#yo2aG
Zawsze np. w serialach wolałam lesbijskie związki, nie wiem, czy to ma jakieś znaczenie. X bardzo mi się podoba nie tylko z wyglądu (a uważam, że jest piękna), ale też z charakteru. Uwielbiam spędzać z nią czas, ale niestety mieszka 40 min samochodem od mojego miasta. Uważam, że jest zabawna, piękna, mądra, czasami się z nią droczę.
Ostatnio ukończyłam szkołę podstawową i na balu spędziłam z nią bardzo dużo czasu, często patrzyłyśmy sobie w oczy, trzymałyśmy się za ręce i tańczyłyśmy ze sobą. Nie mam pojęcia, czy to coś znaczyło i czy ona też coś do mnie czuje. Nie mogę jej o tym powiedzieć, bo nie jestem pewna w 100% swoich uczuć, zawsze uważałam się za hetero i obawiam się, że może to zniszczyć naszą przyjaźń.
Nie wiem co robić. Może trochę poczekam i zobaczę, czy dalej będzie mi się podobać?
poczekaj, nie spiesz się. jeśli to naprawdę poważniejsze uczucie, to wtedy może warto byłoby poruszyć ten temat, ewentualnie wcześniej wybadać, czy ona tez interesuje się dziewczynami. masz czas, żeby wszystko sobie ułożyć, nie musisz określać się od razu. powodzenia!
To bardzo dobry pomysł. 🙂 Nie spiesz się, spokojnie, na luzie daj czas sobie i tej ewentualnej relacji. 🙂 Uwierz mi, to się wszystko naturalnie okaże, a, co fajniejsze, tu nie ma złych odpowiedzi. 🙂 Będą Cię pociągały dziewczyny - ok. Chłopcy - ok. Dziewczyny i chłopcy - też ok Orientacja seksualna nie jest problemem, jest zwyczajną cechą, taką samą jak kolor oczu, czy to, czy masz proste, czy kręcone włosy. Znaczenie ważniejsze jest to, jakim człowiekiem jesteś na codzień 🙂
A jeśli chodzi o tą konkretną koleżankę to, skoro jesteście przyjaciółkami, doradziłbym delikatną rozmowę. Zawsze możesz jej powiedzieć, iż uważasz ją za świetną osobę i że, tak zwyczajnie, jest śliczna. Jeżeli czuje podobnie do Ciebie to trochę powinno ją ośmielić 😉
Powodzenia!
Jeśli jest śliczna, to na 99% nie jest lesbijką. Może lepiej jej nie doradzaj, bo wciśniesz jej cuckold.
O, to już i na mnie przerzuciłeś swoją dziwną obsesję na punkcie cuckoldu? 0_o
A co ja mam z tym wspólnego? Ja od lat jestem w monogamicznym związku i dobrze mi w nim.
Jeśli zaś chodzi o urodę lesbijek to ulegasz głupim stereotypom. Orientacja seksualna nie ma żadnego wpływu na urodę. Podobnie, jak wśród osób hetero, tak i wśród homoseksualnych są osoby bardzo, średnio i mało atrakcyjne fizycznie. Moja partnerka jest ślicznym, szczupłym rudzielcem z uroczymi piegami. Ja, długowłosą, kręconą brunetką o figurze klepsydry i ładnym owalu twarzy. Obie praktycznie codziennie doświadczamy męskiego zainteresowania. Czasem to zabawne, czasem irytujące. Zawsze daremne :)
Natomiast jeśli o rady chodzi, to zdecydowanie lepiej, bym młodej, zdezorientowanej rodzącą się seksualnością, kobiecie dawała je ja, niż gdyby był to zadufany w sobie (bez podstaw) tradycjonalistyczny mizogin i przesiąknięty strachem przed postępem, szur z bardzo niepokojącymi skłonnościami do seksualizacji dzieci.
Idź do poradni zdrowia psychicznego, tam, być może, będą mogli Ci pomóc.
Orientacja nie jest cechą jak kolor oczu. Kolor oczu nie wpływa na nic, a przez orientację nie można zajść w ciążę z ukochaną osobą. Trzeba szukać dawcy po za związkiem, a druga osoba nie będzie nigdy biologicznym rodzicem. Nie każdemu może pasować taki scenariusz, jeśli chciałby mieć dzieci.
Sowa prawdopodobnie miała na myśli to, że nie jest to coś, na co masz wpływ. Najnowsze badania popierają tezę, że orientacja seksualna jest wrodzona. Więc to nie kwestia wyboru, a po prostu odkrycia i postępowania zgodnie z "rozdanymi kartami". 🤷
Poczekać. Jak najbardziej możesz być biseksualna lub homoseksualna, ale nadal jesteś młodziutka, więc niepewność jest czymś normalnym. W sumie ludzie odkrywają siebie na naprawdę różnych etapach życia.
Jestem chłopakiem, ale nie potrafiłbym nie zauważyć, że to codzienność, że przyjaciółki trzymają się za rękę, na imprezach tańczą ze sobą nawet częściej, niż z chłopakami, tulą się, wyznają sobie miłość po przyjacielsku itp.
No właśnie o to mi chodzi
Zachowaj się tak, jakbyś zachowała się wobec chłopaka.
Kończysz podstawówkę i masz przyjaciółkę, która mieszka 40 min od Twojego miasta, która dodatkowo (jak wnoszę) chodziła z Tobą do szkoły? Trochę to dziwne, wyjaśnisz?
Jesteś jeszcze dzieckiem, daj sobie czas, sama dojdziesz do tego czy bardziej wolisz chłopców, czy dziewczynki. Dojrzewanie dopiero się zaczyna i jak to mówią "hormony buzują".
A co w tym dziwnego? Jak byłem w podstawówce to rodzice skończyli budowę domku poza miastem. W godzinach szczytu dojazd zajmował mniej więcej tyle albo więcej. Kolegów miałem wciąż tych samych O_o
Też miałam kiedyś przyjaciółkę, z którym czasami trzymaliśmy się za ręce i przytulałuśmy. Kilka razy nawet ją pocałowałam. Potem to jakoś zanikało. U ciebie też może to potrwać dłuższą chwilę, ale może też zostać. Poczekanie i przemyślenie sobie wszystkiego to dobre rozwiązanie.
Autorko, na spokojnie. Być może to po prostu chwilowa fascynacja przyjaciółką, a być może dopiero odkrywasz swoją orientację. Jak to mówią Brytole - Take your time.
Dobrze przeczytałaś. Poczekaj kilka lat i zobaczysz czy dalej będą ci się podobały dziewczyny