#wutdG

Usłyszałam jak mój chłopak chwali się kumplowi przez telefon, że zaliczył dwie laski jednego dnia. Stanęłam przed nim wryta, oczekując wyjaśnień.

Z bananem na twarzy zaczął opowiadać, że wczoraj uprawialiśmy miłość tuż po pracy, gdy byłam w codziennym makijażu i wyglądałam jak „ponętna biurwa” oraz drugi raz wieczorem, kiedy to „zmyłam tapetę i zamieniłam się w 16-letnią dziewicę”.
Po czym podziękował mi za różnorodność w łóżku.
OperatorBetoniarki Odpowiedz

Skąd wiesz, czy on celowo chwalił się kumplowi żebyś usłyszała czy nie? Może on tylko wybrnął z tej sytuacji tym tekstem, bo naprawdę coś było? Mimo wszystko zachowałbym czujność na Twoim miejscu

majer

Oj tam oj tam. Jak tak się wytłumaczył, to na pewno tak było. Bardzo rozgarnięty chłopak.

SyZy

Taki tekst ciężko jest przywołać od tak na zawołanie

cmsjvpx Odpowiedz

Brzmi raczej jak szybki refleks i wybrnięcie z sytuacji. Na Twoim miejscu byłabym czujna.

Bree Odpowiedz

Nawet jeżeli rzeczywiście chodziło mu tylko o autorkę, to opowiadanie kolegom, co robi się ze swoją partnerką w łóżku, jest mega słabe.

ToTylkoJa90

Jeśli autorce to nie przeszkadza,to nie widzę problemu.

Serwatka31

Ja też nie widzę.

W szczególności mając znajomych podzielających zboczenie/fetysz, który jest na tyle interesujący, że sam w sobie może stanowić hobby*, było by miło móc się dzielić.

*Świetnym przykładem jest sadomasochizm, w skład BDSM wchodzi wiele rzeczy mogących same w sobie stanowić hobby, jak sztuka shibari (wiązania), kolekcjonowanie niesamowicie różnorodnych i ciekawych gadżetów, nawet sam role-play.

Mój chłopak właśnie lubi prywatność w tym względzie, nad czym ubolewam, ale szanuję i dbam o nią, więc z kumplem mogę najwyżej powymieniać się zdjęciami nowych zabawek do kompletu, kilka razy, ale głównie przed związkiem ćwiczyliśmy razem węzły i wiązanie.
(Gdyby partnerowi mojemu nie zależało tak na prywatności, mogli byśmy np. odwalać zabawne akcję typu "piszemy jeden i ten sam scenariusz na sesję (bo czasem można nie improwizować) i każdy robi go u siebie itp).

Costamcos

Ja tez uważam, że nic złego nie ma w opowiadaniu o seksualności jeśli obie strony to akceptują. Szufladkowanie "ze to jest mega słabe" jest właśnie słabe. Ja nigdy nie miałam problemu w rozmowie o seksie(swoim również) i uważam, że dla niektórych to wręcz ważne żeby się otworzyć-koleżanki często ze mną rozmawiają o seksie bo wiedzą że jestem otwarta w tym temacie, a czasem ktoś ma jakiś problem lozkowy lub mysli że ma problem, a okazuje się to naturalne i niepotrzebnie się tym martwi. Seks to czynność fizjologiczna jak jedzenie, spanie czy sranie i tylko społeczeństwo nam narzuca o czym można gadać, a o czym nie i to głupie. Jak ktoś ma potrzebę i partner nie ma nic przeciwko to czemu ma nie mówić o tym i jest to niby słabe?

Asasynka

Ale on nie opowiedział, co z nią robił. Stwierdził tylko fakt, że uprawiali seks. :P Poza tym, ludzie zdobywają nowe doświadczenia właśnie poprzez dyskusje między soba. :D Też nie widzę nic złego w rozmowach o seksie.

LetItDie Odpowiedz

Brzmi jak stary kawał

Akwamarynowa Odpowiedz

Zastanawia mnie czy chłopak sprostował koledze, że chodzi o jedną i tą samą osobę, bo jeżeli nie, to dziwnie tak trochę- tu związek, tu przechwałki... a potem dziwne uśmieszki i w końcu nie wiadomo jaka jest prawda.

PlemnikZabojca Odpowiedz

No widzisz, facet potrafi docenić nawet takie małe rzeczy a wy kobiety znowu narzekacie.

Dodaj anonimowe wyznanie