#xOyh4

Mam starszych braci, którzy lubili zawsze urozmaicać moje dzieciństwo. Raz zostałam pod ich opieką, kiedy rodzice wybrali się na wesele znajomych. Byłam chora, leżałam w łóżku, moi bracia przynieśli mi lekarstwa, dali wodę do popicia i tak dziwnie się uśmiechali, byłam pewna, że chcą mnie otruć (nie wiem skąd ta myśl), chcąc nie chcąc połknęłam tabletki i poszłam spać.

W nocy obudziłam się, ponieważ usłyszałam czyjś śpiew. Otworzyłam oczy, a nade mną stały dwie czarne postacie i śpiewały "Dobry Jezu, a nasz Panie, daj jej wieczne spoczywanie". Doszło do mnie, że bracia mnie otruli i umarłam, zaczęłam panikować, płakać i krzyczeć ile sił w płucach, szybko zapaliło się światło i dwie czarne postacie zamieniły się w moich braci, próbowali mnie uspokoić, ale marnie im szło. Uspokoiłam się dopiero jak zadzwonili do mamy i ona mi powiedziała, że żyję, a z braćmi się policzy, jak wróci do domu.

Pozwolę sobie dodać, że nie przestali mnie straszyć. To straszenie nie odbiło się na mojej psychice, nie mam ani fobii, ani stanów lękowych czy traumy, a z braćmi mam świetny kontakt :)
3timeilosepassword Odpowiedz

Myślałam już, że ci jakieś dragi dosypali

Fruktoza666 Odpowiedz

Swietni bracia xD pomysl genialny

Imaginarium Odpowiedz

Debile.

StaryPiernik Odpowiedz

Gratuluję rodzeństwa :) Naprawdę masz wesoło :)

Dodaj anonimowe wyznanie