To było naprawdę niezamierzone. Przechodziłam obok sklepu z ubraniami i zobaczyłam piękną sukienkę. Nie mogłam się jej oprzeć i po prostu... ją wzięłam. W tamtej chwili nie zdawałam sobie sprawy z tego, że jest to kradzież. Dopiero po kilku minutach zorientowałam się, co zrobiłam i byłam przerażona. Nigdy wcześniej nie kradłam i nie chciałam tego robić. Nie wiedziałam co robić, ale zdecydowałam się pójść do sklepu i ją zwrócić. Przeprosiłam właściciela i zapłaciłam za nią.
Nie wiem co mnie tak omotało, że myślałam, iż mogę sobie po prostu ją ot tak wziąć...
Dodaj anonimowe wyznanie
szyby tam nie bylo pomiedzy sukienka a toba?
gratuluje odwagi :) w przyznaniu sie do winy oczywiscie
Czasami są wystawiane przed sklepem.
I nikt cię nie gonił? Jeśli właściciel jest taką oferma to przyjdą ludzie którzy nie mają takich skrupułów i mu wszystko rozkradną.
Niezłe zamroczenie mózgu.
Szkoda że politycy nie mają takich refleksji :) zaćmienie umysłu. Idź i nie kradnij więcej :)
Dobrze, że się wróciłaś.
Miałaś szczęście że właściciel nie wezwał policji
Czasami coś zrobimy, a później tak na prawdę zdajemy sprawę z tego co sie stalo ;) Nie przejmuj się, inni też sie potrafią nieźle zakręcić w tym i ja ;)