#zhlXK
Kilka dni temu zauważyłem, że nasz płot od strony ulicy dość brzydko wygląda i pomyślałem, żeby go odmalować. Ten pomysł mógł dobrze wpłynąć na mój wizerunek u szefa. Zaproponowałem to szefowi i stwierdził, że to dobry pomysł. Ucieszyłem się, że zapunktuję. Malując usłyszałem jak ktoś mnie woła z drugiej strony ulicy. Odwracam się i widzę zgrabną kobietę stojącą z torbami na przystanku, która zawzięcie i z uśmiechem do mnie macha. Bez zastanowienia odwzajemniłem uśmiech i pomachałem.
Okazało się, że machała do swojego męża, który szedł jej pomóc zanieść zakupy do domu. Wstyd jakich mało. Spaliłem buraka i od razu się odwróciłem dalej malować płot.
To wszystko zobaczył mój szef. Pierwszy raz zobaczyłem jak się śmieje.
a już myślałam, że to była żona szefa ;D
Myślałam że zły płot malujesz
Awansujesz na błazna firmowego.
??
myslalam, ze cie wywalil przez to