Czuję ogromny niepokój, kiedy nie mam dostępu do internetu. Niewyobrażalny wręcz. Nie zdawałam sobie z tego sprawy, dopóki nie pojechałam do kraju, w którym nie ma nawet zasięgu.
Znak naszych czasów, uzależnienie od łączności ze światem.
Malinowysorbet
Do osiemnastego roku życia żyłam całkowicie bez internetu i co? Słuchałam radia, czytałam więcej książek, maialm więcej czasu i w sumie to było mi dobrze.
CzarnoToWidze
Rozrywkę bez internetu łatwo sobie zorganizować. Dla mnie najgorsze jest, że nie możesz w łatwy i szybki sposób sprawdzić jakiejś informacji kiedy tego potrzebujesz. Encyklopedia, artykuły naukowe, rozkład jazdy autobusu..
A ja wręcz odwrotnie w niektórych sytuacjach. Przyznaję, że jesten uzależniona od intetnetu i telefonu. Jednaj dużo podróżowałam po świecie, zanim jeszcze wprowadzono roaming w krajach EU i akurat wtedy czułam się jak prawdziwy wolny podróżnik, kiedy miałam wrażenie, że jestem poza zasięgiem mojej domowej codzienności. Telefon był mi tylko potrzebny do robienia zdjęć. Teraz mam internet gdziekolwiek chcę i już nie mam tego wrażenia ;-)
Bo jak to tak być w jakimś odległym kraju i nie móc co chwilę wrzucić zdjęć na Facebooku? Poza tym brak dostępu do anonimowych? Totalna masakra.
A tak poważnie, to już uzależnienie. Zacznij od kilkugodzinnych przerw w ciągu dnia. Czasem też spróbuj wyjść do sklepu bez telefonu. Może pomóc. Jeśli nie, warto iść po profesjonalną pomoc. Żadne uzależnienie nie jest fajne.
Pozdrawiam
Znak naszych czasów, uzależnienie od łączności ze światem.
Do osiemnastego roku życia żyłam całkowicie bez internetu i co? Słuchałam radia, czytałam więcej książek, maialm więcej czasu i w sumie to było mi dobrze.
Rozrywkę bez internetu łatwo sobie zorganizować. Dla mnie najgorsze jest, że nie możesz w łatwy i szybki sposób sprawdzić jakiejś informacji kiedy tego potrzebujesz. Encyklopedia, artykuły naukowe, rozkład jazdy autobusu..
Jaki to kraj?
Narnia.
Śródziemie :D
Korea północna
Herdaz! Chorzy od powietrza ludzie z nizin mają burzowy zasięg!
Piwnica.
Alfheim
Sosnowiec
@Polskiczlowiek prostuję: w Sosnowcu mamy już internet.
Dokładnie co to za kraj? W Kongo nawet miałem zasięg....
PaniProcesor tam internetu jest raczej w bród ;P
A ja wręcz odwrotnie w niektórych sytuacjach. Przyznaję, że jesten uzależniona od intetnetu i telefonu. Jednaj dużo podróżowałam po świecie, zanim jeszcze wprowadzono roaming w krajach EU i akurat wtedy czułam się jak prawdziwy wolny podróżnik, kiedy miałam wrażenie, że jestem poza zasięgiem mojej domowej codzienności. Telefon był mi tylko potrzebny do robienia zdjęć. Teraz mam internet gdziekolwiek chcę i już nie mam tego wrażenia ;-)
Czy ktoś może powstrzymać te krótkie gówno-historie
Ja właśnie wolę te krótkie historie które można w spokoju poczytać kiedy jest się zmęczonym :)
Mam to samo.
Bo jak to tak być w jakimś odległym kraju i nie móc co chwilę wrzucić zdjęć na Facebooku? Poza tym brak dostępu do anonimowych? Totalna masakra.
A tak poważnie, to już uzależnienie. Zacznij od kilkugodzinnych przerw w ciągu dnia. Czasem też spróbuj wyjść do sklepu bez telefonu. Może pomóc. Jeśli nie, warto iść po profesjonalną pomoc. Żadne uzależnienie nie jest fajne.
Pozdrawiam
To podchodzi już pod uzależnienie. Spróbuj ograniczać internet, najpierw troche, potem więcej. Nawet nie zauważysz kiedy wyleczysz się z tego😀