#zZ5eu
Facet, który odniósł sukces, nie będzie miał problemu, aby być z kobietą, która ma zwykłą pracę. Kobieta, która odniosła sukces, nie weźmie sobie faceta, który ma zwykłą pracę, bo będzie to dla niej wstyd, ujma na honorze, będzie mówić, że zasługuje na kogoś lepiej sytuowanego.
Żeby było jasne – mówię o większości przypadków, od każdej reguły są wyjątki, więc nie zawsze tak będzie.
Te lepiej sytuowane kobiety, odnoszące sukces, będą szukały kogoś podobnego sobie albo półkę wyżej. I tutaj pojawia się problem, bo takich wolnych mężczyzn jest mało, bo dla nich nie ma znaczenia sytuacja czy status społeczny kobiety.
Oczywiście dalej to nie jest reguła, a jedynie większość przypadków.
Następna rzecz, też powiązana z tym, co było wcześniej,
Nawet jeśli taka kobieta sukcesu trafia na mężczyznę wolnego, z wysokim statusem społecznym, to nadal musi konkurować z tymi zwykłymi kobietami. Bo facet, który ma biznesy, chce w domu odpocząć, czuć się doceniony, zaopiekowany, a to zapewni mu ta zwykła kobieta.
Nie mam na celu nikogo obrażać, ciekawe jest to wyjaśnienie, na pewno warte zastanowienia.
Czerpanie wiedzy socjologicznej z rolek daje ci szanse na pełen zestaw stereotypów. Zbierz je wszystkie!
Tyle, że to jest poparte rzetelnymi, wieloletnimi badaniami. Wystarczy poszukać, a nie opierać swoją wiedzę na widzimisię i feministycznych rolkach.
Idźmy dalej stereotypami.
"zwykła" kobieta to taka dbająca o dom i rodzinę. "Zwykły" mężczyzna to taki siedzący przed telewizorem z piwkiem w ręku, po 8 godzinach pracy fizycznej.
Nie trzeba dużo, by się zorientować, kto się bardziej nadaje do związku.
Kobiety zawalczyły o swoje prawa i teraz nie potrzebują byle kogo u boku. Lepiej byś samej niż z dużym chłopcem, o którego trzeba dbać. A faceci się zatrzymali i oczekują dużo, dając niewiele.
Mężczyzna, który chce być partnerem kobiety, zawsze jakąś znajdzie. A taki który chce, by mu usługiwano, musi wnieść coś innego do związku. Na przykład dużo kasy.
Bardzo dobry, prześmiewczy komentarz.
Smród głupoty i patologii tego komentarza, czuć na wiele kilometrów (oczywiście, gdyby potraktować go na serio).
No dobra.
Skąd się biorą stereotypy?
Jest coś takiego jak rozkład Gaussa, mówiący o rozkładzie inteligencji z uwzględnieniem płci. Mimo, że obie płcie średnie IQ mają równe w granicach błędu statystycznego, to rozkład diametralnie się różni. Mężczyźni obstawiają oba końce, jest mnóstwo facetów totalnych idiotów jak i tych wybitnie inteligentnych. Kobiety zajmują środek, mają niewielkie odchyły co do skrajności.
Konkluzja? Trudno facetowi inteligentnemu, ogarniętemu znaleźć partnerkę na swoim poziomie, nawet podświadomie nikt nie szuka. Za to inteligentna kobieta może spokojnie szukać inteligentnego mężczyzny.
Ta sytuacja ma drugą stronę medalu, która według mnie jest odpowiedzialna za "kryzys męskiej samotności". Otóż nie ma też tylu głupich kobiet, żeby obstawić debili. Kiedyś to się regulowało społeczną nagonką na stare panny, ze wstydu babki brały co zostało a teraz po prostu kobiety i mężczyźni są zbyt niekompatybilni i niczyja w tym wina.
