#0Ai9N

Ostatnio gadałem z kuzynem. Za młodych lat byliśmy jak bracia i tylko dlatego odważył mi się zwierzyć. Chłopak jest w seminarium. I po tym, co usłyszałem, włos zjeżył mi się na głowie. Tam jest po prostu piekło dla ludzi z powołaniem do służby Bogu. Ale żeby nie być gołosłownym - kilka przykładów:

- Władza, wszędzie pęd do władzy. Biskup ma władzę absolutną. I ma kompletnie w du.. jakiekolwiek prawo kanoniczne. Jak o czymś zadecyduje, to nieważne, że to sprzeczne z prawem kanonicznym - jego słowo przeważa.
- Kolesiostwo. Jak masz dzianych rodziców, co dają na seminarium datki - masz tyłek obity blachą. Nikt cię nie ruszy, choćbyś nie wiem co odwalił.
- Donosicielstwo - klerycy są nakłaniani do donoszenia na innych kleryków, ludzie nawet boją się szczerze porozmawiać, bojąc się, że druga osoba na niego doniesie, by zarobić kilka punktów, albo że ktoś inny doniesie wcześniej i to on zapunktuje.
- Życie w strachu i napięciu - ciągle się boisz donosu na siebie od kolegów albo że zrobisz coś, co wprawdzie nie jest zabronione, ale np. twój przełożony tego nie lubi i tępi ludzi o innych poglądach.
- Wykorzystywanie władzy - niżej od ciebie w hierarchii stoi ktoś, kogo nie lubisz? Absolutnie nie ma problemu z prośbą do jego przełożonego "Andrzejku, weź zgnój tego a tego typa, będę ci wisiał przysługę". "No problem, ziomuś".
- To jest praktycznie jak życie w państwie totalitarnym. Ciągle jesteś obserwowany i pilnowany, ludzie na siebie donoszą, a za najmniejsze przewinienia (prawdziwe czy wydumane) jesteś karany według widzimisię przełożonych i biskupa. W nauczaniu nie lepiej, pranie mózgu na całego, ciągłe wmawianie, że są ostatnią deską ratunku przed zachodnim gejowskim zepsuciem, muzułmanami i Harry Potterem.

Ogólnie dotąd myślałem, że kapłani, którzy stamtąd wychodzą, to przeważnie normalni ludzie, a ci, którzy mają jakieś odchyły (pedofilia, parcie na kasę, parcie na władzę) to margines. Ale teraz widzę, że to właśnie ci normalni, z powołaniem do służby Bogu są tą mniejszością, która jakimś cudem zachowała w sobie prawdziwą wiarę mimo usilnych starań przełożonych. Jeśli tak to wygląda na samym początku, to aż boję się myśleć co za syf jest na najwyższych szczeblach polskiego kościoła katolickiego.

Kuzyn kapłanem raczej nie zostanie, poważnie myśli o odejściu, bo ma dość prania mózgu, jakie mu tam fundują, ciągłego życia w strachu. Na wszystkie postulaty mam po kilka przykładów, ale póki kuzyn nie odejdzie do stanu świeckiego, nie mam zamiaru ich przytaczać, bo jednak mogłoby dotrzeć to do uszu czarnej mafii i kuzyn miałby przegwizdane (to nie jest pusty strach - kuzyn widział kilka przypadków, gdzie klerycy byli zmuszeni do odejścia, bo gdzieś napisali swoje żale i przełożeni to odkryli).
scor Odpowiedz

Duszpasterz mówił sowim uczniom, aby nie oglądali filmu Tomasza Sekielskiego, bo są w nim zawarte kłamstwa i oszczerstwa. Także że w ww. Tomasza wstąpił szatan itp. Tego dowiedziałem się od Brata Ukochanej, gdy opowiadał o ostatniej lekcji religii w jego szkole.

Awtroil Odpowiedz

Kuzyn zawsze może odejść.
A co do całego duchowieństwa to chyba bardzo duża jego część jest tak naprawdę niewierząca, bo gdyby wierzyli to nie byli by takimi ch... wobec innych, wiedząc jaka kara ich spotka po śmierci.

Ookami

Wydaje mi się że oni wierzą że jak już zostali księżami to pójdą do Nieba choćby gotowali zupy z niemowląt. Zresztą takie podejście istnieje od wieków, dosłownie.

MatkaDzieciom

Ależ oni wierzą. Wierzą, że kto ma księdza w rodzinie ten z głodu i chłodu nie zginie.
No i zawsze można poruchać nieletnich bez konsekwencji.

Daczja Odpowiedz

Bardzo mnie to ruszyło. 20 lat temu mój wujek-kleryk sie powiesił. Wtedy głośna sprawa bo zrobił to będąc w seminarium miesiąc przed święceniami. W skrócie- przyjchał na Wielkanoc wynają pokój w hotelu i sie powiesił. Zawsze spał u rodziców, młody świetny chłopak. Miał 22 lata. Do tej pory moja babcia zachodzi w głowe co sie stało. Może dziewczyna? Moze chcial odejsc? Nie wiemy. Jeden, jedyny kolega idważył sie powiedzieć, że to " czarne wrony go wykończyły, ale tą tajemnice zabrał do grobu" Potem wyszło(pewności nie mam), że był molestowany lub coś wiedział. Te seminarium było w Bagnie.

jacker

Przyjechał ma Wielkanoc, rozumiem że do domu rodzinnego i wynajął pokój w hotelu? Coś mi tu nie pasuje. Podobnie jak to, że mając 22 lata, był miesiąc przed święceniami. Zakładając nawet, że do seminarium wstąpił zaraz po maturze, w wieku 18 lat, to i tak niemożliwe jest, żeby mając 22 lata uzyskał święcenia. Po pierwsze dlatego, że formacja w seminarium trwa 6 lat. Ponadto kanon 1031 Prawa Kanonicznego wyraźnie mówi, że ,,święceń prezbiteratu można udzielić tylko tym, którzy ukończyli 25 rok życia ''.

