#yIyLc
Mam na imię Kasia, mam 22 lata. Mieszkam w Poznaniu. Rok temu w klubie poznałam bardzo fajnego chłopaka, miał na imię Tomek. Zauroczyłam się od razu. Spędzałam z nim każdą wolną chwilę, całe weekendy. Chodziliśmy razem wszędzie, do kina, na spacery, do restauracji. Zaproponował mi wspólne wakacje nad morzem, więc się zgodziłam. No, bo jak inaczej.
Wynajęliśmy pokój w hotelu, zameldowaliśmy się i wyszliśmy na plażę. Na korytarzu w hotelu zaczepił nas dawny przyjaciel Tomka. Zaczął rozmowę od "co wy tu robicie?". Byłam zdziwiona, bo nie wiedziałam skąd mnie zna, ale nic nie mówiłam. Kolega za chwilę powiedział "Kamila, zmieniłaś się bardzo. Nie poznałem cię. A gdzie macie synka?". Stanęłam jak wryta, spojrzałam na Tomka z zaskoczeniem. On jednak powiedział, że wyjaśni mi wszystko. Poszliśmy do pokoju. Tam przyznał mi się, że ma żonę i rocznego synka Alana. Przy okazji dowiedziałam się, że idzie do więzienia na 4 lata i chciał się wyszaleć... Tak że do wszystkich: uważajcie, komu ufacie, jak widać można się bardzo pomylić.
Chciałam być ważna, byłam zabawką.
Bo jak się idzie do więzienia to żona i syn juz się nie liczą.. Współczuję tobie i jego żonie :/
Najbardziej to szkoda dziecka...
To naprawdę smutne, że niektórzy mają, za przeproszeniem, w dupie dobro i szczęście swojego dziecka :C
Faceci właśnie tacy są :/ potrafią kłamać perfidnie, ten chociaż się przyznał inni nie mają nawet takiej odwagi :/
Taaa faceci sa najgorsi a kobiety bóstwami bez grzechów.
Kobiety, sądząc po niektórych wyznaniach, tez takie są. Tutaj akurat nie ma podziału, że ,,zdrada mężczyzn jest gorsza". Zdrada to zdrada, ale co zrobisz.. :/
Kawał gnoja :/
Urwać mu jaja!
ludzie w takich sytuacjach inaczej myślą
No, to się chłopak wyszalał.
Dzieks za ostrzezenie :|
Na 4 lata to jakiś bandzior pewnie. Gwalciciel dostaje 2
Conajmniej 2, może nawet 12
W polskich realiach zazwyczaj 2
Jeden typek za udział w morderstwie dostał 5 lat, z kolegami pobili pod dyskoteka jakiegos chłopaka który niedługo po tym zmarł. Jest jeszcze opcja, że narkotyki. Za to też można nieźle dostać jak się nazbiera. :)
"Chciał się wyszaleć zanim pójdzie do więzienia", jak się zakłada rodzinę to się o niej myśli, on nie zasłużył sobie na przywilej bycia "Głową rodziny" oraz ojcem.
Na szczęście nie chodzę po klubach.
Bylo mu nie dawac tak szybko to by dal sobie spokoj. Uwierz ze nie mial czasu na czekanie :-)
Co zrobisz, głupota młodych dziewczyn.
Czy ludzie w końcu zrozumieją, że klub (dance club jak coś) to nigdy nie będzie dobrym miejscem na poznanie miłości? Ile ja razy mam o tym pisać? Ile osób jeszcze się przejdzie na "miłości" z klubów? Czy ludzie nie mają rozumu?
A przypadki, że żyli długo i szczęśliwie, a poznali się w klubie można na palcach jednej ręki policzyć.
Zauważyłem też, że społeczeństwo ostatnio widzi rozrywkę tylko w klubach czy dyskotekach...A człowiek z odpowiednią inteligencją emocjonalną, potrafi bawić się przy kartce i długopisie. ;)
Dokładnie, szuka miłości w klubie i płacze że nie wyszło XD
Dlatego miłości nie szuka się w klubie...
(Choć z pewnością są wyjątki,gdzie ktoś faktycznie poznał tam kogoś wartościowego)
Ale taką logiką wychodzi na to, że nikt kto chodzi do klubów nie powinien nigdy być w związku, bo na to nie zasługuje, nie będzie odpowiednim partnerem... Nie rozumiem tego wytłumaczenia.
@LubieZielen raczej nie chodzi o to, ze ludzie w klubach sa niewartosciowi tylko, ze jak sie idzie do takiego miejsca to jest sie nastawionym na zabawę i zakłada sie, ze druga strona poznana w klubie ma takie samo podejście. Przygodny seks jest (w miarę) ok jezeli obie strony wiedza, ze jest to tylko na 1 noc. Nie ma nic złego w tym, ze ktos chce tylko sie wyszaleć bez zakładanie rodziny (a za rok czy dwa juz moze zmienić podejście). Problem zaczyna sie wtedy gdy druga osoba ma zupełnie odmienne podejście do relacji.