#zcqua

Rozstałem się z dziewczyną po bardzo długim związku. Postanowiłem iść z duchem czasu i założyłem sobie konto na tinderze i zacząłem umawiać się na randki. Były gorsze, lepsze, ale jakoś w jednym czasie poznałem dwie bardzo fajne kobiety.
Postanowiłem pospotykać się z nimi po kilka razy i wybrać tą lepszą. Te kilka razy zmieniło się w trzy miesiące i muszę szybko wybrać, bo ukrywanie jednej przed drugą staje się coraz trudniejsze. Pewnego razu pomieszały mi się fakty i wypaliłem z tekstem dotyczącym życia tej drugiej do tej pierwszej. Na szczęście udało mi się z tego logicznie i bez podejrzeń wybrnąć. Jednak nie potrafię się tak naprawdę zdecydować.
Ta pierwsza to oaza stoicyzmu, spokojna, wyważona, można powiedzieć, idealna do założenia rodziny, można z nią rozmawiać ciekawie godzinami. Dodatkowo gotuje, pierze, sprząta i lubi dbać o faceta. Nie zarabia wiele i żyje na wynajętym. Druga jest bardzo inteligentna, ale też chaotyczna, bywa zaczepna, potrafi rzucić kłującym tekstem i ma dużo więcej własnego zdania i czasami ciężko przeforsować z nią swoje racje. Też chce mieć rodzinę, ale jeszcze nie teraz, i tego się trochę boję. Jest bardzo wykształcona i dużo zarabia, ma własne ogromne mieszkanie. Jest ładniejsza od tej pierwszej, ale do życia bardziej niepewna. Pierwsza jest typem ciepłej maskotki, uwielbia bliskość, uwielbia się przytulać, natomiast druga bywa oszczędna w emocjach i to sprawia, że zbliżenie z nią jest bardziej mechaniczne niż z pierwszą. Druga ma lepsze geny, ładniejsza, inteligentniejsza, nasze dzieci miałyby lepszy start i żylibyśmy też na dużo wyższym poziomie społecznym i finansowym. Pierwsza, pomimo że nie jest brzydka, to jednak szara myszka, tutaj cały ciężar utrzymania rodziny spada na mnie, bo ona ma tylko trochę powyżej minimalnej, ale ona mi da to, czego druga nie potrafi – ciepło, dom, spokój, to na czym bardzo mi zależy. Patrząc na to logicznie, powinienem brać tą drugą, bo to lepsza inwestycja w przyszłość, lepsze geny dla dzieci, lepsze życie teraz. Patrząc od strony emocjonalnej, pierwsza da mi więcej szczęścia i spokoju. Nie wiem, czym się kierować.
Lipcowa Odpowiedz

Ja myślę, że powinieneś im zrobić przysługę i nie wybrać żadnej.

TakaOna100 Odpowiedz

Po trzech miesiącach dalej spotykasz się z obiema, a do tego robisz sobie publicznie listę plusów i minusów. Myślę, że za chwilę to wszystko się sypnie i nie będzie już z czego wybierać, z korzyścią dla obu kobiet

HansVanDanz Odpowiedz

Jeżeli ty szukasz kobiety, a chyba dokładnie żony i matki dzieci pod kątem "inwestycji", to emocjonalnie jesteś jakiś upośledzony.
Dobry start dla dzieci, to szczęśliwa, szanująca się i kochająca rodzina, nie matka zarabiająca ponad średnią krajową.
P.S. dzieci dwojga pięknych rodziców mogą urodzić się brzydkie 😉
Inna rzecz, czy któraś z tych pań w ogóle bierze pod uwagę tworzenie z tobą trwałego związku.

NAUS Odpowiedz

Wszyscy wiedzą jak się to skończy, Ty też. Powinieneś wybrać pierwszą, ale wybierzesz drugą. Druga Cię przeora, a później przypomni Ci się o pierwszej. Ale wtedy pierwsza będzie już zajęta, więc pozostanie Ci wrócenie do punktu wyjścia, na tindera.
Historia stara jak świat.

"Patrząc na to logicznie, powinienem brać tą drugą" - jebnij się w łeb i spróbuj jeszcze raz z tą logiką. Patrząc logicznie powinieneś wybrać tą pierwszą, bo to z nią zbudujesz szczęśliwą i spełnioną relację. To, co ciągnie Cię do drugiej, to emocje i poczucie wyzwania, finalnie pewnie skończysz pod pantoflem, bo takie przeciąganie liny o ile jest fajne na początku, to później jest zwyczajnie męczące i dla świętego spokoju w końcu odpuścisz.
Mówisz, że 2 to lepsza inwestycja w przyszłość, zwracasz uwagę tylko na plusy, ale zupełnie pomijasz dość ważny czynnik, czynnik ryzyka inwestycji. A ryzyko niekorzystnego obrotu spraw dla Ciebie jest dużo wyższe w przypadku opcji nr 2.

Dużo zależy też od innych cech, o których nie wypowiadasz się szerzej. Wiadomo, jeśli dziewczyna nr 1 jest dla Ciebie nieatrakcyjna fizycznie, intelektualnie i duchowo, to jej też nie powinieneś wybierać. Patrząc jednak obiektywnie i zakładając, że obie są atrakcyjne, choć 1 trochę mniej, to 1 jest dużo lepszym wyborem. Problem w tym, że z reguły ta wiedza i zdolność jej adaptacji do decyzji przychodzi już po popełnieniu błędu, który dopiero przed Tobą.

Powodzenia.

Xenon123 Odpowiedz

Zrób obu dziecko i żyj z alimentów ;)

anonimowe6692 Odpowiedz

A Ty jesteś gościem, który ma jakieś większe ambicje, chęć rozwijania się zawodowo, zwiększania zarobków i poziomu życia czy raczej ciągnie Cię spokojne rodzinne życie? Jeśli to pierwsze to ta druga, bo macie więcej wspólnego, ta pierwsza może Ci się po dłuższym czasie po prostu znudzić i nie odpowiadać na Twoje potrzeby intelektualne. Osobiście też wybrałabym tą drugą, bo opisujesz ją jako kogoś, kto ma jakąś osobowość, ta pierwsza wypada w Twoim opisie po prostu mdło. I to nie musi świadczyć o niej, to świadczy o Twoim podejściu do niej, ale to już wystarczy do podjęcia decyzji

Dodaj anonimowe wyznanie