Mój partner, z którym spędziłam przeszło trzy lata, kupił jakiś czas temu dom. W tym tygodniu pomagałam mu się przeprowadzić. W czasie gdy ja urządzałam wnętrze, dogadywałam ostatnie poprawki z budowlańcami, wyrzucałam stare meble i cieszyłam się nowym etapem, on wyrzucił mnie. Miło, że pozwolił mi chociaż umeblować dom i się połudzić, że robię to dla nas. Mam nadzieję, że odda mi pożyczone pieniądze, bo faktury stoją na mnie.
Pamiętajcie, jak wkładacie w coś hajs, a nie jest to wasze, to miejcie na to faktury albo chociaż niech będą to rzeczy, które można później wynieść ;)
Dodaj anonimowe wyznanie
Jeszcze lepiej nie wkładać hajsu w coś, co nie jest wasze.
Może wystrój mu się nie spodobał.
To wyznanie jest jakby komentarzem do wczorajszego wyznania na temat domu i teściowej. Czy to ten sam autor?
Ostatnio się tak pojawiają seriami, że ktoś pisze 3 czy 4 historie na ten sam temat, tylko innymi słowami, jakby liczył, że któraś się przebije na główną.
Na przykład to o chłopaku, który ciągle pije piwo z kolegami. Albo to o bólach przy używaniu instagrama. Komuś bardzo zależy, żeby być zauważonym.