#xOyh4
W nocy obudziłam się, ponieważ usłyszałam czyjś śpiew. Otworzyłam oczy, a nade mną stały dwie czarne postacie i śpiewały "Dobry Jezu, a nasz Panie, daj jej wieczne spoczywanie". Doszło do mnie, że bracia mnie otruli i umarłam, zaczęłam panikować, płakać i krzyczeć ile sił w płucach, szybko zapaliło się światło i dwie czarne postacie zamieniły się w moich braci, próbowali mnie uspokoić, ale marnie im szło. Uspokoiłam się dopiero jak zadzwonili do mamy i ona mi powiedziała, że żyję, a z braćmi się policzy, jak wróci do domu.
Pozwolę sobie dodać, że nie przestali mnie straszyć. To straszenie nie odbiło się na mojej psychice, nie mam ani fobii, ani stanów lękowych czy traumy, a z braćmi mam świetny kontakt :)
Myślałam już, że ci jakieś dragi dosypali
Swietni bracia xD pomysl genialny
Debile.
Gratuluję rodzeństwa :) Naprawdę masz wesoło :)