#yyGMQ

O obciachu przed sąsiadami

Zacznijmy od tego, że dwa dni przed sytuacją, którą Wam opowiem, wprowadziłam się z narzeczonym i córką do nowego dla nas bloku na czwarte, a zarazem ostatnie piętro.
Przeprowadzka, stres, pośpiech i wiele na głowie, do tego narzeczony kiepsko radzący sobie z opieką nad dzieckiem, a wszystko przez jego ciągłe delegacje po kilka miesięcy każda... To wszystko przyczyniło się do mojej żenującej wtopy.

Zostawiłam lubego z małą i poszłam do sklepu, trochę się stresowałam jak ogarnie, więc przyznam, że w drugą stronę niemal biegłam. Wchodzę na klatkę, lecę po trzy schodki. Są! Drzwi! Nasze, brązowe drzwi. Grzebię jednym kluczem - nic, drugim - nic. Trudno, nie mogę trafić widocznie, zmachałam się za bardzo, więc pukam, mówię: "Otwieraj, bo ja nie mogę klucza włożyć!". Zza drzwi słyszę, że się wydurnia, bo znów, jak to nieraz lubi, zmienionym głosem mówi: "Czego pani tutaj chce? Proszę stąd odejść, bo zadzwonię po policję". Przewróciłam tylko oczami i pukam dalej, ponownie grzebię w zamku kluczem, jeszcze z dwa razy. Znów krzyk...
Dopiero wtedy zorientowałam się, że coś jest nie tak, że nawet wycieraczka się nie zgadza. Upewnił mnie w tym tylko pełen pretensji krzyk kobiety i jej męża wyłaniających się w końcu zza drzwi.

Okazało się, że byłam dopiero na trzecim piętrze i próbowałam wbić się sąsiadom o do mieszkania na siłę. Przeprosiłam grzecznie i w stresie próbowałam wyjaśnić sytuację, skołowana tym, co właśnie się odstawiło.

W zasadzie do tej pory przeżywam to, co sobie o mnie pomyśleli. Ledwo się wprowadziłam, a już sąsiedzi dosłownie pode mną zdążyli się do mnie uprzedzić.
Pozdrawiam Was mocno
- przewrażliwiona babka! :)
Aniania Odpowiedz

Co to za patologia ze nie możesz na chwilę zostawic dziecka z ojcem???

Cystof

Nie że nie może. Tylko że ojca często nie ma to i jest problem. U moich znajomych było podobnie przy pierwszym dziecku. Ojciec na wyjazdach służbowych po parę tygodni. Młody wył jak zostawał bez matki. Żadna z nich patologia tylko dziecko nie lubiło obcych a starego widywało raz na dwa miesiące to i nie pamiętało jak wygląda. Młody podrósł, ojciec przestał wyjeżdżać to i problem sam się rozwiązał. Dwa lata później przy drugim dziecku problemu nie było żadnego. Nie oceniajmy że od razu patologia jak nie znamy całej sytuacji.

Ekoniks

Po co robić dzieci jak się nie uczestniczy w ich wychowaniu, że traktują cię jak obcego?

Cystof

@Ekoniks
Jasnowidz nie zawsze trafnie przyszłość wywróży. W tym konkretnym wypadku nie wywróżył że szef idiota z sobie tylko znanych powodów zamknął zakład zwinął manatki i wyjechał. Żona jakoś nie była łaskawa zatrzymać ciąży ani bank raty za mieszkanie. Shit happens, nikt przy zdrowych zmysłach nie wybiera celowo bycia ojcem z doskoku.

Normalna1

Przeciwz to był jej narzeczony, z wyznania wynika że on ego dziecka praktycznie nie zna

SiriusBlagh Odpowiedz

Ja pierdziu.
Idź do lekarza, bo taki kompletnie odmóżdżający atak paniki na myśl że dziecko zostało samo z WŁASNYM OJCEM nie jest normalny.

Albo hormony Ci odebraly rozum i panikujesz bez powodu (wtedy psychiatra) albo masz powód a wtedy potrzebujecie porządnej terapii dla par.

Zenobiusz

Nigdzie nie napisała, że to jego dziecko

Jezycjada

@Zenobiusz, to dalej nie jest argument, zeby zachowywac się jak skretyniala psychopatka. To co jak dziecko pójdzie do przedszkola, to będzie stała tam te 6 czy 8 godzin i patrzyła co dziecko robi? Litości...

Cystof

Nigdzie nie napisała że to ludzkie dziecko.

Kornowl Odpowiedz

Mój mąż też ma długie delegacje. Ale zawsze jak przyjeżdża, to on głównie siedzi z dziećmi. Nie wyobrażam sobie nie mieć chociaż chwili spokoju, skoro jest.

ToTylkoJa90 Odpowiedz

Nie dziwię się, że pomyliłaś drzwi. Skoro siedzisz wiecznie z dzieckiem, bo tylko ty się nim dobrze zajmujesz, to nie pamiętasz jak wyglądają z zewnętrznej strony.

A sytuacja jest dość częsta. Wiele osób pomyliło drzwi, piętra, nawet klatki.

Eldingar

Kto powiedział, że tylko ona się nim dobrze zajmuje?
Równie dobrze może być tak, że autorka nie daje partnerowi okazji do opieki nad dzieciakiem, bo bezpodstawnie uważa, że ten nie da rady. Mało to jest kobiet, które są przekonane o własnej zajebiste i jako matek, a przynajmniej przewadze nad ojcami?

ToTylkoJa90

Ona tak napisała. O to mi chodzi. Że przez paranoję, nie wychodzi praktycznie z domu. Nie, że ten facet źle się zajmuje dzieckiem. Dżizas, istnieje coś takiego jak ironia.

ReginaPhalange22 Odpowiedz

Wyluzuj, pomylenie drzwi się zdarza. Ja kiedyś się zamyśliłam i poszlam piętro wyżej. Wbiłam sąsiadom na chatę, przegonił mnie ich piesek. Krzyknęłam tylko pod drzwiami ze sorry, pomyliłam piętro xD

tramwajowe Odpowiedz

Takie sytuacje sie obraca w żart. Nie Ty pierwsza, nie ostatnia grzebałaś kluczem w drzwiach sąsiadów.
Jak ich spotkasz to stawiaj czoła, bo jak będziesz zwlekać to bedzie gorzej. Uśmiech i głośne dzień dobry.

ifikles Odpowiedz

Takie rzeczy się zdarzają. Ja kiedyś o 7 rano usłyszałem skrobanie w drzwi. Myślałem że to nadgorliwa sprzątaczka tak wcześnie zaczyna , patrzę przez wizjer a tu jakiś chłopak o twarzy szczura przyglada się kluczowi. Pytam - czego pan tu chce a on się zorientował i poleciał jak zając na swoje piętro.

Agatulka

Godzina 7 to czasem normalna godzina pracy sprzataczek

Ekoniks

Raczej nie na klatkach schodowych

Dodaj anonimowe wyznanie