#xyzGs

Historię rodem z programów typu "trudne sprawy".

Moja mama założyła sobie konto na Facebooku jakieś 1,5 roku temu, zrobiła to z nudów, jej życie małżeńskie trochę przysiadło. Zaczęła odnawiać znajomości sprzed lat, a przy okazji nawiązywała nowe. Nikt nie spodziewał się, jakie to będzie miało konsekwencje.
Po jakimś czasie pojawił się pewien Niemiec.
Pisała z nim, i pisała, i pisała...
W lutym mąż mamy doznał urazu kręgosłupa i wiadome było, że nie będzie w stanie pracować jak dotychczas i tyle zarabiać. Mama cały czas podkreślała, jakie ciężkie życie ją teraz czeka, że już nie ma perspektyw. Nikogo to nie zdziwiło (w mojej rodzinie nikt nie pała do jej męża sympatią, to drugi mąż mojej mamy, ma z nim córkę). W pewnym momencie zaczęła mówić, że jedzie do Niemiec do pracy. Ja już wiedziałam, że pisze z tym człowiekiem, ale nie chciałam wierzyć, że pojechała tylko do niego, sądziłam, że upiecze dwie pieczenie na jednym ogniu, myliłam się... pojechała do niego na tygodniowy urlop. W tym czasie jej mąż tak szalał, że musiałam przyjechać po moje rodzeństwo.
Wróciła, nie powiedziała mu, że była u kochanka, pogodzili się i temat ucichł aż do czasu, jak mój ojczym wyjechał na kilka dni do pracy, a ona zaprosiła tego człowieka do naszego miasta. Był tu, gościł się z moją babcią i siostrą mamy, sielanka...
Nikt nic nie powiedział, a mama stwierdziła, że chce się rozstać z mężem. No to były rozmowy, mąż błagał, udawał nawet, że się powiesi, cyrk ze sznurem robił, aż policja się w to włączyła, no i... pogodzili się. Już wtedy nie mogłam, wykrzyczałam wszystko mamie, że nie można tak dłużej grać na dwa fronty, twierdziła, że zrywa z tamtym człowiekiem. Myślałam, że dała sobie z Niemcem spokój. Nic bardziej mylnego. Ostatnio pojechała do niego i zabrała moją siostrę. Wyznała mężowi prawdę, że ma kogoś (do tej pory unikała tego, mówiła po prostu o rozstaniu), że nie chce już z nim być.
Po jakimś czasie wróciła do Polski z moją siostrą, mój ojczym błagał, płakał i wiecie co?
POGODZILI SIĘ!

Ja już nie mam siły do tej huśtawki i ciągłych kłamstw, mieszkamy w małym mieście, wszyscy już wszystko wiedzą, bo afiszowała się na Facebooku. Wiem, że to nie moje życie, ale to ja ponoszę tego konsekwencje – opiekuję się rodzeństwem, to u mnie śpią, jak coś się dzieje, a teraz wszyscy muszą robić dobrą minę do złej gry.

Jak o tym zapomnieć? Jak normalnie żyć? Jak wrócić do czasów sprzed Facebooka mojej mamy?
Hypnosis Odpowiedz

A już myślałam, że niemiec ją sprzedał do burdelu lub naciągnął na kredyt. Mąż twojej mamy brzmi jak mój ojciec z tym całym cyrkiem wieszania się i uwierz mi, że twoja mama może poprostu jest psychicznie uzależniona od niego. Dla mojej matki ta relacja skończyła się tragicznie a ojciec jakoś się nie powiesił...na twoim miejscu bym kibicowała matce by związała się na stałe z tym niemcem.

rutabo

A-ha, mamusia sie puszcza z Niemcem, zdradza a wina jest faceta ze chce jeszcze ratowac małzeństwo. Typowa babska logika.

Redhairdontcare

Zdrady nie popieram, ale to co robi mąż to nie jest próba ratowania małżeństwa. Jak się rozstawałam z moim ex też robił takie cyrki, bardzo długo nie dawał mi spokoju. W końcu jak zrozumiał, że mam w dupie te jego groźby to odpuścił i jakoś do dzisiaj nic sobie nie zrobił. Szantazowanie samobójstwem to przemoc psychiczna

diana2705

Rutabo mówimy o osobie chorej psychicznie, która jeszcze rujnuje życie rodzinie. To nie jest ratowanie związku, a wymuszanie przemocą jego utrzymania.

Bidford Odpowiedz

To nie Twoja mama się puszcza, to wina Facebooka.

arizona41

Możesz pozwać za to Zuckerberga.

DioBrando

Wszystko przez tego robota Marka Cukierberga.

GeddyLee Odpowiedz

mąż szalał, to znaczy co zrobił?

Kris2020

@GeddyLee Wypił trzy piwa zamiast dwóch.

arizona41 Odpowiedz

Niemiec ma ojro, a mąż twojej matki chory kręgosłup.
Poza tym skoro wiedział, że żona się puszcza, to po co błagał ją o powrót - trzeba było jej dać pozew rozwodowy i zakończyć tą sprawę.

CzerwonaRurza

Może ją kocha po prostu?

makweII

Jeśli ktoś jest toksyczny, to się go zostawia, a nie zdradza.

rutabo

I do tego mamusia z urewskim podejsciem.

militarisch

@makweII Próbowała.

PainisCupcake

Hva jak zwykle pokazuje jakim jest ścierwem...

rutabo Odpowiedz

Jek ten gosciu mozę wiecznie wracac do tej latawicy? Nie rozumiem takich ludzi, widac jest zdesperowany i przytłoczony choroba ineczej powinien kopnąć w dupe ta lafiryndę.

Kris2020

@rutabo Znam podobny przypadek wśród znajomych. Kobieta trzy razy wracała przy różnych okazjach do ukochanego sprzed małżeństwa. Ostatni raz definitywnie, wraz z dzieckiem które miała z mężem. Mąż był naprawdę w porządku. Nie wiem - może z seksem coś nie grało?

rutabo

@Kris2020 Raczej niedojrzałość psychiczna. A gosciowi naprawdę sie dziwie.

Kris2020

@rutabo Pierwsza miłość jeszcze z liceum. Nie miałam serca wnikać w szczegóły jak opowiadał

karolina92 Odpowiedz

Zaśpiewaj temu Niemcowi fragment Roty, a mianowicie 3 zwrotkę:
,,Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz, ni dzieci nam germanił''.

karolina92

@Hvafaen Myślisz, że zaśpiewanie Roty Niemcowi byłoby nie na miejscu?

Awruki

Twój mózg jest nie na miejscu, gdzieś poza organizmem.

karolina92

@Awruki Nie bierz na poważnie wszystkiego, co przeczytasz, bo zwariujesz.
@ms0nobody Ale nie chodzi mi o wypominanie Niemcom przeszłości, tylko o to, że w tym przypadku ten fragment pasuje do sytuacji ;)

Vito857 Odpowiedz

Nie zapomnisz, nie będziesz być może już normalnie żyć, czasu się nie cofnie.

Mam nadzieję, że odpowiedziałem wystarczająco.

militarisch

@Vito857 Dlaczego od razu ma już nigdy normalnie nie żyć?

Dodaj anonimowe wyznanie