#zXHo1

Pracuję w dużej firmie. Wielka hala i 4 zmiany, 9 grup po kilkadziesiąt osób każda sprawiają, że każdy z nas zna tylko ludzi ze swojej grupy i właściwie to tyle.

Jako, że od każdej reguły jest wyjątek, są pewne panie, które kojarzą wszyscy.

Panie w wieku 55+ zajmują stały kącik ochrzczony przez nas 'Salem'. Nie bez powodu.
Pracuje tam 5 rozgoryczonych, zakompleksionych, pełnych nienawiści do wszystkiego i wszystkich wiedźm. Cała 5 to mieszkające z kilkoma kotami stare panny, całkowicie bezkrytyczne w stosunku do swojej osoby. Ich potencjalni wybrankowie uciekli oknem jakieś 30 lat temu, a kurz do tej pory unosi się nad drogą.

Osobniki te są chorobliwie otyłe, szacunkowo 110 kilo wzwyż. Dwie z nich mają problem z korzystaniem z toalety, bo kabiny są wąskie. Higiena osobista to też dość ciężki temat.

Ulubionym zajęciem czarownic jest przynoszenie własnoręcznych wypieków i raczenie się nimi podczas pracy. Serio, one nieustannie coś jedzą. Może po prostu lubią, a może to sposób na frustrację, nie wiem.
Ich drugą pasją jest uprzykrzanie życia innym i osiągnęły już mistrzostwo w swoim fachu. Nie ma takiej osoby w naszym gronie, która by nie miała do czynienia z ich złośliwością przynajmniej raz.
*Widzę, że się spieszysz? Zablokuję przejście i idź dookoła.
*Masz dobry humor? To ja powiem szefowi, że się obijasz.

I tak dalej.

W czym tkwi sedno sprawy?
Ostatnio modnym tematem jest 'dyskryminacja' osób otyłych. Temat aktywnie podchwycony przez Salem i wykorzystywany w każdej możliwej sytuacji. Bo świat jest zły i każdy jest przeciwko nim. Każdy tylko czeka, żeby powiedzieć coś niemiłego. Wszyscy inni są źli. W nich samych nie ma przecież nic niewłaściwego, prawda?
pacynkazeszmatek Odpowiedz

W prawie każdym miejscu pracy znajdują się Sabaty, jak na tak sporą firmę, ma bardzo skromne grono.

Pelikanowa Odpowiedz

Ja bym na przekór im z usmiechem dzień dobry, proszę i dziękuję mówiła

Aspie Odpowiedz

One są jakie są, i na to nie masz wpływu, wiec czemu chcesz cos z tym zrobic? Jedyne co możesz zmienić w tej sytuacji, to swoje podejście.

anakonda257 Odpowiedz

Ogólnie masz rację, ale to co jedzą to ich sprawa. Zaś ich burackiego zachowania nie popieram!

Jednak mimo ogólnych twoich racji nie ty jesteś od oceniania otyłych osób - bo to jest ich sprawa jak żyją, a nie twoja. To samo jakby się ludzie czepiali, że jesteś chuda jak patyk i się im to nie podoba...

Vampire7 Odpowiedz

Fakturzystki - święte krowy? ;)

Dodaj anonimowe wyznanie