Na Woodstock 2016 poznałem pewną dziewczynę z Warszawy, nazwę ją "A". Dziewczyna naprawdę świetna, piękna, inteligentna. Utrzymywaliśmy kontakt po festiwalu przez kilka miesięcy, ale ze względu na jej studia i moją pracę za granicą ciężko było nam się ponownie spotkać. Niestety popełniłem błąd i przy jednym z wyjść na piwo i spożyciu zbyt dużej ilość alkoholu, napisałem kilka głupot, które leżały mi na sercu, a których nie potrafiłem w żaden sposób rozwiązać, i nasz kontakt niestety się urwał, co dręczy mnie już jakiś czas. Wiem natomiast, że czyta tu wyznania, ponieważ co jakiś czas niektórymi co ciekawszymi się "wymienialiśmy".
Tak że myślę, że Panna "A" będzie wiedziała, iż o niej mowa. Przepraszam, że tak to zawaliłem. Mam nadzieję, że na tegorocznym Woodstock wypijemy jednak wspólne piwo.
Dodaj anonimowe wyznanie
Ona się obraziła za formę, a nie za treść.
^Czyżby Panna A?
Przyznam, że faktycznie miło by było przeczytać o sobie na anonimowych, ale niestety ani nie byłam nigdy na Woodstocku, ani (uff) nie jestem z Warszawy 😉.
A mój komentarz odnosi się do pisowni autora.
"Uff nie jestem z Warszawy"? A co za różnica kto skąd jest xD
Nadal nie rozumiem, ale dzięki za minus (y)
Ja na przykład nie lubię tego miasta ani większości znanych mi ludzi, którzy w nim mieszkają, dlatego rozumiem to uff :) ale nie ode mnie minus
FoxyLadie wiec miło by ci było, przeczytać wyznanie o sobie? A co zrobisz jak, kiedyś ujrzysz wyznanie ze mną w roli głównej. W sensie z tobą i zemną.
Dywanik, ode mnie minusa nie było 😉 'Uff' było subiektywne, nie lubię tego miasta i nie spotkałam tam nikogo fajnego.
Obrzydzasz mnie, Vstrom, jak mało kto w internecie i na żywo, tak, że wolę się nie katować wizją wejścia z tobą w jakąkolwiek sytuację, którą można by tu napisać.
FoxyLadie a co takiego złego jest w Warszawie?
FoxyLadie, żebyś się czasem kiedyś nie zdziwiła. A mnie tam ty nie obrzydzasz, ale to na inną historię/komentarz.
Vstorm, a Ty przedstawicielu "Ciemnogrodu" dalej tutaj? I tak nie wyrwiesz żadnej normalnej i ogarniętej dziewczyny xD
O, spotted? A nie, anonimowe. Jak łatwo się pomylić.
No nie wiem. W życiu bym się nie spotkała z kimś, kto zna mnie 'z anonimowych'. Za dużo tajemnic, wstdliwych faktów i innych 😁
Nie bądźcie tacy cyniczni. On tylkoo próbuje odzyskać szczęście. To człowiek, a nie noname z internetu.Dodaj komentarz
Cholera, na główną! Musisz się z nią znów spotkać!
Na główną z tym!
Anonimowi jednoczmy się!
Cóż, in vino veritas...
Na główną!!
Jasne ! niech się A odnajdzie niech się wyznanie nie zgubi na główną niech leci !!!!
Anonimowi wierzą, że ci się uda! Trzymamy kciuki! :-)
Przeprosin to jeszcze na tej stronie nie widziałem. Bez jaj...
Oj ja już widziałam.
Dawać na główną!!! Znajdziesz ją kolego. Anonimowi wierzą całym sercem ;)