#0GgD8
Jadąc na ostatnią rozmowę kwalifikacyjną sądziłem że się nie uda. Przyjechałem na miejsce, porozmawiałem z pracodawcą, nawet mi się podobało. Gdy padło pytanie, gdzie widzę siebie za 10 lat, w głowie miałem dwa scenariusze: słodzić mu albo powiedzieć coś głupiego. Odpowiedziałem: "Gdybym wiedział, co będę robił za 10 lat, to robił bym karierę jako drugi Nostradamus, a nie jako kolejny programista".
Kilka tygodni temu minęło 10 lat. Były pracodawca to mój najlepszy kumpel, obecnie jestem właścicielem drugiej firmy współpracującej z nim. Powiedział mi, że z wielu kandydatów z większymi umiejętnościami wybrał mnie, bo spodobała mu się ta moja odpowiedź.
Przynajmniej były pracodawca z poczuciem humoru , inny by Cię jeszcze "zjechał z góry na dół" ;)
Super, Nostradamusie, oby tak dalej ;)
Oryginalność najważniejsza. ?
Spoko facet ?
Może kiedyś też tak odpowiem..