#xgN8d
Od gimnazjum jestem osobą skrytą, nieśmiałą i bardzo ciężko mi komuś zaufać. Spowodowane to było tym, że zostałem kozłem ofiarnym innej klasy. Wiadomo, nie tylko cierpi się psychicznie, ale również fizycznie. Dlatego też nie przeżyłem swojej młodości tak jak inni. Zamiast chodzić w szkole średniej z przyjaciółmi na imprezy, ja spędzałem wieczory w domu - przy komputerze. Nie dbałem o swój wygląd oraz zdrowie, przez co miałem okropny trądzik na twarzy, podkrążone oczy i ogólne bardzo zły stan zdrowia i samopoczucia. Jak można się domyślić, całe życie również nie posiadałem osoby do której mogłem się zbliżyć, zakochać.
Skończyłem szkołę średnią i poszedłem do pracy. Wyleczyłem się z fobii społecznej i w wieku 20 lat zacząłem być normalnym człowiekiem. Zacząłem dbać o siebie, swój wygląd i zauważyłem, że w środkach komunikacji miejskiej osoby płci przeciwnej dyskretnie (lub mniej) na mnie spoglądają, nieraz się uśmiechając. Będąc wrażliwym człowiekiem wolałem poczekać na tę kobietę właściwą, niż pójść do łóżka z byle kim.
Wtedy pojawiła się ona. Zawróciła mi w głowie od samego początku. Na początku wyglądem, potem całą resztą. Dodatkowo ja również podobałem się jej! Pierwszy raz zebrałem się w sobie, aby zagadać do dziewczyny. Pierwszy raz pomyślałem, że warto.
Podejście do niej przyprawiło mnie o niesamowitą dawkę stresu i adrenaliny, lecz udało się. Pogadaliśmy i poszliśmy razem na spacer. Rozmowa była luźna i mało konkretna. Postanowiłem zabrać ją do eleganckiej restauracji następnego dnia (piątek).
Wszystko poszło tak jak w planie. Ja w garniturze, podjechałem pod jej dom samochodem, przywitanie przez jej rodziców oraz czekanie na wybrankę mego serca, ubraną równie elegancko co ja.
Podczas spotkania z nią dowiedziałem się od niej sporo rzeczy. Jedną z nich było to, że miała chłopaka, który ją uderzył. Nie lekko. Brzydzę się przemocą i ja nigdy nie mam zamiaru skrzywdzić kobiety. Zaczęliśmy się spotykać. Przychodziłem pod jej szkołę, kiedy tylko mogłem i witałem ją kwiatami. Kupowałem drogie prezenty. Bardzo się kochaliśmy. Rok minął bardzo szybko. Postanowiłem, że przedstawię ją mojej mamie, która mieszka w innym kraju i wybraliśmy się tam na wakacje. Śniadania do łóżka, zero kłótni, traktowałem ją jak księżniczkę. Księżniczkę mego serca. Pierwszy raz w życiu czułem się naprawdę szczęśliwy. Jednak w ciągu swojego życia nauczyłem się, że szczęście nie może trwać wiecznie.
Krótko po powrocie sytuacja między nami zaczęła się psuć. Zaczęły się kłótnie, w końcu rozstanie. Okazało się, że zdradzała mnie ze... swoim byłym. Tym samym, który przywalił jej w twarz.
Jak widać, niektóre kobiety wolą być przywitane prawym sierpowym niż kwiatami.
Prawda jest taka, że faceci często traktują kobiety przemocowo i w ten sposób zawiązuje się silny związek psychiczny. Ja jestem z takiej rodziny i źle się czuję jak ktoś mnie traktuje dobrze. Po prostu mam poczucie winy, że na to nie zasługuję z jednej strony i podejrzliwość, nieufność do ludzi, że jak ktoś jest dla mnie dobry, to tylko po to aby mi dowalić znienacka, to z drugiej strony. Lata życia w biedzie, poniżeniu, osamotnieniu i przemocy zrobiły swoje . W sumie najbardziej kocham swoją kotkę, którą przygarnęłam z lasu. Mam ogromy żal do ludzi i ogromną zazdrość o wszystko: o dobrą rodzinę, urodę, dobre życie, pieniądze, podróże. Wymagam od partnerów żeby kupowali mi drogie rzeczy, bo tylko tak mogę nadrobić stracony czas życia na wegetację. Parę razy ukradłam ładne rzeczy koleżankom z pracy, które urodziły się w bogatych domach i mają bogatych mężów. Po prostu muszę to mieć. Wiem, że to naganne, ale jak ktoś nie przeżył tego co ja przeżyłam, to tego nie zrozumie. Mimo ciężkiej pracy marnie zarabiam i nadal ledwo wiążę koniec z końcem.
Strasznie mi Cię żal:(
No bo w końcu łobuz kocha najbardziej. Po co komu ułożony facet, tacy są nudni i cipowaci. Prawdziwy mężczyzna ma mieć jaja, a jak obiecuje, że się zmieni, to na pewno dotrzyma słowa...
Pewnie, że się zmieni - sześciopak zamieni na kega 😂
Jeszcze wróci do ciebie na kolanach... Wkrótce zatęskni za wygodą i ciepłem.Może przedobrzyłeś po prostu i jest pewna, że wszystko jej wybaczysz?
I to od razu z gotowym potomstwem 😂😂😂
Dodam jeszcze, że nie znoszę jak się wymaga ode mnie ciepłego serduszka. Bo zauważyłam, że faceci od jednych kobiet, tych brzydszych, wymagają matkowania, a te ładniejsze adorują. Wielokrotnie byłam źle traktowana przez facetów przez to, że do atrakcyjnych nie należę. Generalnie traktowali mnie tak jak słabszego kolegę do wyżycia się.
Serio, faceci się na Tobie wyżywali? To może zmień środowisko i nie obracaj się wśród patusów, to nie będzie takiego problemu.
Chyba że to lubisz, to gratuluję hobby. Wiadomo, łobuz kocha najmocniej.
Przykro mi, że tak się stało. Kobieta bardzo słabo wypadła nie mając odwagi powiedzieć Ci, że oczekuje czegoś innego w związku. Na przyszłość nie traktuj laski jak księżniczki. Nie zabieraj do drogiej restauracji na pierwszej randce (do tego płacąc za kolację). O wiele lepiej wyjdziesz, jeśli będziesz sobą od początku do końca. Księżniczki walcząc o swoje równouprawnienie oczekują od świata pozycji uprzywilejowanej. Ciekawe i zarąbiste dziewczyny docenią Twoją kreatywność jeśli np. na pierwszej randce posiedzicie na kocyku nad jakimś zalewem zajadając słodycze i poświęcając czas na poznawaniu siebie. Zgrywanie szarmanckiego gościa w imię zdobycia kobiety to zwykłe zaślepienie. Fajnych kobiet jest dość sporo, ale nie poznasz się na człowieku w kilka godzin, więc bycie sobą będzie naturalną barierą ochronną przed kobietami, które mają inne oczekiwania. Dziewczyna, która Cię zdradziła też pewnie swoje przeżywała: nie umiała Ci powiedzieć, że jej nie pociągasz, że czegoś jej brakuje itd. Zachowała się okropnie, bo tego czegoś czym ją ująłeś zaczęło jej brakować. Chciałbym Ci powiedzieć, że "Pół świata tego kwiata"... Ale to nie takie proste jak już ma się z kimś zbudowaną relację. Dlatego buduj relację mając na uwadze też swoje szczęście, a nie uszczęśliwianie kobiety.