisz się tym, także nawet jak cię spotkamy, to nie będziemy wiedzieć :)
Jakby strzeliło, hukło i pierdykło.... :D
@DeathFairy dokładnie to samo sobie wyobraziłam- piękną lisią kitę :-D
Z tego wyznania najbardziej zastanawia mnie "własna konstrukcja" owego korka....
Może zrobił odlew swego członka i z niego korzysta
Jezeli chodzi o IBS to mi pomogly probiotyki. Zamowilam przez internet pare dobrych naturalnych produktow i od 2 tygodni czuje ogromna poprawe :) Dodatkowo skoro bierzesz leki ktorze podrazniaja twoje jelita to te probiotyki moga dzialac jako taka "oslona" ale ogolnie lekarzem nie jestem wiec wszystko rob na wlasna odpowiedzialnosc :D
na co dzień nie spotyka się osób z takim sprzętem w czterech literach, szczególnie, że nikt tam nie zagląda xD
Przyjemne z pożytecznym?
Eee... :/
Wyjaśnij mi proszę jaki sens jest w zatykaniu jelita grubego? Skoro przez ciebie przelatuje to wszystko kisi się na samym dole a składniki pobierane są w jelicie cienkim
Może chodzi o fakt tej stałej pory - autor może wtedy zajmować się czymś, co uniemożliwia mu wyjście do toalety, a dzięki korkowi może do niej pójść 40 minut później.
Może spraw sobie kibel z metalu, bo kiedyś ciśnieniem muszlę rozniesiesz :D
Grunt że działa :)
Mnie tylko zastanawia jak ty z tym siadasz