#zBemA
Około 12 tygodnia Kasia poszła na USG. Jest to ważne badanie, bo dokładnie ocenia się płód. Niestety, okazało się, że dziecko jest bardzo chore, ma wiele objawów pewnej choroby. W zasadzie, to był cały zespół objawów (ale nie zespół Downa). Gryźli się z myślami co mają robić i zdecydowali się na aborcję. Głównym argumentem było to, że jeśli dziecko przeżyje poród, to nigdy nie będzie samodzielne, byłoby całkowite zdane na ich opiekę. Byłam przy nich w tych trudnych chwilach.
Po dwóch latach Kasia urodziła zdrową córkę. W końcu byli szczęśliwi.
Ale zdarzyło kolejne nieszczęście. Tomek miał wypadek samochodowy, wjechał w niego na czołówkę młody chłopak. Był w stanie krytycznym, lekarze wprowadzili go w śpiączkę, rokowania były słabe. Jakoś się wygrzebał, miał intensywną rehabilitację i dzięki niej i dobrej opiece żyje, ale jest sparaliżowany od szyi w dół. Tomek był w kiepskiej kondycji psychicznej, mimo wsparcia żony, rodziny i przyjaciół. Kiedyś gorzko zażartował, że teraz go powinno się uśpić, bo jest nieprzydatny. Zaczął odcinać się od żony, przyjaciół, był rozgoryczony i kłótliwy. Ich sytuacja finansowa też się pogorszyła. Kiedyś wyznał mi, że chciałby zacząć ruszać ręką, bo wtedy mógłby podciąć sobie żyły lub przedawkować leki. Załatwiliśmy mu psychologa i mocno wspieramy, ale łatwo nikomu nie jest. Ani Kasi, ani Tomkowi, ani przyjaciołom.
Współczuję im a bardziej jemu. Nie wyobrażam sobie nawet palcem nie kiwnąć :(
Uważam , że zarówno aborcja jak i eutanazja powinny być legalne. Jeśli człowiek się męczy i jest w takiej sytuacji jak ta wyżej opisana to jak najbardziej powinien móc godnie umrzeć na własne życzenie a nie wegetować. Decyzje o aborcji również popieram. Nie rozumiem jak można skazać dziecko na taką męczarnię. Rodzice też nie zawsze dadzą radę a gdy ich zabraknie kto się zajmie dzieckiem ? Wyobraźcie sobie jeszcze co by było gdyby para z wyznania jednak zdecydowała się na poród ciężko chorego dziecka. Teraz nie dość , ze dziecko było było warzywem to jeszcze doszedł ojciec. Żonie już jest ciężko a co by było gdyby miała dodatkowo chore dziecko.
I właśnie dlatego eutanazja na życzenie powinna być legalna. Nie chce żyć, to po co go tu trzymać?
Wychodzi na to, że dobrze zrobili decydując się na aborcję. Ktoś sobie wyobraża opiekę nad totalnie niepelnosprawnym mężem i dzieckiem?
wszystkim mim bliskim wbijam do glowy- jesli bede niezdolna do samdzielnej egzystencji- sparalizowana od szyi w dol, dopadnie mnie alzheimer lub demencja- prosze mnie wywiezc gdzies i zrobic eutanazje
nie chce sie meczyc, a tym bardziej meczyc soba otoczenia
Smutne, że jak dorosły dostanie nawet największych chorób, to się o niego za wszelką cenę walczy, żeby żył, mimo tego, że będzie roslinką do końca życia, a jak u dziecka istnieje choćby przypuszczenie choroby, to się je zabija.
Nie rozumiem, po co tyle minusów....jest aborcja i eutanazja....dziecko usunęli, bo uważali że i oni i dziecko będzie się męczyć na tym świecie z powodu choroby...a tutaj podobna sytuacja tylko że z facetem, to czemu nie można też "usunąć"?
Wiem, że to co pisze jest okrutne i pójdzie hejt....ale aborcja jest ok a eutanazja nie??
Gathaspar: mam taką samą refleksję. Może dlatego tak jest, że dorosły może sam o siebie walczyć, ma rodzinę, która też o niego walczy, ktoś jest z nim bardzo związany. A dziecko (czy jak wolą inni płód) samo o siebie nie zawalczy, nie podejmie głosu w dyskusji.
Tylko że eutanazja jest wtedy gdy sam pacjent ma dość i chce umrzeć, więc nie będzie sam o siebie walczył. Skoro nie chce walczyć, chce się poddać bo cierpi to powinien mieć prawo do zakończenia tego, tym bardziej, gdy nie ma szans na poprawę.
@jakisLogin0001:
Dlatego uważam, że powinna być legalna.
Moim zdaniem eutanazja powinna być legalna. Ten facet nie chce żyć i to się nie zmieni, po co ma tak cierpieć?
Zgadzam się, że eutanazja powinna być legalna. Rozumiem decyzję ludzi z wyznania, bo sama też nie skazałabym swojego dziecka na cierpienie i w zasadzie półżycie. Ale też sama chciałabym umrzeć, gdyby spotkało mnie coś takiego, że bym się stała praktycznie rośliną.
Nie i dziecka, a u płodu. Aborcja/eutanazja dwa różne słowa.
Ale oczywiście, jak najbardziej jestem za tym by eutanazja była legalna. Aborcja w każdym przypadku również. Każdy wtedy decydowałby w zgodzie ze swoim sumieniem.
Osobiście też zdecydowałabym się na aborcję przy chorym płodzie, zresztą nawet jakby nie był chory to wyjechałabym do kliniki za granicę.
Gdybym była na miejscu tego faceta sama chciałabym umrzeć...to straszne, że on nawet zabić się nie może.
Poroniec No raczej jak urodzi się chore/upośledzone to jest dzieckiem prawda? A nie płodem.
Właściwie nie rozumiem pierwszej części Twojego komentarza.
Chodziło mi, że smutne jest to, że się dziecko zabija, a to, że o dorosłego się dba, to bardzo dobrze. A chyba zostałem zrozumiany zupełnie na odwrót.
Dla takich sytuacji eutanazja powinna być legalna w polsce. Najgorsze uczucie na świecie to bezsilność która odbiera chęć do życia.
Zrozum, że tutaj psycholog w niczym nie pomoże. Psycholog nie pomoże mu zaakceptować tego, że on „siebie nienawidzi”. Bo to odcinanie sie od rodziny, jest efektem nienawiści do samego siebie. Przestanie siebie nienawidzić, kiedy by wrócił do sprawności, a to sie nigdy nie zdarzy, więc niestety w niczym mu nie pomozecie. Najlepsza opcją w takiej chwili jest niezamawianie go na cokolwiek i zostawienie w spokoju, jeżeli tego nie wymaga sytuacja. Nie zagadywać, nie nagabywać, dać święty spokój, zostawic z własnymi myślami, nienawiścią. I minie. Kiedyś sie do tego przyzwyczai, za 2-3 lata.
Psycholog nie pomoże, ale mają polegać na twojej radzie?
Kolejny anonimowy lekarz
Najgorsza rada jaką w życiu słyszałam
Psycholog właśnie może mu w tym pomóc. Od tego jest.
Porażające jest to, że kiedyś zdecydował o innym życiu argumentując to uzależnieniem od innych, teraz sam jest zależny od innych, a nie może zdecydować o sobie.
Od razu kojarzy mi się piosenka łzy ^^