#MWJvm

Jest mi bardzo wstyd, bo nie zdałam egzaminu na prawo jazdy już dwa razy. Za dwa tygodnie mam kolejny, ale strach sprawia, że czuję się sparaliżowana. Rodzice mówią, że trudno i że wreszcie zdam, ale mam wrażenie, że oni też są mną zawiedzeni. Uważam, że umiem jeździć autem, a egzaminy są dla mnie największym koszmarem. Przed znajomymi udaję, że mam to gdzieś, ale jak ktoś z nich zaczyna ten temat, to chce mi się płakać. Niedługo niektórzy z nich będą zdawać swoje egzaminy i mimo że życzę im jak najlepiej, to po cichu liczę, że też nie zdadzą. Czy jestem złym człowiekiem?
Szwedacz Odpowiedz

Po prostu chcesz mieć to poczucie że nie jesteś jedyna, ale serio. Nie jesteś jedyna. Znam osoby które po kilkanaście razy zdawali egzamin i co? W końcu zdali. Jak Cię stać by powtarzać to co za problem. W końcu i Ty zdasz. Więcej da Ci podejście na luzie i uznanie tego za próbny egzamin powtarzanie sobie, że od tego egzaminu wszystko zależy.

Gargamel427 Odpowiedz

Najlepszy kierowca, jakiego znam - zawodowy kurier podchodził do prawka sześć razy. Sam nie zdałem dwukrotnie, po czym olałem temat na jakiś czas i musiałem podchodzić ponownie do teorii. Jeżeli Cię to stresuje a zdajesz np. w centrum dużego miasta, to zobacz czy nie WORDu gdzieś w spokojniejszej okolicy. Na przykładzie Warszawy - zamiast Odlewniczej, można zdawać w Ostrołęce.

HansVanDanz Odpowiedz

Mój kuzyn zdawał 13 lub 14 razy. W końcu zdał, jeździ regularnie, jest git.

kawainkabis Odpowiedz

Dlaczego robisz prawo jazdy? Bo wszyscy mają? Bo to już ten wiek? Bo wypada? Dla rodziców? Czy dla siebie?
Jeżeli naprawdę chcesz prawka, to spróbuj skupić się na umiejętnościach, nie ma egzaminie. Dlaczego oblewasz? Czy to stres, czy robisz głupie błędy, czy może brak umiejętności? Zastanów się, jak zachowasz się w sytuacji stresującej na drodze? Jeśli nie umiesz opanować stresu na egzaminie, czy będziesz umiała go opanować, gdy dojdzie do niebezpiecznej sytuacji?
Popatrz na egzamin jak na element nauki, jak na przygotowanie do radzenia sobie z różnymi sytuacjami na drodze w przyszłości.
Przed egzaminem nie myśl, co się stanie jak nie zdasz, pomyśl czego się możesz na nim nauczyć i o sobie dowiedzieć.
Powodzenia!

SamoZycie Odpowiedz

Dwa razy to dopiero rozgrzewka. W innych krajach zdają prawie wszyscy, ponieważ poziom egzaminów jest niższy.

RykSilnika Odpowiedz

Jak byłam młodziutka to nie zdałam chyba ze 4 razy. Odłożyłam prawko na bok, zajęłam się studiami, życiem i jak poczułam że to jest właściwy moment to rozpoczęłam kurs od nowa i zdałam. Miałam 25 lat i podeszłam do tego dużo spokojniej niż jak miałam 18. Prawko na motocykl robiłam mając 30 lat, byłam w takim momencie życia że wiedziałam, że niezdany egzamin to nic w porównaniu z prawdziwymi problemami dorosłych ludzi. Zdam to super, nie zdam to wykupię kolejny termin i dodatkowe godziny.

Na pocieszenie dodam, że znam osobę która nie zdała 13 razy, ale ciągle próbuje. Nie jesteś jedyna. Trzymaj się i nie przejmuj się, w końcu zdasz!

miensnywonsz Odpowiedz

nie przejmuj się, zdałem za siódmym

An0n Odpowiedz

Nawet jak ktoś zda to nie umie jeszcze jeździć, ja musiałem podchodzić do praktycznego więcej razy i też znam ten ból jak się widziało gdy inni przyjeżdżali autem do szkoły i też się chciało mieć taką wygodę, całą 4 klasę technikum tak miałem, dopiero w 5 też przyjeżdżałem autem

wyzwolonaa Odpowiedz

Nie martw się, nie jesteś sama. Ja nie mam prawka i żyję, uważam że to mężczyzna powinien wozić swoją partnerkę. Jeśli masz taką możliwość, zadzwoń do ośrodka i poproś żeby przydzielili ci kobietę na egzamin. Przynajmniej nie będzie miała wobec ciebie uprzedzeń, takie rzeczy niestety mają wpływ

An0n

Egzaminator zawsze jest dobierany losowo chwilę przed rozpoczęciem egzaminu

wyzwolonaa

Teoretycznie tak, ale w praktyce siedem razy w trzech różnych ośrodkach trafiłam na mizoginów, którzy oblali mnie wyłącznie dlatego, że jestem kobietą. Tylko jeden miał jaja i powiedział mi to wprost, niestety już po wyłączeniu nagrywania

Dodaj anonimowe wyznanie