#zEx0J
To było w lecie. Ubrałam prostą, skromną sukienkę, zrobiłam delikatny makijaż. Wizyta przebiegała w miłej atmosferze, widziałam po ich twarzach, że mnie polubili. W pewnym momencie mój chłopak wspomniał, że mam małego kotka i że jest bardzo słodki. Jego mama powiedziała, że uwielbia koty, więc wyjęłam telefon i wyświetliłam jego zdjęcie, a następnie im pokazałam. Wtedy ona przesunęła palcem po ekranie. Wyświetliło się następne zdjęcie. Było na nim przyrodzenie ich syna...
kto normalny robi taki zdjecia... kto normalny pozwala zrobić sobie takie zdjęcia.
Właśnie...
Czym jest normalność?
Mama poznała prawdziwe oblicze syna :)
O jeny, ja zawsze tak bezmyślnie daje ludziom telefon do ręki, żeby sobie obejrzeli zdjęcia czy poszukali czegoś, a potem się stresuje, że chłopak mi wyśle jakąś wiadomość głupia w stylu "i co, powiedziałaś X, że ma się przestać nad sobą użalać?" i X to przeczyta
To teraz już wiesz, że zdjęć niektórych "kotków" lepiej nie trzymać w telefonie🤭
Ciekawe czy rozpoznała 😆 w końcu ładnych parę lat widzuala je codziennie. :p
Proszę o wytłumaczenie (bo może coś przeoczyłam, odrazu zaznaczam, że to nie jest z mojej strony złośliwość) co do opisanej w wyznaniu sytuacji ma fakt, jak byłaś ubrana?
Żeby zrobić dobre wrażenie na rodzicach. Naprawdę nie sposób się tego domyśleć?
Żeby nie sprawić wrażenia takiej co to ma penisy w telefonie :p
Musiałam chyba mieć tego dnia jakieś zaćmienie.. W sumie, teraz to mi się to wydaje oczywiste :) I dzięki za wytłumaczenie! :)