#yXsrL
Moja siostra znalazła sobie chłopaka, co nie umknęło niczyjej uwadze. Nie jesteśmy dość wylewni, więc delikwenta mieliśmy okazję poznać dopiero po niemalże roku ich związku, kiedy niespodziewanie wróciliśmy wcześniej z urodzin ciotki i zastaliśmy go u nas w domu.
Chłopak wymęczony ciężką pracą, w niezbyt wyjściowych ubraniach. Dla mnie OK, miły, zabawny. Ojciec również nie powiedział złego słowa. A mamuśka z drugą siostrą dostały jakby szału, kiedy zostały same. Bo jak to. Pewnie z biednej rodziny. Ubrać się nie umie. Brudasa sobie znalazła. Menela. Siostra nie skomentowała tego ani słowem, a chłopak więcej u nas nie zagościł, mimo przekonywań ojca.
Chyba nie muszę opisywać miny mojej mamuśki, kiedy ów delikwent podjechał pod nasz dom błyszczącą audi q7 i w garniturze, gdy oboje jechali na wesele.
Zgadnijcie kto nagle stał się ulubionym członkiem rodziny mojej mamy :)
Nawet jeśli pożyczył od kolegi to dla tej miny matki było warto
Popieram :)
Historia niczym skopiowana z kilku poprzednich. Jednak wierzę, że się zdarzyła, bo takich gnid jest dużo :/
Tia.... to tak jak nasza nowa pracownica (firma informatyczna) - młode toto, w głowie pusto - ostatnio z drugą podobnie przez Bozie obdarzoną w kuchni firmowej plotkowały na całego - w pewnym momencie tematem ich plotek stał się jeden z programistów - gość zawsze chodzi rozchełstany, w wygodnych choć niemodnych ubraniach, "czesany wiatrem" itp. i jadą po nim że na co on kasę wydaje że nie ma na ubranie. A ja z kumplem siedzimy obok i słuchamy ich "cichej prywatnej rozmowy....". I nie możemy się doczekać jak poznają prawdę - że gość oprócz tej pracy ma własną firmę gdzie zarabia z 5 razy tyle co tutaj (a pracuje bo wbrew pozorom jego obowiązki tutaj nie przeszkadzają mu tam - a lubi to co robi), do pracy wprawdzie przyjeżdża Tico.... bo małe i wygodnie się parkuje, bo normalnie to jeździ najnowszym modelem Forda Mustanga za który zapłacił tyle co one w 10 lat zarobią.... a ubiera się tak bo mu wygodnie - a że tu z klientem styczności nie ma -to co będzie szalał....
Ford Mustang, moje marzenie od dziecka. :) Kocham amerykańskie samochody z wolnossącym silnik V8. A nie jakieś Audi jak w wyznaniu, co może najwyżej spaliny powąchać od mustanga jak będzie w tyle. A tak z drugiej strony, to mimo dużych pieniędzy bycie skromny jest dobre. Sam bym takim był. Oczywiście jakbym byl bogaty.
ps. Ford Mustang kosztuje 180 000 zł nowy z salonu. A jako, że nie trzeba go już sprowadzać, bo z okazji 50 lecia mustanga Ford zdecydował się, że będzie też sprzedawany na starym kontynencie. Obecnie jest to 6 generacja mustanga.
I tu jest opisane coś czego szczerze nienawidze, a w tych czasach jest normą - ocenianie ludzi po pozorach.
Wydaje mi się, że kiedyś to było jeszcze bardziej powszechne niż teraz ;)
A to nie było "Ą Ę przez bibułkę"? Pierwsze słyszę wersję z bułką ;P
ą ę bułkę przez bibułkę :-)
Nie wiem, co to znaczy "bułkę przez bibułkę". Coś ze mną nie tak?
I mamuśka się nie zainteresowała ani razu przez ten rok, czym się zajmuje chłopak córki?
Nie musi być biznesmenem żeby kupić dobre auto.
Jest dorosła, nie musi się spowiadać z kim chodzi i przedstawiać rysopisu ;)
Nie rozumiem myślenia typu "jesteś dorosły rób co chcesz". Gdyby nie rady mojej (ś.p) matki to bym był po ślubie z panną w stylu "chciałeś panią to rób na nią". Na szczęście dzięki mamie się obudziłem i nie dałem się dłużej zwodzić. Dziś jestem w szczęśliwym związku. Ona nie mówiła co mam zrobić. Pokazała tylko drogę którą idę i że są lepsze alternatywy. Koledzy mi tej drogi nie pokazali, wręcz się ślinili bo "fajna lala". To nic, że leżała i pachniała tylko.
Dlatego dobry kontakt z rodzicami to ważna rzecz, niezależnie od wieku.
Zgaduję- twoja druga siostra.
Audi czyli dalej brak klasy a garnitur to każdy chyba zakłada na ślub O.o
To które wozidło ma klasę? BMW, Fiat czy rdzewiejący Mercedes? Może Lexus czy Maybach? Samochód to samochód. Najgorzej gdy auto "z klasą" wozi "pustaka".
BMW ma jedne z lepszych rzędowych R6. Szczególnie 3.0 diesel w takim BMW serii 5 E60. I nie tylko. Po za tym już E 60 nie jest upalana przez rycerzy ortalionu i januszy. Bo jest dla nich za droga. Tak samo jak z E39. Mimo że ten model jest użytkowany przez sebixów. To dalej można trafić na dobry egzemplarz. Mercedes jest klasą samą w sobie, tak samo jak Lexus.
