To niestety ja a tacy jak ty są powodem mego strachu. Niech kolejni mnie dobiją. I tak mi się już raczej nie polepszy.
Gargal zapewne się z tego śmieje wiedząc że to nie on. Popsuł ci się wzrok. To ja a nie Gargal który nie ma powodu by się bać pisząc opowiadania z których czerpie radość. Tymczasem wyznania me to są często krótkie żale a nie opowiadania. Najczęściej wyznaję jak bardzo ze mną źle jest a potem boję się że w komentarzu mnie dobiją. Wiem że potrzebuję specjalistycznej pomocy a z drugiej strony że jest ze mną zbyt źle żeby z niej skorzystać. Najgorsze że się już z tym pogodziłam. Codziennie morduję się po trochu z pomocą innych ludzi. To jest cały multum czynności przybliżających mnie do śmierci i nie liczę że zrozumiesz o co mi chodzi. Przyzwyczaiłam się że nie jestem prawie dla nikogo wiarygodna choć prawdę głoszę. Prawda się niekoniecznie obroni wychodząc na wierzch jak oliwa.
PS Ja się w przeciwieństwie do Gargala raczej nie ujawniam.
SokoliWzrok
psica - Gargal jest integralną częścią naszej małej społeczności. Żartobliwie do niego nawiązałem, z powodu ilości wyznań pisanych przez niego.
Wybacz jeśli Cię wystraszyłem, nie miałem takiego zamiaru. Mam nadzieję, że wszystko będzie u Ciebie dobrze.
psica
Naprawdę tak trudno zrozumieć o co mi chodzi z tym dobijaniem? Jeśli tak to chyba jaśniej nie potrafię. To jest właśnie to czego się boję. Że to co próbuję przekazać nie będzie zrozumiane. Nie wiem czy dlatego że się tego boję to tak jest potem czy co? Boję się że już tak zawsze będzie. To co teraz napisałam jest kolejnym zapętleniem ech.
Z tego co wiem ten cały Gargal jest tu od niedawna.
zdystansowany
Od sierpnia. A ja no cóż... Wtajemniczeni wiedzą że piszę tu pod wieloma nickami. Niektórzy z was mają tu po prostu obsesję na punkcie Gargala. A ja. Ja też mam dużo obsesji. Np. na punkcie waszych obsesji. Obsesyjnie zastanawiam się czemu ta społeczność jest obsesyjna. Wiem że to brzmi jakbym totalnie ześwirował. I chyba tak jest.
SokoliWzrok
psica - nie chcę być złośliwy, jednak napisałem zwykły, życzliwy komentarz. Naprawdę, nie ma potrzebuje do niepokoju czy paniki.
SokoliWzrok
zdystansowany - chyba musisz się od tego zdystansować 😉
Nie bój się Gargal
To niestety ja a tacy jak ty są powodem mego strachu. Niech kolejni mnie dobiją. I tak mi się już raczej nie polepszy.
Gargal zapewne się z tego śmieje wiedząc że to nie on. Popsuł ci się wzrok. To ja a nie Gargal który nie ma powodu by się bać pisząc opowiadania z których czerpie radość. Tymczasem wyznania me to są często krótkie żale a nie opowiadania. Najczęściej wyznaję jak bardzo ze mną źle jest a potem boję się że w komentarzu mnie dobiją. Wiem że potrzebuję specjalistycznej pomocy a z drugiej strony że jest ze mną zbyt źle żeby z niej skorzystać. Najgorsze że się już z tym pogodziłam. Codziennie morduję się po trochu z pomocą innych ludzi. To jest cały multum czynności przybliżających mnie do śmierci i nie liczę że zrozumiesz o co mi chodzi. Przyzwyczaiłam się że nie jestem prawie dla nikogo wiarygodna choć prawdę głoszę. Prawda się niekoniecznie obroni wychodząc na wierzch jak oliwa.
PS Ja się w przeciwieństwie do Gargala raczej nie ujawniam.
psica - Gargal jest integralną częścią naszej małej społeczności. Żartobliwie do niego nawiązałem, z powodu ilości wyznań pisanych przez niego.
Wybacz jeśli Cię wystraszyłem, nie miałem takiego zamiaru. Mam nadzieję, że wszystko będzie u Ciebie dobrze.
Naprawdę tak trudno zrozumieć o co mi chodzi z tym dobijaniem? Jeśli tak to chyba jaśniej nie potrafię. To jest właśnie to czego się boję. Że to co próbuję przekazać nie będzie zrozumiane. Nie wiem czy dlatego że się tego boję to tak jest potem czy co? Boję się że już tak zawsze będzie. To co teraz napisałam jest kolejnym zapętleniem ech.
Z tego co wiem ten cały Gargal jest tu od niedawna.
Od sierpnia. A ja no cóż... Wtajemniczeni wiedzą że piszę tu pod wieloma nickami. Niektórzy z was mają tu po prostu obsesję na punkcie Gargala. A ja. Ja też mam dużo obsesji. Np. na punkcie waszych obsesji. Obsesyjnie zastanawiam się czemu ta społeczność jest obsesyjna. Wiem że to brzmi jakbym totalnie ześwirował. I chyba tak jest.
psica - nie chcę być złośliwy, jednak napisałem zwykły, życzliwy komentarz. Naprawdę, nie ma potrzebuje do niepokoju czy paniki.
zdystansowany - chyba musisz się od tego zdystansować 😉
Bu...!