#yxEn6
Wywiązał się między nami taki dialog.
- Patrz, tam ktoś leży, trzeba pomóc, zatrzymaj się!
- No a po co? Pewnie to jakiś pijak.
- Co? Co ty gadasz?
- No pijak jakiś, strata czasu, kochanie, nie będę się zatrzymywał.
- Czy ty jesteś normalny? Pijak nie pijak, pomóc trzeba. Zatrzymaj się, do cholery!
Odpowiedzi nie uzyskałam, więc zaciągnęłam ręczny i pobiegłam do chłopaka.
Nie wyglądał jak menel, był czysty, dobrze ubrany itp.
Nie oddychał. Zaczęłam reanimację.
Tutaj nie będę wdawać się w szczegóły, tak w skrócie: pomogłam mu.
Przechodziło dużo ludzi, nikt się nie zainteresował. Mój chłopak, teraz już były, podjechał tylko samochodem i stwierdził, że robię sobie tylko siarę (!!!) i wszyscy się na mnie patrzą. Po chwili przyjechała karetka, dokończyli czynności ratownicze, zabrali go do szpitala.
Ja natomiast, ku zdziwieniu chłopaka, pojechałam autobusem do szpitala, żeby sprawdzić co z tamtym człowiekiem.
Z chłopakiem zerwałam. Przekonałam się jaki jest, dobrze, że po 4 miesiącach związku, niż później. Nie dlatego, że nie chciał tylko zatrzymać auta. Nie chciał pomóc drugiemu człowiekowi i uważał, że to co robię jest niepotrzebne. Jego myślenie było całkowicie odmienne od mojego. Ja uważam, że zawsze trzeba pomóc każdemu, nawet jeśli wydaje nam się, że nic mu nie jest. Powinno to być normalne, niestety dla niektórych takie nie jest.
PS Chłopak, któremu pomogłam, był mi tak wdzięczny, że uratowałam mu życie, że codziennie zapraszał mnie do kawiarni, dawał kwiaty, dziękował. Coś pomiędzy nami zaiskrzyło. Od 2 lat jesteśmy razem :)
Gratulacje :)
Mam pytanie. Czy faktycznie w tym zawodzie kobiety są niepotrzebne? Bo mi wszyscy mówią, że mam zrezygnować z chęci studiowania tego w przyszłości, bo jestem dziewczyną. Czy kobiety dają sobie radę? Pozdrawiam.
Nikt Ci nie odmówi prawa do studiowania takiego kierunku, ale niestety prawda jest taka, że kobiety są często dyskryminowane w tym zawodzie. Może nawet nie ująłbym tego w ten sposób - po prostu zakłada się, że będą słabsze od mężczyzn i sami mężczyźni czasem na to krzywo patrzą (o, mamy babę w składzie, to nic nam w noszeniu nie pomoże). Oczywiście, nie mówię o wszystkich pracodawcach czy szpitalach, tylko o tym, co usłyszałem od znajomych studentów ratownictwa i samych ratowników.
Z drugiej strony, pielęgniarki też sporo dźwigają i nikt nie widzi w tym problemu. Jeśli myślisz o tym poważnie to rozważ jeszcze inną drogę kariery - pielęgniarstwo a potem specjalizacja z ratownictwa. To Cię trochę "zabezpieczy" - będziesz mogła być ratownikiem, tak jak marzysz, ale jeśli coś by poszło nie tak; miałabyś problemy ze znalezieniem pracy, okazałoby się, że to nie to czego chciałaś, to ciągle miałabyś koło ratunkowe w postaci studiów pielęgniarskich :)
Oczywiscie, ze sa potrzebne. Kobiety w takich zawodach sa wysmienite a przede wszystkim czuje i opiekuncze :)
Kierunek studiów cudowny, wiem, bo sama koncze ratownictwo, ale z pracą dla kobiet ciężko...
To nie chodzi o to, że niepotrzebne. Kobiet tyczy się więcej ograniczeń np. jeśli chodzi o maksymalny ciężar, który możemy podnosić. Jeżeli pacjent będzie ważył np. 100 kg to kobieta nie może go podnieść na noszach z drugim ratownikiem. Dlatego bardziej "opłaca" się zatrudniać mężczyzn. Głównym problemem jest jednak brak etatów i marne zarobki. Sama kiedyś marzyłam o tym by zostać ratownikiem medycznym, ale zrezygnowałam bo wiem, że nie znalazłabym pracy. Wybrałam więc pielęgniarstwo - etatów jest masa i praca znajdzie się wszędzie. Powiem tylko, że na moim kierunku studiuje kilku ratowników i ratowniczek a nawet mgr fizjoterapii, którzy musieli się przekwalifikować bo nie mogli znaleźć pracy. Przemyśl to 😉
Urwa mać. "Bo mi wszyscy mówią, że mam". Oni studiują, czy Ty?
