#xN0NR
Położyłem się na kanapie w salonie i zasnąłem. Niestety, kiedy się obudziłem miałem niewiele czasu do spotkania, zaspałem. No nic, dzwonię, że mogę się spóźnić, wskakuję na motocykl i po 15 minutach jestem. Moja dama podchodzi do mnie, ja zdejmuję kask...
- Janek... Masz coś chyba na brodzie...
Zaczęła zanosić się śmiechem, ja nic nie rozumiałem. Podała mi lusterko. Pomyślałem, że jak tylko wrócę do domu, to dzieciaki zabiję.
Cała moja długa broda, moja duma, była pokolorowana na tęczowo kredą...
Lubej to na szczęście nie przeszkadzało, chyba.
Zakończenie w stylu anonimowych: jesteśmy zaręczeni.
Moja siostra gdy była mała, pomalowała śpiącemu tacie paznokcie u nóg różowym lakierem :-D
Przecież to było super fajne!
Ps. Lepiej brodę niż ściany.
Ciesz się, że to kreda, a nie coś permanentnego :D
Ciesz się, że nie zrobiły ci "profesjalnego" makijażu
Mój tata był moim modelem, na którym wypróbowywałam moje zestawy do makijażu dla dzieci :p
A moja młodsza siostra rysowała mu po twarzy pastelami :p
Hmm... Skoro nie widziałeś swojej brody przed wyjściem to znaczy, że nie spojrzałeś w lustro, a to znaczy, że nie byleś w łazience, a to znaczy, że nie umyłeś zębów przed spotkaniem ze swoją damą... Nawet gdybym miała się spóźnić 20minut to zęby muszą być umyte przed wyjściem z domu..., mimo wszystko gratuluję szczęścia.
a tym bardziej po spaniu... za nic w świecie nie wyszłabym tak z domu :D
A dzieciaki są zabite ?😂😂😂
Lubię takie zakończenia :-)
Ciesz się że to kreda a nie brokat ;)
Jaki motocykl?