CzteryLiteryy

Tak, 22 letni chłopak po 6-7 letnim seminarium ;) na sto procent!

Nebukadneccar

@jacker Prawo kanoniczne niewiele ma wspólnego ze Słowem Bożym. Na przykład Tymoteusz, do którego apostoł Paweł napisał dwa listy, wyruszył w podróż ewangelizacyjną jako “biskup” wraz z apostołem Pawłem mając niespełna 20 lat.
Swego czasu przejrzałem też program nauczania teologii na KULu. Wyobraź sobie zatem jeden semestr nauczania jako potężny wieżowiec. Poszczególne działy teologiczne jako klatki. I teraz temat „Biblia a coś tam...” odbywa się raz w tygodniu, w jednym mieszkaniu aż przez półtorej godziny.

jacker

Prawo kanoniczne niewiele ma wspólnego ze Słowem Bożym... Hm... Mógłbyś mi przybliżyć ten subtelny niuans, jak to się ma do mojego komentarza, bo chyba coś mi umknęło 🤔

arbuzek

Niedawno kleryk w Łomży się powiesił... Nauczanie nowych księży leży i kwiczy. Chore co się dzieje. Ale w końcu te brudy wychodzą na wierzch, bo przez takich ludzi ci z powołaniem są marginesem.

CzteryLiteryy Odpowiedz

Mój brat jest w seminarium. Wśród kleryków panuje braterska atmosfera. Są tak bardzo ze sobą zżyci, że nawet ci, którzy są już po święceniach/odeszli ciagle odwiedzają seminarium. Wykładowcy i księża, którzy uczestniczą w życiu seminarium są niesamowici. Biskup tez. Zna każdego kleryka z imienia i jest jak dobry dziadek.

Wiec proszę. Nie generalizujmy. Człowiek człowiekowi nie równy. Tak samo, jeśli chodzi o instytucje. I nie mówię tu tylko o Kościele.

WodaGazowana

Skoro prosisz o nie generalizowanie, to ze swojej strony tez musisz przyjąć, ze nie wszystkie seminaria są super. Jak widać po wyznaniu i komentarzach nie koniecznie.

Indor Odpowiedz

Mam kilku znajomych kleryków, którzy są natomiast zachwyceni seminarium - jeden z nich od kiedy poszedł do seminarium bardzo się nawet zmienił. Z dupy wołowej, która potrafiła rozmawiać jedynie z starszymi babciami z kółka rózańcowego zmienił się w normalnego uspołecznionego człowieka.

Wszystko pewnie zależy od rektora i biskupa, więc generalizować nie można

gbc Odpowiedz

Jednym słowem sku******, największa mafia w Polsce, największa nieopodatkowana instytucja w kraju!

jacker

Nieopodatkowana? 🤔🤔🤔

GeddyLee

ale to nie jest wyznanie o politykach

jacker

Zamiast bezmyślnie powtarzać zasłyszane frazesy, jakoby ksiądz nie płacił podatków, zalecałbym skorzystanie z wyszukiwarki Google. Kilka minut i oczy się otwierają. No ale cóż... Cały czas są osoby, które wolą być karmione post prawdą i żyć w alternatywnej rzeczywistości wykreowanej przez media, niż poświęcić kilka minut na weryfikację docierających doń informacji.

arbuzek

Właśnie, księża płacą podatki za swoje życie... Co za bełkot, już nie chce mi się czytać o tej ich "instytucji".

TamtaInna Odpowiedz

Może niech pójdzie do zakonu? Tam ponoć normalniej.

TabascoNincja Odpowiedz

Ale czy ktos ich tam trzyma? Po co sie pchaja? Czy to jakis oboz? Pastuchy elektryczne na bramie?

TabascoNincja

"mogłoby dotrzeć to do uszu czarnej mafii i kuzyn miałby przegwizdane (to nie jest pusty strach - kuzyn widział kilka przypadków gdzie klerycy byli zmuszeni do odejścia bo gdzieć napisali swoje rzale i przełożeni to odkryli)" - no, straszne faktycznie :D musieli odejsc. Okropna kara, wyrzucili ich z miejsca, gdzie sie nad nimi znecano i zastraszano.

Ookami

Czasem trzeba pocierpieć żeby spełnić marzenie. Nie mówiąc już o tym że jeśli ktoś wierzy na tyle żeby być księdzem to na pewno wie że cierpienie uświęca. Tylko że no właśnie, takie coś przechodzi ludzkie pojęcie.

Daczja

To nie obozy i nikt ich nie trzyma. Po proatu młodzi ludzie pełni wiry zderzają sie z takim syfem, że sie w głowie nie mieści i nie wytrzymują psychicznie, bo spodziewali się czegoś innego- dobrego, a wpadli w najgorsze gówno po same usz.

Daczja

Wybacz literówki- to emocje, bo naprawde mnie ten temat ruszył osobiście

Nfwpb Odpowiedz

Nie we wszystkich seminariach tak jest, to musi być jakieś powalone.

Haiku Odpowiedz

Polecam po modlitwie pouczyć się języka polskiego.

scor

Używać poprawnie, wszyscy wiedzą. Czy używają, z tym jest już problem.

Zobacz więcej komentarzy (6)
Dodaj anonimowe wyznanie