#xLQHK
Marzyła o tym.
Od pół roku jej dzień wygląda tak że po godzinie 17 siada do komputera i kładzie się spać po 1:00-3:00 rano, natomiast w weekend jest gorzej, siedzi od rana do wieczora.
Poznała jakąś tam koleżankę przez internet, która ciągle błaga ją o granie on-line.
Moja dziewczyna ma okropną wadę wzroku.
Zalecenia lekarza są takie, by nie nadużywała tego typu sprzętu. Możliwe jest nawet to, że może ten wzrok stracić.
Komputer kupiłem jej głównie do nauki (oboje jesteśmy w tej samej klasie na profilu informatycznym)…
Cały czas błagam ją, żeby się ogarnęła, wtedy dostaję tylko odpowiedzi typu "dobra", "w porządku, przepraszam.."
Nic to nie zmienia.
Boli też to, że gdy jestem u niej w dzień, to śpi często podczas mojej obecności, bo jest zmęczona. Ostatnio był Dzień Kobiet. Miałem fajne plany na spędzenie tego dnia. Ale siedziałem obok łóżka, na którym śpi od dwóch godzin dziewczyna, która już nawet nie jest tak czuła jak kiedyś...
Czuję się okropnie.
Pamiętajcie, aby nie stawiać rzeczy materialnych ponad miłością ponieważ do niczego dobrego to nie prowadzi...
Musisz pogadać z nią poważnie, nie daj się zbyć tekstami typu "dobra". Postaw sprawę jasno, albo się ogarnie, albo musi oddać Ci komputer. Wiem, że prezentów się nie odbiera, ale w tej sytuacji rozważ taką opcję, ewentualnie może sama groźba podziała w jakimś stopniu. Radzę nie dawać wyboru pod tytułem "albo ja, albo komputer" bo możesz się zdziwić.
Skoro to był prezent to byłoby nie na miejscu kazać go oddawać. Ja tu widzę uzależnienie od internetu, więc szybciej chłopak dostanie kopa w dupe niż ona odda komputer przez szantaż. Tu potrzeba namawiać na wizyte u specjalisty, a nie szantażować. Tak się w związku problemów nie rozwiązuje.
No ale właśnie czemu nie na miejscu, skoro ten prezent po prostu jej szkodzi? Rozumiem, że to nie na miejscu, że maniery, że tak się nie robi, jednak jeśli jest tak jak mówisz, czyli jest uzależniona od Internetu, to chyba lepszym rozwiązaniem było by odebranie jej źródła uzależnienia (w ostateczności, po wcześniejszych próbach rozmów oczywiście) niż wysyłanie jej do specjalisty. Po wizytach u niego pewnie nadal siedziała by do późna w wirtualnym świecie.
drowning in youuuuuu im falling foreveeeeeeeeer
Ja bym odpiął zasilacz. Cholera wie czy nie poradzi sobie na integrze jeśli jej do netu wystarczy
Pamiętajcie, aby nie wstawiać apeli pod wyznaniami, ponieważ użytkownicy tej strony sami potrafią wyciągać wnioski...
Co masz przez to na myśli?
Zapewne żeby nie wstawiać apeli pod wyznaniami, ponieważ użytkownicy tej strony sami potrafią wyciągać wnioski, ale mogę się mylić
@BananowyArbuz Nie mylisz się ;) Myślę, że @Gladius mógł nie ogarnąć, że mój komentarz jest parafrazą ostatniego zdania wyznania i stąd to pytanie.
Absolutnie się z Tobą zgadzam! Pomijając fakt, że z komentarza o nie wstawianiu apeli zrobił się apel :)
Mój komentarz miał być żartem. W komentarzu @sorryeverafter nie było apelu więc skoro użytkownicy rozumieją tylko apele to jak mieli zrozumieć jego komentarz :p
Choć w sumie jak teraz na. Ten komentarz patrzę to jednak jest to taki apel :p
@Gladius - oj, gdybyś nam nie wytłumaczył, co miałeś na myśli, to wątpię, czy choćby 1 osoba na 10 by zrozumiała, o co tu chodzi :P A mój komentarz był parafrazą apelu, na dodatek brzmi jak apel - nie wypieram się, że można go za takowy uznać @malinowalejdi. Ale myślę, że to mogło wyjść nawet całkiem zabawnie, takie apelowanie o brak apeli :D
Aha, tak przy okazji jeszcze wspomnę, że dziewką jestem - to do Gladiusa (chociaż wiadomo, nick może czasem zmylić).
