#0GgD8

W 2005 roku szukałem pracy jako programista, wysłałem kilka CV i oczekiwałem na odpowiedź. Niestety, byłem jeszcze studentem, nie wszyscy chcieli mnie przyjąć, inni oferowali zbyt małe pieniądze.

Jadąc na ostatnią rozmowę kwalifikacyjną sądziłem że się nie uda. Przyjechałem na miejsce, porozmawiałem z pracodawcą, nawet mi się podobało. Gdy padło pytanie, gdzie widzę siebie za 10 lat, w głowie miałem dwa scenariusze: słodzić mu albo powiedzieć coś głupiego. Odpowiedziałem: "Gdybym wiedział, co będę robił za 10 lat, to robił bym karierę jako drugi Nostradamus, a nie jako kolejny programista".

Kilka tygodni temu minęło 10 lat. Były pracodawca to mój najlepszy kumpel, obecnie jestem właścicielem drugiej firmy współpracującej z nim. Powiedział mi, że z wielu kandydatów z większymi umiejętnościami wybrał mnie, bo spodobała mu się ta moja odpowiedź.
niejestembananem Odpowiedz

Przynajmniej były pracodawca z poczuciem humoru , inny by Cię jeszcze "zjechał z góry na dół" ;)

Super, Nostradamusie, oby tak dalej ;)

lucyferaza Odpowiedz

Oryginalność najważniejsza. ?

Katexx Odpowiedz

Spoko facet ?

Może kiedyś też tak odpowiem..

Dodaj anonimowe wyznanie