#ykehG

Wszedłem kiedyś w bardzo toksyczną relację. Zabiegałem o względy dziewczyny, która niby dawała mi nadzieję, a tak naprawdę wodziła mnie cały czas za nos. Zapraszałem ją na mój koszt w różne miejsca, robiłem prezenty, byłem jej taksówkarzem, pocieszycielem, tragarzem. Byłem w zasadzie na każde jej skinienie. Trwało to prawie rok, podczas którego słyszałem, że nie jest do końca pewna, nie wie, czy chce się wiązać, że muszę ją czymś jeszcze zaskoczyć i całą masę takich wymówek. Czas ocucenia przyszedł, kiedy przyjechałem odebrać ją z babskiego wieczoru, który nie okazał się być babskim wieczorem, ale randką z jakimś kolesiem, z którym dodatkowo całowała się na pożegnanie. Nie chcę rozpisywać szczegółów, ale usunąłem ją z kontaktów i zewsząd skąd się dało, pocierpiałem, pocierpiałem i jakiś czas później zapomniałem, że istniała.

Kilka lat minęło i niedawno znów się do mnie odezwała. Od słowa do słowa i okazało się, że jest samotną matką bez pracy. Od razu wiedziałem, że szuka jelenia i głos rozsądku podpowiedział jej, że będę beta-bankomatem. Czułem, jak dyskretnie robi ze mną wywiad środowiskowy. Podjąłem grę. Pochwaliłem się własnym mieszkaniem, samochodem, pracą. Nie zarabiam źle i już osiągnąłem jakąś pozycję w firmie, więc nie omieszkałem się tym pochwalić, oczywiście nie bezpośrednio, ale dałem jej to do zrozumienia między wierszami.

Nie chcę z nią być. Przypuszczam, że chodzi ze mną do łóżka, bo wie, że musi, ale mi to nie przeszkadza, ja podchodzę do tego czysto mechanicznie. W głowie mam, że ona już i tak nie jest dla mnie, bo ma dziecko. Ona myśli, że mnie wykorzystuje, ale tak naprawdę to ja ją wykorzystuję. Trzy miesiące "jesteśmy razem" i dzięki temu co mi wcześniej zrobiła nie żywię do niej żadnych uczuć, więc w pułapkę miłości nie wpadłem. Seks z nią zaczyna mi się powoli nudzić i przyszedł czas, żeby wystawić ją za drzwi.

Niektórzy powiedzą, że jestem chory, ale ja podchodzę do tego inaczej i dostanie ode mnie to, na co sobie wcześniej zapracowała. Z czystym sumieniem stwierdzam, że poza urodą nie ma nic do zaoferowania, nie ma z nią za bardzo o czym porozmawiać, jest bezrobotna, gotuje tragicznie, jest syfiarą, a w łóżku leży jak kłoda i czeka, aż ja odwalę całą robotę. Niech przynajmniej w jakimś procencie poczuje się tak wykorzystana jak ja kiedyś.
Marabut Odpowiedz

No wszystko niby fajnie, ale po co zniżasz się do jej poziomu, używasz jakichś pseudonaukowych klasyfikacji mężczyzn na bety alfy i inne greckie literki, i po co pozwalasz niewinnemu dziecku angażować się w tę sytuację i być może robić sobie nadzieję na tatę i stabilne warunki życiowe (skoro chcesz je wystawić za drzwi, to przecież wcześniej je wpuściłeś?). Brzmi jak jakaś incelska fantazja o zemście xD poza tym wiesz, jeśli przy Tobie czuła się dobrze przed kilkoma laty a potem jej relacje były toksyczne, to może zwyczajnie szukać jakiegoś poczucia bliskości czy bezpieczeństwa. W przeszłość zachowała się wobec Ciebie podle, i być może dalej jest okropna, ale podli ludzie też mają potrzeby emocjonalne. Zresztą, hm, bo ja wiem? Może nie byłeś takim znowu doskonałym i kryształowym kandydatem, skoro tyle wysiłku potrafisz włożyć w zemstę i uzyskiwanie seksu w dość szemrany sposób (kto wie, może nie chciałaby z Tobą spać gdybyś jej zakomunikował, że nic do niej nie czujesz i to po prostu układ? W takich sprawach raczej należy mieć jasność po obu stronach). Błagam, niech to będzie tylko marzenie jakiegoś licealisty w fedorze.

