Matury. Po podstawowej z angielskiego mieliśmy trzy godziny czekania na rozszerzenie, kumpel miał wolną chatę, więc zapakowaliśmy się do samochodu i pojechaliśmy do niego. Kierowałem. W połowie drogi dostrzegłem charakterystycznego pana w kamizelce i lizakiem w ręce. Oczywiście, z tyłu nikt nie miał zapiętych pasów, więc kwota by się spora uzbierała. Pan policjant nakazuje lizakiem, żeby się zatrzymać. Adrenalina wysoka.
Zatrzymuję się, a po chwili policjant do nas rzuca tekstem:
"Nie wy, wy na matury!"
I zabrał się za samochód jadący za nami.
Pozdrawiam życzliwego pana policjanta ;)
Dodaj anonimowe wyznanie
Fajny policjant :D
Policjant fajny, ale już pasażerowie mniej. Nie wyobrażam sobie jechać autem, a ktoś za mną nie ma zapiętych pasów. Przecież on zagraża nie tylko sobie, ale i mi!
Gdybym widziała policjanta widziała automatycznie bym zapiela pasy
Na matury
Fajny nick :D
@Stars Och przestań, bo się zarumienię 😉
Uznał że CKE da wam szkołę życia :D :D
Puenta powinna być inna: "Nie będziemy nigdy więcej jeździć bez zapiętych pasów przy tylnych siedzeniach." Brak zapiętych pasów tam - to gwarancja na śmierć kierowcy w przypadku wypadku + drugiej osoby z przodu. Nie chcecie wiedzieć, jaka jest siła nacisku pasażera, gdy uderza z prędkością gwałtownie zahamowanego samochodu w przedni fotel.
Kilka ton jak dobrze pamiętam.
Tak szybko dodali wyznanie z zeszłego tygodnia, czy to sprzed roku? :D
Szkoda, że mało takich :d
Może nie na temat, ale czy tylko mnie denerwują "anonimowi kanarzy" i "anonimowi policjanci"? Niezwykle urodziwa kobieta ma gorszy dzień, to przymkniemy oko. Za godzinę za to samo wypisujemy mandat "mniej urodziwej", bo przecież poza tym, nie ma gorszego dnia, to można dowalić. Nie wiem jak można się cieszyć, że są ludzie dobrzy i lepsi.
Mnie też. Zasady powinny być dla wszystkich takie same.
Powinien was ukarać i zadzwonić do twojego ojca.
Farciarze. Ale na przyszlosc kaz swoim pasazerom zapinac pasy. Wiem ze to obciach ale jestescie bezpieczniejsci na drodze no i twoj portfel na tym nie ucierpi :-)
faktycznie, zapinanie pasów i dbanie o własne bezpieczeństwo to straaaszny obciach...
Nie matura, a chęć szczera, zrobi z Ciebie oficera ;D
Tak mi się przypomniało ;)