#zKHIx

Historia ta wydarzyła się za czasów młodości mojego kochanego dziadka. Mieszkał na wsi, a co za tym idzie, miał różne zwierzęta, w tym kury. Prababcia zajmowała się domem i pędzeniem wina, a dziadek jej pomagał jak mógł.
Pewnego dnia, kiedy wino było gotowe, dziadek miał pozbyć się już niepotrzebnych wiśni, więc wyrzucił je za szopę na gnojówkę. Po kilku godzinach prababcia zaczęła krzyczeć i płakać, że ktoś kury maltretował, bo wszystkie leżą na wpół zdechłe łapami do góry. Zanim dziadek połączył wątki, minęła dłuższa chwila, przez co wiadomość zdążyła obiec całe domostwo.

Jak się pewnie domyślacie, kury były spite w trzy kupry, a dziadek potem dostał srogi ochrzan, że wiśnie wyrzucił na gnojówkę. Tego dnia dziadek po raz pierwszy jadł rosół w środku tygodnia. :D
HansVanDanz Odpowiedz

Ta historia krąży między wsiami od niepamiętnych czasów.

wyzwoIonaa Odpowiedz

Typowy facet, nawet śmieci nie wie jak wyrzucić

samezrp Odpowiedz

'Wszystko czerwone' Jonanna Chmielewska.

Dodaj anonimowe wyznanie