#x7SSr
Otóż dziś o zmierzchu wybrałam się samochodem, żeby "odreagować" jakże cudowny dzień kobiet, który był totalną katastrofą (i nie - nie chodzi tu o to "święto", ale o zdarzenia, które dziś mi się przytrafiły. I do tego okres, więc łzy same się lały z oczu). Jako że bardzo lubię jeździć i mnie to bardzo odpręża i uspokaja, to wybrałam się w dłuższą trasę.
Zazwyczaj jeżdżę dość szybko, lecz z umiarem i "oczami dookoła głowy".
Dziś również tak było, ale trochę mocniej wcisnęłam pedał gazu...
Akurat w momencie, gdy pan policjant (magicznie się tam pojawił) wyciągnął ten przyrząd do mierzenia prędkości. No i masz - trafił na mnie. No to lizak, zjeżdżam na pobocze, pan podchodzi, prosi o dowodzik i dokumenty, patrzy na mnie i co widzi? Kupkę nieszczęścia, która się próbuje pozbierać i znaleźć dokumenty w otchłani torebki i jeszcze uśmiechać, że niby wszystko jest w porządku..
I wiecie co pan policjant zrobił? Zaprosił mnie na rozmowę do swojego samochodu, wypytał co się stało, czemu jestem tak zdenerwowana, pouczył, żebym jeździła troszkę wolniej, włączyła już światła mijania, bo się ściemnia (zapomniałam, bo jechałam na dziennych) i przede wszystkim kazał się uśmiechnąć, bo w taki dzień ważny dla nas żadna kobieta nie powinna płakać. Podziękowałam mu bardzo za rozmowę i wyszłam już z uśmiechem i wiarą w ludzi.
Ale to nie wszystko.
Gdy już siedziałam w samochodzie, to kazał mi jeszcze zaczekać chwilę i pobiegł do swojego samochodu. Wrócił z piękną różyczką, którą miał dać żonie po powrocie z pracy i dał mi ją w prezencie, twierdząc, że on jeszcze zdąży coś kupić :)
Miło wiedzieć, że są jeszcze ludzie naprawdę mili i czuli na cudze nieszczęście.
Tak że do wszystkich kierowców: Nie każdy policjant to zły policjant i trzeba się z nim kłócić, oni też są ludźmi :)
A myślałam, że bedzie jeszcze szczęśliwsze zakończenie ☺😊
(Osoby uzależnione od anonimowych na pewno wiedzą o co chodzi)
Wiedzą. XD
Seksów nie było..
Wiedzą.
Bo ci nieuzależnieni nie wiedzą na czym polega szczęśliwe zakończenie, bo żyli w piwnicy od urodzenia.
Bo są zwykli policjanci i anonimowi policjanci !
Miałam nadzieje na nieco pikantniejsze zakonczenie xd :D
Nie takiego zakończenia się spodziewałam :P
Moją mamę też zatrzymała policja w dzien kobiet. Policjant też wręczył mamie prezent. Nie różę czy czekoladki a mandat.
No ale prędkości powinno się przestrzegać. O wypadek nie trudno.
No ale ona miała zły dzień!!!
Pewnie ze tak, ale nie wierzę, ze ty nigdy (nawet z nieuwagi) nie jechałeś szybciej niż zezwalały na to przepisy. Poza tym czasem takie upomnienie bardziej zapada w pamięć niż mandat.
Jak spowoduje wypadek, to nikogo nie będzie obchodzić, że miała "zły dzień".
@Undertaker ilość wykrzykników w moim komentarzu oraz jego absurdalność miały wskazywać na ironię, ale cóż... Przecież przekraczanie dozwolonej prędkości pod wpływem negatywnych emocji, rozdrażnienia, płaczu czy hormonów jest świetnym sposobem na uspokojenie, chyba wieczne.
Wybacz, nie wykryłam irobii. Myślałam, że to komentarz jakiegoś dzieciaczka z podstawówki.
Świetny człowiek z policjanta 😀 A ty kobieto nie smutaj,zawsze może być gorzej niż jest :)
Od dobrych kilku lat mam prawko, zrobiłam prawie 100 tyś kilometrów i teraz odkrywam, że światła do jazdy dziennej j światła mijania to coś innego? Tyle lat w błędzie...
"Jeżdżę szybko, ale bezpiecznie"? Fizyka w szkole była czy na wagarach ją spędzałaś?
Może Ci się dużo rzeczy WYDAWAĆ, ale czasu reakcji + prędkości + masy samochodu nie pokonasz.
Obym Cię nigdy nie spotkała na drodze.
Szkoda, że Ty nie jesteś czuła na inne nieszczęścia ; ( .. przekraczając dozwoloną prędkość możesz narobić komuś wiele nieszczęścia