Jestem instalatorem, monterem, i zakładałem ostatnio internet w dość dziwnym domu. W trakcie roboty usłyszałem krzyk z jednego pokoju: „Mamoooo, gdzie są chusteczki od walenia konia!?”.
Zawsze w pracy mam przy sobie całą rolkę ręczniczków papierowych, więc kiedy uchyliły się drzwi, wrzuciłem tam tę rolkę i krzyknąłem: „Mam tylko tyle, powinno wystarczyć”.
Chłopak zamknął drzwi i odkrzyknął: „Dzięki, spoko z ciebie gość”.
O. A tu mamy przykład autentycznie miłego człowieka. Nie dość, że bezinteresownie papierem do walenia konia potrzebującego poratował, to jeszcze nie wydzielił 3 listków ale hojnie rzucił całą rolkę!
Ma chłop serce i gest. :-)
Dragomir
Taki uprzejmy, dobrze że nie pomógł :)
Czaroit
Dragomir.
Tylko dlatego, że chłopak go o to nie poprosił. A nasz bohater jest skromnym człowiekiem, i nie chciał się narzucać. :)
upadlygzyms
Myślisz, że obok rolki papieru podałby mu pomocną dłoń?
O. A tu mamy przykład autentycznie miłego człowieka. Nie dość, że bezinteresownie papierem do walenia konia potrzebującego poratował, to jeszcze nie wydzielił 3 listków ale hojnie rzucił całą rolkę!
Ma chłop serce i gest. :-)
Taki uprzejmy, dobrze że nie pomógł :)
Dragomir.
Tylko dlatego, że chłopak go o to nie poprosił. A nasz bohater jest skromnym człowiekiem, i nie chciał się narzucać. :)
Myślisz, że obok rolki papieru podałby mu pomocną dłoń?