#NVnga

Jestem sobie katolikiem. Chodzę do kościoła w niedzielę, święta, czasami w tygodniu, chodzę do komunii, na pogrzeby i wesela, komunię i bierzmowanie, jeśli w rodzinie się trafi coś. Nie chodzę do spowiedzi, nie chodzę na rekolekcje, nie rozmawiam z księdzem proboszczem ani biskupem ani żadnym innym... Nie daję na mszę, nie daję na tacę, kolędę, remont dachu plebani, nowe auto księdza itp. Dlaczego? Bo jestem (noż kurwa) logicznie myślący.

Bóg wie wszystko, jest wszystkim i wszędzie, niepojęty i nieskończony i potrzebuje kogoś do pośrednictwa przy wyznaniu grzechów? Nie „płacę” na kościół, bo to hipokryzja, każą wspierać biednych, a kościół opływa w bogactwo (sprawdźcie choćby, ile inkasują za wynajem nieruchomości w samym Krakowie), nie słucham ich rad, no to jest najprostsze, mam wolną wolę i nie potrzebuję pomocy w decydowaniu, czy będę używać gumki, czy dziewczyna będzie stosować tabletki, nie potrzebuję mądrości księdza o wychowaniu dziecka w rodzinie, takiej wiedzy nie da się nauczyć z książek, tylko z życia, o którym oni niestety nie wiedzą za wiele, piętnując grzechy nasze, własnych nie widząc...

Więc dlaczego chodzę do kościoła? Bo lubię muzykę organową, bo w tym miejscu łatwiej skupić się na Bogu (o którym połowa katolików na pokaz zapomina). To moment wytchnienia od wszystkich i wszystkiego, moment zatrzymania się, o czym mnóstwo osób zapomina w ciągłym biegu.
szarymysz Odpowiedz

"Jestem sobie katolikiem. (...) jestem (...) logicznie myślący."

To co z ciebie za katolik??

NAUS Odpowiedz

Wiesz, z tego wyznania bije przekaz, że nie jesteś katolikiem, tylko gościem który wszystko wie lepiej i lubi brzdąkanie na organach.

Ja z kolei nie jestem katolikiem, ale czytałem ostatnio ciekawą książkę pt. My, którzy zmagamy się z Bogiem (jest dość dobra). Czytając ją można poznać zasady wiary, na których zbudowana jest obecna struktura kościoła.
Po 1, to, że Bóg jest wszechwiedzący i wszechmogący, nie oznacza, że każdy ma do niego wolny dostęp. Kontakt z Bogiem zawsze był przez pośrednika, Abraham, Mojżesz, Noe itd. Czy księża są dziś takim pośrednikiem? Sądząc po poprzednikach, też w to wątpię, niemniej nie zmienia to tego, że nie masz racji.
Po 2, wiara od początku zbudowana jest na ofierze. Musisz poświęcić coś w imię wiary i musi być to ofiara cenna, tylko będąc gotowym zrezygnować z korzyści, które daje Ci ona teraz, możesz zyskać coś więcej w przyszłości, dlatego ofiara zawsze składała się z tego, co człowiek miał najbardziej wartościowe. Bo im więcej da teraz, tym więcej zyska w przyszłości, taka odroczona gratyfikacja. W dawaniu na tacę nie chodzi o to, jak te pieniądze zostaną wykorzystane tylko o to, że je dajesz i nie dbasz o to, czy ksiądz za nie kupi felgi do mercedesa, czy chleb dla potrzebujących. To jest Twoja ofiara, symboliczna i wypaczona forma, skrajnie zliberalizowana, ale jednak ofiara.
Czy może być to mechanizm eksploatowania osób głęboko wierzących? Pewnie nie, bo tacy składają ofiary poza tacą.
Czy może to być mechanizm eksploatowania pozorantów? Hm. Tak.

Może zabrzmi to trochę nie na miejscu, ale... jesteś takim współczesnym Kainem. Wszystko wiesz najlepiej, nie potrzebujesz żadnych rad. Nie chcesz złożyć wartościowej ofiary. Masz wolną wolę, nikt nie będzie decydował za Ciebie. Nie uznajesz autorytetów. Proces decyzyjny uzależniony jest od Twojego wygodnictwa a następnie racjonalizowany. Wybierasz rodzynki z sernika, wyrzucasz resztę, nawet nie umyjesz po sobie talerza, a na koniec stwierdzisz, że i tak Ci nie smakowało.

ArabellaStrange

Podsumowanie - perełka :)

nowya Odpowiedz

Wiesz, że istnieją inne wyznania chrześcijańskie? Katolicyzm opiera się na księdzu, ceremoniach i na wielu rzeczach których nie ma w Biblii. Ale mamy też mniej znane kościoły np. baptystyczny czy protestancki, każdy się trochę od siebie różni, ale nie jest tak teatralny i fałszywy jak katolicyzm (ups weszło trochę mojej opinii). W każdym mieście jest przynajmniej jeden, więc jak masz ochotę poznać jak wygląda sprawa bez księży i spowiedzi to poszperaj w temacie. Pieśni uwielbieniowe też tam są jak muzyka jest dla ciebie aż tak ważna.

Dodaj anonimowe wyznanie