A ja przez całe wyznanie i tak zastanawiałam się tylko nad tym, z jakiej paki właściwie kupiłeś swojej dziewczynie komputer.
Bo komputer ZAWSZE kupuje się do nauki.
W życiu bym się nie domyśliła, gdybyś tego apelu na końcu nie napisał. Dzięki!
pogadaj z nia powaznie i zaproponuj ( takze jej rodzicom) wizyte u specjalisty
piszesz, ze jestescie w szkole, jesli ona przzez kompa zaniedbuje kontakty towarzyski, obowiazki, to jest alarmujace
pogadaj z nia powaznie i zaproponuj ( takze jej rodzicom) wizyte u specjalisty(kropka)
(P)iszesz, ze jestescie w szkole, jesli ona przzez kompa zaniedbuje kontakty towarzyski, obowiazki, to jest alarmujace(kropka)*
dzieki, umarlabym bez tych wskazowek
przypominam, tujest INTERNET, nie wypracowanie z polskiego czy pisma urzedowe
Chłopcy grają do nocy i przez całe weekendy- nikt nie ma z tym problemu
Dziewczyny robią to samo- wszyscy dostają bólu dupy :3
Prawda! Być może wbiję tym komentarzem kij w mrowisko, ale trudno... Pierwsza rzecz - wiele się słyszy o kolesiach pykających po nockach w Wieśmaka czy LOL-a i najwyżej od czasu do czasu jakaś panna doda łzawe wyznanie o tym, jak to jej misiaczek nie chce z nią spędzać czasu, bo w dzień pracuje, potem odsypia i nockami lata z kumplami na misje. Nikogo to nie dziwi, często pojawiają się komentarze od koleżanek-pocieszycielek zaniedbywanej dziewczyny, ale też sporo osób broni wówczas takiego zapalonego gracza, tłumacząc, że hurr durr to nie uzależnienie, tylko świetne hobby, bo uczy współpracy, pozwala ćwiczyć koordynację ruchów itp. itd. A tymczasem wyznanie o tym, jak dziewczyna siedzi do późna przy komputerze od razu trafia na główną, a w komentarzach robi się z niej wielką uzależnioną, którą autor wyznania powinien natychmiast rzucić albo wysłać na terapię. Druga rzecz - autor pisze, że ojojojoj dziewczyna ma dużą wadę wzroku i nie powinna tyle czasu spędzać, gapiąc się na ekran, bo może stracić wzrok i takie są zalecenia lekarza. Obecnie bardzo wiele osób ma wady wzroku i pewnie okulista poradziłby im, żeby ograniczyły nadwyrężanie oczu... tylko, powiedzmy sobie szczerze, czy tak się da w obecnym świecie? W dodatku warto wspomnieć, że są na profilu informatycznym, więc zgaduję, że dziewczyna przyszłość wiąże z tym złym i niedobrym sprzętem elektronicznym, który tak bardzo źle wpływa na jej biedne oczka. I co się stanie, jeśli w przyszłości zacznie pracę w IT - autor też będzie jej robił wyrzuty, że siedzi za dużo przed monitorem? Zresztą obecnie nie trzeba do tego nawet w IT pracować, jest masa zawodów, w których 8 h spędza się przed kompem... Czy w dorosłym życiu autor napisze wyznanie o tym, że laska nie spędza z nim czasu, bo jakiś gość mający firmę namawia ją do siedzenia 8 h dziennie przed kompem i, co gorsza, przekupuje ją pieniędzmi wpływającymi raz w miesiącu na konto?
Tak bez jaj, ty nadal się łudzisz, że to cały czas jest twoja dziewczyna???
Może dziewczyna już przekreśliła Wasz związek (skoro tak się sprawy mają), a Ty swoją troską tylko jej przeszkadzasz. Oczywiście, w takiej sytuacji powinna porozmawiać na ten temat i albo zerwać, albo postanowić ratować relację.
Patrz- masz gotowy tekst- to co nam napisałeś powinieneś pokazać dziewczynie. Ustaw go na środku pulpitu i czekaj na reakcję.
powodzenia!