Zielonooka pierwszy raz słyszę, ze podczas okresu nie wolno dźwigać :D Chyba pomyliło Ci się z ciążą. Pracowałam bardzo długo w pracy fizycznej, dużo dźwigałam także podczas okresu i nigdy nic mi się nie działo;)
Nie ważne jakiej jesteś płci. Możesz robić to co chcesz robić.
Chyba, że jesteś facetem i chcesz zoatać aktorką porno...
KRaverkaa
No Raczej chodzi o to że to jest niekomfortowe. ja mam wrażenie że mi zaraz tampon wypadnie a za nim macica. Jak podnosze coś ciężkiego podczas okresu. Pozatym boli brzuch nie wiem jak u innych ale mnie boli tak że nawet usiąść nie mogę :(
To znaczy tak. Nie chodzi o to, że są niepotrzebne, bo każdy jest potrzebny i nikt Ci pracować nie zabroni. Jeżeli chcesz iść na takie studia, to idź ! :D to, że jesteś dziewczyną w żaden sposób Cię nie dyskwalifikuje... Tzn może byćtak, (czasami, i to zależy od ludzi )że na początku będą Cię traktować trochę gorzej, bo przyjęło się, że ten zawód nie jest dla kobiet bo jest to praca ciężka. Niestety z 70% ratowników to faceci.
Ale to też zależy. Pracowałam w 2 miejscach. W 1 faceci mnie "nie lubili", traktowali tak, jakbym nie miała żadnej wiedzy i nic nie umiała. Natomiast w 2 miejscu, w którym obecnie pracuje jest normalnie, nie ma żadnej różnicy między ratownikiem dziewczyną a ratownikiem facetem. Praca to praca. Jeżeli chcesz to studiować, to serdecznie polecam, nie wahaj się ! :D
Ty się przejmujesz tymi "wszystkimi"? Gdybym słuchał tych "wszystkich" to dzisiaj pracuje za 1000zł/msc.
Powodzenia życzę!
Zakończenie rodem z Anonimowych ! ;)-
Uwielbiam to... :)
Ja nie jestem ratowniczką, nie tykam się kiedy nie umiem, bo nie chcę zaszkodzić... Na ostatnim Woodstocku miałam jednak sytuację, o której mi ciężko nie myśleć, jak czytam to wyznanie... Wiadomo, że tam 90% ludzi chodzi podchmielonych mniej lub bardziej, ale szłam sobie z moim chłopakiem (nie całkiem podchmielona, bo to było rano) i zobaczyłam leżącego przy drodze faceta. Podeszłam, z pewnej odległości zapytałam, czy wszystko w porządku. Nie ruszył się... Nie wiem, może nie usłyszał, bo taki był pijany. Ale tuż obok przechodził Patrol i się zajął osobnikiem. Gdy wracaliśmy do domu w festiwalu, mój chłopak mi wyrzucił, że się mieszam w nie swoje sprawy i że to było dziwne, że podeszłam do leżącego człowieka, narobiłam siary bo się ludzie patrzyli i że nikt tak nie robi... Żałuję, że już wtedy gnoja nie zostawiłam.
Brawo! Takich ludzi jak ty potrzebuje świat! Twój były był kolejnym niepotrzebnym bezuczuciowym kretynem. Powodzenia dla ciebie i chłopaka!
I zakończenie tak bardzo w stylu anonimowych
Twój eks to totalny przykład buractwa... Dobrze, że z nim zerwałaś. I po tej historii widzę, że życie pisze najlepsze scenariusze.
No i prawidłowo. Elo.
I bardzo dobrze zrobiłaś. Jak można być tak nieczułym?
Szczęścia i zdrowia dla Ciebie i chłopaka ;)
Miał dużo szczęścia, w końcu czas na podjęcie RKO od zatrzymania jest bardzo krótki, aby uniknąć ubytków na tle neurologicznym. My ratowniczki jesteśmy dyskryminowane, choć podobno to kobieta łagodzi obyczaje. Wiele razy spotkałam się z niechęcią pacjentów i pacjentek do panów ratowników, a w szczególności jeśli to były dzieci. Ratowniczka może krzepy ma mniej, ale może zdziałać więcej niż nie jeden Turbo Ratownik.
'Łączy nas wspólna pasja' :)
W końcu prawdziwe zakończenie w stylu anonimowych :D