Ona mnie wybrała z rozsądku, bo najprzystojniejsi kolesie z którymi się wcześniej umawiała mogli jej zaoferować jedynie weekend za miastem, a nie stabilny związek. Kto normalny chce sobie brać bezrobotnego pasożyta i beztalencie życiowe na głowę i to jeszcze z cudzym dzieckiem? Chciała mnie znów wykorzystać, tylko tym razem musiała dać w końcu coś w zamian, bo innego wyjścia nie miała. Nic do mnie nie czuła i nigdy by nie poczuła, bo uważała mnie za kogoś nie z jej ligi. Byłem dla niej wyjściem awaryjnym który miał zapewniać bezpieczeństwo. Nie przyszło jej tylko do głowy, że ja zmądrzałem i to ja ją tak naprawdę wykorzystuję. Niech teraz cierpi.

Agatulka

No, ale to ona nie ma rozumu że weszła do tej samej rzeki jeszcze raz

bazienka

sadzac po nicku twoerdze, ze jednak nie roibla, a to tylko mokre sny, do ktorych autor sie masturbuje
nick level max 15 lat ;p

nkp6

Ja mam tylko pytanie,
SuperRuchacz3000 piszesz ciągle, że ją wykorzystujesz. Wytłumacz mi jak? Skoro ani Ci nie gotuje, ani nie sprząta, w łóżku Twoim zdaniem jest kiepska, więc jakie masz z tego korzyści, skoro nadal ją utrzymujesz? Ja widzę tu tylko zemstę ale korzyści żadnych nie widzę w tym co piszesz.

bazienka

zmusza sie do seksu z nim dla przyszlych profitow
tylko ze ten seks jest slaby i na klode, wiec nie wiem, jaki w tym sens
chyba tylko upchec upokorzenia

Speedycucumber Odpowiedz

Po co w ogóle sypiać z dziewczyną, która jest kłodą. Przecież to ani przyjemne, ani ciekawe...

Na dłuższą metę to nieciekawe i nieprzyjemne, ale jej ładne młode ciało rekompensowało mi to jakiś czas. Co nie zmienia faktu, że po 3 miesiącach już mi się znudziło, bo ile można chodzić do łóżka z drewnem.

335579

Nie żebym wiedział, ale chyba to lepsze niż samemu ;)

Obronca1 Odpowiedz

Sam sobie pozwalałes na takie traktowanie a teraz się mścisz. Słabe.

Słaby to ona miała wyraz twarzy kiedy musiała z domu wyjść.

bylylektor

@Hvafaen - napisał przecież, że ona chodzi z nim niejako z przymusu, by go jakoś ze sobą związać - to i może trochę robi za drewno. Minęło kilka lat to może i trochę wygrał w życiu i boże być w miarę majętny, zwłaszcza, że nie był obciążony rodziną. Tylko to jedno zostaje - fajny - raczej nie, bo fajny młody facet po rozstaniu się z dziewczyną (nawet nie partnerką), prędzej czy później znajdzie inną i się z nią zwiąże. Napisał wyznanie o tym jak "dyma" dawną znajomą to taki debilny nik sobie wymyślił. Cała sytuacja zmyślona ponieważ: wpis sprzed godziny a pierwsze komentarze gdzie pisze, że są już po rozstaniu sprzed 57 minut. Obstawiam, że właśnie dziewczyna dała mu kosza a to jest jego pomysł na zemstę, do której pączkach".😂

bylylektor

Kurcze wywaliło mi prawie całe zdanie na końcu " do której jeszcze nie doszło, tak jak ten wpis o kocim gównie w pączkach." - tak miało być.

