Kiedyś późną porą chciałem umyć auto na myjni przy sklepie, spoglądając do portfela uświadomiłem sobie, że mam tylko zecisza, wokół nie było nikogo oprócz jednej osoby siedzącej na ławce. Podszedłem więc do jegomościa i spytałem, czy nie ma poratować jakimiś drobnymi. Dał mi piątaka i w ten oto sposób umyłem auto za 5 złotych od Pana Menela.
Dodaj anonimowe wyznanie
Strasznie mnie ten "zecisz" rozeźlił, aż się patrzeć na to nie da.
Kto jeździ na myjnię bez pieniędzy?
Kto żebrze od bezdomnych?
Co to qurva jest?
No, autor. Tak wynika z tekstu wyznania.