Audi to są gówniane już samochody. Raz że buractwa naprawdę jak wyżej wspomniałem jeździ więcej niż w BMW. A dwa na potwierdzenie, tego co piszę jest to, że ostatnio bardzo mało spotykam się z idiotyzmem w innych markach. Niż w audi. Po za tym schowaj tą swoją dumę, bo widać że jeździć 4 zerami. Jakie toto ma sportowe osiągi? Dobre samochody? Jak toto montuje w A6 i innych mocniejszych wersjach napęd na przód. No gdzie w samochodzie gdzie jest 200 koni, jest napęd na przód.... Oczywiście można spotkać quattro. Co nie zmienia faktów, że audi nie imponuje osiągami. Jak to w tej reklamie jest. Co tak głupia VAGowska marka ma za sportowe samochody? Jedynie Audi R8. I tylko tyle. A S-line to tylko przeważnie lifty są. Przykład z innych marek. BMW M3, M5 czy BMW Alpina, Lexus LFA, Mercedes AMG C63. I wiele, wile innych.
Vstrom ale z Ciebie znawca. Piszesz ze Audi ma tylko R8 ze sportowych aut a w BMW wymieniasz M3 i M5 a Audi nie ma RS4, RS6, czy RS7?
Np Austin princess 1950, Cadillac Eldorado, Cadillac Fleetwood. Ale buraki oczywiście nie widzą świata poza 4 markami, bo to dla nich sufit.
Jeszcze raz powtórzę. Najgorzej jest gdy auto z klasą wozi "pustaki"!
Dla mnie wersje RS nie są sportowe. Toto nawet koło samochodu sportowego nie stało. Starałem się ograniczyć do Europejskich marek bo nie chciało mi się rozpisywać. Wyjątkiem jest Lexus. Ale szkoda, że nie zauważyłeś, że wyżej coś o Fordzie Mustangu napisałem, moim marzeniu. Ale ja tak chcesz to się nie będę ograniczać do 4 marek. U mnie audi jest na samym dnie, jeżeli chodzi o samochody sportowe. Wyżej napisałem, że uwielbiam amerykańskie samochody z dużym litrażem V8. Ale idźmy dalej. Chevrolet Camaro SS, Dodge Charger RT (szczególnie te starsze) Chevrolet Corvette Z06, czy ZR1. Z Azji Mazda RX 7 i RX 8 z fenomenalnym silnikiem Wankla. Nissan GT-R. Napisałbym że Lamborghini, ale akurat ja za lambo nie przepadam. Oczywiście nie będę wymieniał już Bugatti Veyron czy najnowszym chiron. Bądź Pagani Zonda na mclarenie mp4 Kończąc. I wiele innych.
Podsumowując jednak nie widzę tylko 4 marek. Ja tylko stwierdzam fakt, że audi to słabe samochody. A szczególnie te najnowsze, gdzie zawieszenie lubi padać na naszych drogach. Nowe A3 ma tą bolączkę. Ale wybierając samochód bardziej z sportowymi osiągami, za naszej zachodniej granicy. To będzie dla BMW. Szczególnie z silnikiem 3.0 diesel R6. Raz, że mało pali, ciągnie już od dołu. To montowane w takim E60 jest nie do zdarcia. A audi? Audi upatrzyli sobie janusze i kowlaskie. Szczególnie młode sebixy bardzo zwracają na nie uwagę. Wiem z własnego doświadczenia. Bo więcej na drodze miałem do czynienia z Audi niż z BMW, a raczej z kierowcami. Wrócę się jeszcze do E60. Za takich samochód trzeba zapłacić około 30k. Statycznego janusza czy sebixa nie stać na takie auto. A wy macie ból tyłka, bo ktoś kto się zna wymienia wady waszego "super" samochodu jakim jest audi. Audi jest dobre, ale te 80 i 100. To są już samochody nie do zajechania.
Vstrom mam wrażenie ze wyzywasz tak te Audi tylko dlatego ze nie lubisz marki albo masz tak ciasny łeb. Piszesz ze Audi jezdza same sebixy a na BMW takiego nie stac bo BMW to tylko e60,a najwiecej wiesniakow jezdzi kupuje tanie e34 albo e36 w gazie za 2 tys. Piszesz o fenomenalnych silnikach wankla w czym ten fenomen w tym ze remontuje je sie co 50 tys km?A ostatnia sprawa to piszesz tutaj jakis artykul jak do gazety o kazdej marce samochodu co lubisz czego nie lubisz co ile kosztuje tylko co to ma do historii opisanej i tego ze Audi Q7 jest jednak dla troche bogatszych osob i kosztuje nawet wiecej niz te Twoje "E60 za 30k"
Nie napisałem, że jeżdżą same sebixy audi. Tylko, że zrobiło się ich znacznie więcej. Więcej niż w BMW. A E34, czy E39 za 2 tysiące, to kupisz gruz a nie samochód. W E39 za 23K też się kupi 3.0 diesla a dokładniej 530D. Dałem przykład E60, dlatego że właśnie nie jest kupowany tak chętnie przez sebixy i januszy. Bo samochód ten trzyma cenę. Silnik wandkla jest fenomenalny, jeżeli chodzi o:
"Głównymi zaletami silnika Wankla są stosunkowo małe rozmiary i masa, prosta konstrukcja (mniejsza liczba elementów niż w klasycznych silnikach), niewielkie wibracje, niska hałaśliwość podczas pracy oraz osiąganie wysokich prędkości obrotowych i wysoka sprawność mechaniczna"
Chodziło mi o sportowy charakter. Nie piszę artykułu dla jakiejś gazety. Tylko podałem, że nie ograniczam się do 4 marek.
A co do Audi Q7. Jest BMW X5 i X3. Jeżeli chodzi o suwy. Nie odnosiłem się do tego modelu Q7. Ale ogólnie do audi. A jak bym miał wybierać to i tak kupił bym BMW M5 niż jakąś Q7.
Q7, jak bardzo mi się to źle kojarzy