Nikogo nie muszę do niczego przekonywać, nie twórz sobie własnych dziwnych historii moim kosztem, bo to żałosne co robisz. Prawdopodobnie była kłodą DLA MNIE, bo tak jej na mnie zależało, czyli nie zależało. Uważała mnie za kogoś dla kogo nie musi się starać. Niczego nowego mi nie przekazałaś, bo już to wiedziałem.

MartyMcFly Odpowiedz

Przecież to wyznanie zostało wymyślone przez jakiegoś prawiczka. XD

bylylektor

Jest taka bajka "Rabcio Śrubka" - tam wszystko co skontruje ma nazwy Bulbulator5000, Kilwater2000, Robozaur1500. 😂😂😂

3timeilosepassword

Rafcio chyba

bazienka

w Kapitanie Bombie tez byly podobne nazwy ;)

Otori

Jest taka możliwość, aczkolwiek po tym co widziałem, to nie jest nic niezwykłego jeżeli chodzi o takie podejście niektórych kobiet

rutabo Odpowiedz

Gosciówa to typowa Madka p0lka. Takie szukają frajerów i tak jak piszesz bys robił za beta bankomat gdy ona bedzie pić radlerka z psiapsiółkami i szmacić się w klubowym kiblu.

Ale ta manianę co teraz odstawiasz jest żałosna. Chcesz się mscic w taki sposób? Brak słow co za żenada, gdybys miał honor to po takiej akcji wykopał babsztyla, a tak macie bardzo duzo wspólnego. Można powiedzieć ze pasujecie do siebie.

MojitoGhost Odpowiedz

Ja myślę, że lepiej by Ci zrobiło przepracowanie tej relacji na terapii, a nie poprzez zemstę. Trochę patologia umysłowa narażać się na towarzystwo osoby, którą się gardzi, żeby coś jej albo nawet i sobie udowodnić.

Teraz już tak po ptakach. Miałem swój cel i go osiągnąłem. Zdaję sobie sprawę, że z boku wyglądało to na patologię, ale nie zmienia to faktu, że czuję ogromną satysfakcję i jestem święcie przekonany, że jej się należało.

Lucy5

Szczerze? Należała jej się lekcja pokory. Pzdr

fajnapostac

Masakra. On nie pójdzie na terapię, bo to narcyz. On wie swoje i nie szuka tu negatywnych komentarzy, tylko potwierdzenia, że jest zrobił zajebiscie super.

PoraNaPiwo Odpowiedz

Tylko żeby Cię na bachora nie złapała.

bylylektor

W sumie logiczne - on do niej z tekstem wy....laj z domu bo nic dla mnie nie znaczyłaś, a ona "ale niestety alimenty będziesz płacił i to spore bo masz duże możliwości zarobkowe". Jestem ciekawy miny. Zwłaszcza po tekście w komentarzu: " Słaby to ona miała wyraz twarzy kiedy musiała z domu wyjść". Dwa razy alimenty (jak pierwszy nie płacił to "Zasiłek alimentacyjny"), 2X500 plus, dofinansowanie samotnej matki i wystarczy praca na pół etatu i jest ustawiona w życiu.

bylylektor

Ba i jeszcze dodatek - o testy genetyczne się nie bije, pamiętasz imprezę u Dzidka, po niej dwa razy pod rząd ze mnie nie schodziłeś. Nie pamiętasz? - o szkoda nie wyglądałeś na aż tak pijanego.

GeddyLee Odpowiedz

nawet mi jej nie żal

bazienka Odpowiedz

kolejne wyznanie incela z piwnicy, a wy sie podniecacie
- malo atrakcyjny zapewne
- bogaty
- z mieszkaniem
- laska piekna
- to on ja odrzucil
- dopiekl jej, zwyciestwo!
- do tego glupawy nick lvl gimbaza

i jeszcze ten betabankomat, najbardziej sztandarowy tekst naszych anonimowych inceli -.-'''
pewnie teraz fapie do tego wyobrazenia, bo nic innego mu nie zostalo ;)

Agatulka Odpowiedz

No ale co wy tak ja bronicie

Zobacz więcej komentarzy (13)
Dodaj anonimowe wyznanie