#y8tsJ
Chodziłam sobie do technikum, drugi rok nauki, niemiecki.
Pani od niemieckiego bardzo w porządku babka, ona sprawdzała obecność, a ja kłóciłam się przez SMS z ówczesnym chłopakiem.
W końcu padło moje nazwisko, a ja zamiast odpowiedzieć „jestem”, „obecna” czy cokolwiek innego, wypaliłam dumne i donośne „jebie!” i wróciłam do kłótni z chłopakiem.
Dopiero chwilę później dotarło do mnie co powiedziałam, a chciałam mu tylko napisać, że jebie mnie jego zdanie...
O kuźwa, najazd etanolanów. Ale prawda jest taka, że wszystkie te troll-konta etanolanu są milsze niż wszystkie jej prawdziwe konta.
Ty Dragomir też czasem do najmilszych nie należysz. Widziałam pod jakimś innym wyznaniem, jak na konstruktywny w miarę komentarz odpowiedziałeś: "gówno nas obchodzi twoja osoba (...)tępy szpadlu". itp. itd.
Najazd etanolanow, wojna bazienkowa, waniliowaBeza tez chyba ma podszywa bo to konto zostalo zalozone wczoraj.
Żałuję, że ta strona nie wyglądała tak jak teraz, te parę lat temu, kiedy wychodziłem z najcięższej depresji. Przy tych wszystkich wysrywach szybciej zacząłbym się uśmiechać :D
A co do Dragomira to w sumie dobry i niegłupi chłopak, tylko też ma swojego pana hyde'a, jak większość z nas ;)
Karbo ales ty yntylygentna :) ale ja to wiedziałam. Taaak jestem podszywem 😋
Yyy co? Xd
Ja też chcę mieć swojego podszywa :/
Skoro uważasz, że to zabawne to znaczy, że nadal jesteś w technikum.
To mam nadzieję że nauczyła cię czegoś ta lekcja. Np. tego że jak siedzisz w klasie na zajęciach, to po to żeby się czegoś nauczyć a nie kłócić przez smsy z chłopakiem. W sumie w szkole to pół biedy, szkodzisz głównie sobie ale jak mnie taki osoby w pracy irytowały. Przychodzi do pracy jak za karę, powiedzieć jej/jemu co jest do zrobienia to wielce obrażone, księżniczka czy książę przecież ma ważniejsze sprawy na glowie, telefon głównie, robotą niech się zajmą robole-debile.
W szkole też szkodzi osobom, które są z nią w klasie, bo nauczyciel zamiast kontynuować lekcję musi takie osoby uciszać.
Nie wiem, nie wiem, nie pomogę...
Nie popisałaś się.
ok super
Aha, ok.
Czy tylko ja uważam, że grzebanie w telefonie w każdej możliwej chwili, w pracy/szkole, w trakcie robienia zakupów (przy kasjerze!), a nawet podczas spotkania 1 na 1 jest zwyczajnie chamskie?
nie, nie tylko Ty tak uważasz.
Uff, już myślałam, że jestem jakimś reliktem...
Przypomniało mi się przysłowie:kto się czubi ten się lubi
Wybacz, skislam xD chciałabym to zobaczyć na żywo xD