#xIEjz

Od podstawówki byłem znany z nieliczenia się z uczuciami innych, na początku nie przeszkadzało mi to, wręcz cieszyłem się powodzeniem wśród rówieśników, jednak potem przerodziło się to w kilka sytuacji, przez które prawie wyrzucili mnie ze szkoły... W gimnazjum lubiłem łapać nauczycieli za słowo, znajdywać w ich regulaminach nieścisłości, nie podobało im się to. Kilka razy byłem wzywany do szkoły wraz z rodzicami, lecz oni nigdy nie mieli dla mnie czasu, zazwyczaj kończyło się to odcięciem pieniędzy na 2-3 dni. Gnębiłem też uczniów, lecz robiłem to na tyle inteligentnie, że nigdy nikt nie miał na mnie żadnego dowodu, jedna dziewczyna zmieniła szkołę przez moje ataki na jej osobę (przepraszam K. S.).
Pewnie zapytacie, dlaczego to robiłem?
Otóż spowodowane było to nakręcaniem przez resztę klasy, a czasami nawet szkoły i ogólną presję otoczenia, mój brak wychowania i zły kontakt z rodzicami. W połowie trzeciej gimnazjum zdałem sobie sprawę, że to, co robię, jest niemoralne, lecz było już za późno, byłem znienawidzony przez kadrę nauczycielską i część uczniów. Próbując się wycofać, wkopywałem się jeszcze bardziej, próbując przeprosić osobę, którą gnębiłem, zostałem wyśmiany przez innych rówieśników, jak i przez tę osobę. Patrząc z perspektywy czasu, myślę, że mogłem po prostu przestać, lecz wtedy to rozwiązanie wydawało mi się nieosiągalne... 

Chciałbym szczerze przeprosić wszystkie osoby, które skrzywdziłem. Przez długi czas nawet nie wiedziałem, że to robię. Przepraszam.
Wazaaa Odpowiedz

Chcesz uciszyć sumienie, "przepraszając" anonimowo w eter? Miej odwagę przeprosić twarzą w twarz.

Domandatiwa

I co to komu da?

Jakby mnie przyszła przeprosić któraś z osób skrajnie chamskich w mojej przeszłości, zanim podjęłaby jakikolwoek temat, zablokowałabym lub powiedziała, że nie jestem zainteresowana rozmową.

W eter - na zdrowie, dopóki nie widzę wypocin osobynktóra to mnie skrzywdziła, bo boli personalnie. Ale zwykle człowiek nie jest spalony we wszystkich środowiskach i dla społeczeństwa raczej na plus, jeśli znajdzie nowe,.dobre relacje, pogodzi się z przeszłością i będzie względnie fair wobec innych oraz bedzie płacił podatki w dalszym życiu.

worm Odpowiedz

przepraszaj to osoby bezpośrednio w to zaangażowane, a nie na anonimowych, na które osoby zainteresowane to mogą nawet nie wchodzić ani nawet nie wiedzieć o istnieniu takiej strony.

Domandatiwa

Moim zdaniem przeprosiny mają sens, kiedy odbywają się wewnątrz nadal istniejącej relacji, kiedy dzieją się w drobnych sprawach na bieżąco, lub kiedy są połączone z rekompensatą.

Wyobraź sobie człowieka ze zniszczonym zdrowiem psychicznym, który z powodu depresji i lęków nie jest w stanie niemal nigdy całego miesiąca przepracować i biedę klepie, miał już kilka prób s. Przychodzi do niego osoba, która depcząc wszystkich wokół, odniosła sukcesy. Gnębiciel informuje, że się zmienił, i potrzebuje jeszcze tylko sumienie przeczyścić, więc przyznaje, że źle robił, ale to liczy się tylko połowicznie, bo nie był świadomy tego.

Sierra1 Odpowiedz

Przeprasza to się twarzą w twarz konkretne osoby, a nie pisze się na ten temat anonimowe wyznania. Sorry, ale takie jest moje zdanie.

wyzwoIonaa Odpowiedz

Właśnie dlatego potrzeba rewolucji feministycznej. Z drugiej strony takie chady jak ty są najgorętsze

5ryds

wyzwoIonaa jesteś feministką? twoje komentarze pod tym względem są wszędzie

Dodaj anonimowe wyznanie