A ja uważam, że coś w tym jest. Mam wyższe wykształcenie, dobrze płatną prace i mieszkanie bez kredytu. I dwa razy dałam szanse facetom "o niższym statusie społecznym". Jeden był magazynierem, drugi sprzedawcą w galerii. I szczerze mówiąc nigdy więcej. Jeden i drugi bardzo szybko ogarnął, że ze mną będzie mu łatwiej, bo mieszkanie mam i nie trzeba będzie mnie "ratować", bo nie żyję od pierwszego do pierwszego. Dodatkowo oboje irytowali się jak opowiadałam, że cos mi się pracy udało, albo co sobie kupiłam. I żeby nie było, nie jestem milionerką i nie żyję ponad stan. Po prostu wiele lat pracowałam na to, żeby nie martwić się o pieniądze. Teraz mam partnera na takim samym poziomie finansowym jak ja. I nie musze się spinać, że powiem coś nie tak, albo, że ma ze mnie korzyści.
Nic nowego.
Dodatkowo szkoły są coraz bardziej nastawione na dziewczynki, dochodzą różne programy EU itp. tylko dla kobiet, co jeszcze powiększa problem. I żaden polityk nie interesuje się, dlaczego chłopcy coraz gorzej radzą sobie w szkole i co z tym zrobić. Tzn. widziałem jedną wypowiedź fińskiego ministra edukacji, ze 2 lata temu, że coś trzeba z tym zrobić - ale o ile wiem, do dzisiaj nic z tym nie zrobił.
Szkoły w obecnej formie w ogóle są przeżytkiem.
Czym jest poparte to, że chłopcy radzą sobie gorzej? Bo z badań i moich własnych obserwacji wynika, że chłopcy po prostu ruszają z kopyta jak się zacznie okres dorastania.
Czym jest poparte to, że chłopcy radzą sobie gorzej? Bo z badań i moich własnych obserwacji wynika, że chłopcy po prostu ruszają z kopyta jak się zacznie okres dorastania.
Jeśli faktycznie te kobiety mają takie postrzeganie rzeczywistości, to z tą mądrością u nich, to bym nie przesadzał.
Niestety to prawda, w Polsce nie ma sensownych facetów - albo sebixy albo piotrusie pany. Jako zamożna kobieta musiałam się nauczyć żyć sama, aktualnie mam chłopaka ale powoli zaczynam się nim nudzić. Dlaczego potrzebujemy imigrantów, zwłaszcza z Afryki, tak żeby każda z nas mogła znaleźć inteligentnego, bogatego i przystojnego mężczyznę. Oczywiście ważny jest też szacunek do kobiet - pod tym względem pierwszy lepszy Somalijczyk bije na głowę moich rówieśników z Polski
Tu juz za grubo. Fajnie czasem trolujesz ale to już nie śmierdzi trolem, to aż jeb*e. Ogarnij sie. I popraw następnym razem.
Po pierwsze nie będziesz mi mówić co mam robić. Po drugie piszę tylko o swoich doświadczeniach z facetami, nie rozumiem jaki masz z tym problem
A potem będzie Allah Agbar i wylany kwas na twoją twarz!
@AnonimADHD nie powielaj stereotypów
W jakim ty świecie żyjesz ? Nie wiesz co się dzieję za wszchodnią granicą po wpuszczeniu imigrantów m.in. z Afryki, Syrii i Turcji. Chcesz jak w Niemczech wracać najpóźniej o godzinie 18 ? Wy kobiety chyba nie zdajecie sobie sprawy co tutaj się będzie działo, polecam się doedukować. Chyba, że wam chodzi jedynie o ruchanie się turlając się od lewej do prawej z obcokrajowcami, ale chyba nie na tym polega normalne życie. Ale co ja tam wiem...
Edit: zachodnią granicą. Sory, zmęczenie
Skoro nie odniosłeś się do reszty mojego komentarza to oficjalnie przyznajesz, że mam rację
Kurcze, faktycznie jest w tym dużo prawdy. Ale tak to już jest. Kobieta za cel życiowy stawia sobie często, żeby inne kobiety jej zazdrościły. A faceci mają wywalone, chcą mieć spokój przede wszystkim.