Wczoraj postanowiłam powiedzieć mojej rodzinie, że jestem lesbijką. Ku mojemu zaskoczeniu rodzice wykazali dużą tolerancję i powiedzieli, że zawsze będą mnie wspierać. Zaskoczyła mnie natomiast babcia, która ciamknęła, machnęła ręką i powiedziała, że to na pewno jakieś moje chwilowe dziwactwo. „Każda nieatrakcyjna dziewczyna z małym biustem i brzydką twarzą tak ma, bo się boi, że nigdy nie znajdzie sobie faceta! Przejdzie ci” - rzekła.
Dziękuję, babciu...
Dodaj anonimowe wyznanie
Inna sprawa, dlaczego tak wielu osobom wydaje się że jak ktoś jest homoseksualny to poleci na każdego przedstawiciela własnej płci? Bo z tego co wiem to tak wcale nie jest, niezależnie od orientacji, każdy człowiek ma swój typ.
Stąd też teksty w stylu "nie znalazła faceta więc została lesbijką"/"nie znalazł dziewczyny więc jest gejem" (już minus fakt że nie da się "zostać" homoseksualnym) są tak jakby bez sensu.
Za to dużo, naprawdę duzo młodych "homoseksualistów" to po prostu osoby, które nie zdążyły odkryć siebie i nawet nie wiedzą, że są hetero.
Nie neguję, że homoseksualisci istnieją, natomiast uważam, że wielu z nich, szczególnie młodych, padło ofiarą rzekomego wyboru.
Mogliby by być hetero, ale wybrali sobie, lub wmowili, że są homo.
Z czasem, jak mówi babcia autorki, może się dużo zmienić.
O, widzę że prawda wywołuje minusy.
Fajnie, że oceniacie czyjąś nieobraźliwą opinię negatywnie tylko dlatego, że jej nie rozumiecie.
To w sumie świadczy tylko o was....
Mnie bawią reakcje facetów, którzy dowiedzą się, że ktoś z ich bliskiego otoczenia jest gejem. Tekstu typu "boję się odwracać do niego tyłem", czy "nie zostanę z nim sam na sam". Jakby właśnie każdy gej myślał tylko o tym, by rzucić się na każdego faceta, jakiego ma obok siebie.
Tak samo, gdy miałam kiedyś faceta, który próbował zabronić mi spotykania się z moją przyjaciółką lesbijką. Bo kto wie, co my tam wyprawiamy jak jesteśmy same. No tak, bo jak lesbijka, to już leci na każdą jedną dziewczynę.
@Praca
Masz jakieś badania, które potwierdzają, że "naprawdę dużo" młodych homoseksualistów padło "ofiarą" XDD "wyboru"? Bo żyjemy w świecie zdominowanym przez osoby heteroseksualne i istnieje o wiele większa presja bycia hetero, a osoby homoseksualne najczęściej przechodzą długą drogę, nim zaakceptują swój homoseksualizm. Może się okazać, że osoba, która uważała się za homo jest tak naprawdę biseksualna, ale że hetero? Dawaj rzetelne badania, Twoja opinia nie jest faktem.
@aceofspades Mam takiego znajomego. Jeden z najbardziej obrzydliwych ludzi jakich znam. Alkoholik, narkoman i w dodatku ciężko nawet o zwykłą rozmowę. Ciągle krzyczy, obraża innych i przeklina, a największym sukcesem w jego życiu jest bycie urodzonym w Polsce mężczyzną. Większość ludzi po bliższym spotkaniu go unika. I on jest przekonany, że każdy gej go chce.
Piszę, że dużo, ponieważ @ohlala dużo takich osob znam. I zdążyli oni kilka razy zmieniać orientację... Po prostu pogubili się, albo uznawali za homoseksualistów, bo mieli złe skojarzenia z płcią przeciwną w dzieciństwie. Poczytaj trochę o psychologii rozwoju.
Żeby wiedzieć, że wrzątek parzy nie trzeba mieć na to badań. Wystarczy obserwacja.
Stąd moje wnioski, które są faktami, bo mówię o tym, co widzę i znam.
Boli Cię to czy co?
Praca, te dzieciaki nie "padły ofiarą" żadnego rzekomego wyboru, one po prostu... nie są homoseksualistami! Nie "mogliby być hetero", tylko SĄ hetero (albo biseksualistami nisko w skali Kinseya) i niczego sobie nie wybrali ani nie wmówili, tylko próbują różnych rzeczy pod wpływem fikających hormonów. To samo zresztą działa w drugą stronę - dużo młodych homoseksualistów umawia się z osobami płci przeciwnej, bo myślą że tak trzeba, bo skoro wszyscy tak robią to oni też powinni, a w przypadkach skrajnie konserwatywnych środowisk - bo w ogóle nie przychodzi im do głowy, że homoseksualizm to coś, co mogłoby ich dotyczyć. I poważnie - takie przypadki są o wiele częstsze niż to, co opisujesz.
Co do twoich znajomych, którzy "zdążyli kilka razy zmienić orientację" - to się nazywa biseksualizm i to jest jedna, stała orientacja.
O, widzę, że lepiej znasz moich znajomych, niż oni sami.
Nieźle 😉
@praca, być może obracasz się w środowisku, gdzie faktycznie młode osoby chcą poeksperymentować, nie są pewne swojej seksualności i wciąż szukają właściwej drogi, ale nie możesz pisać, że jest ich "naprawdę dużo", tylko przez pryzmat swoich znajomych.
Osobiście nie znam nikogo, kto zmieniłby orientację, a osób ze środowiska lgbt znam bardzo dużo.
Domyślam się, że sama jesteś jeszcze bardzo młoda i twoi znajomi są w takim samym wieku, ale osoby, które ja znam, w wieku 30+, a które w młodości eksperymentowały, w końcu odkryły, że są po prostu biseksualne. Być może twoi znajomi też to odkryją, a może po prostu są hetero i chcą eksperymentować. Sama w młodości sypiałam z heteroseksualnymi dziewczynami, które chciały spróbować czegoś innego i na tyle im się spodobało, że zaczęły się zastanawiać, czy nie wolą kobiet, ale to były tylko hormony, dojrzewanie, młodość, a dziś mają chłopaków, mężów, rodziny, i do kobiet nie ciągnie ich wcale.
Ja też dość w późnym wieku odkryłam, że jestem biseksualna, ale na przykład w łóżku lepiej mi z kobietami, za to w związku z mężczyznami.
Tu nie trzeba znać lepiej twoich znajomych, tylko znać choć odrobinę psychologii i biologii, by wiedzieć, że skoro twoi znajomi są jeszcze młodzi, to sami tak naprawdę mogą siebie nie znać, bo dojrzewanie i hormony bardzo mieszają w młodych ciałach i mózgach.
Przecież ja dokładnie to samo napisałam wyżej w swoich wypowiedziach.
Bawi mnie, że zakładasz, że znając młodzież sama jestem bardzo młoda.
Wystarczy, że mam znajomych z różnych kręgów i w różnym wieku, z ludźmi w każdym wieku lubię sobie porozmawiać.
Co do psychologii, to coś tam wiem, pamiętam jeszcze ze studiów 😉
Problemem jest jednak to, że z wami się nie da dyskutować, bo zachowujecie się jak dzieci i zamiast myśleć samodzielnie to lecicie jak stado, jeden ślepo za drugim. Zero własnego myślenia, otwarcia na świat.
Poczytaj sobie o tendencji do homoseksualizmu, a także wpływu rodziców i środowiska na orientację dziecka.
Zdrowe to jest to, że człowiek czuje pociąg do osoby płci przeciwnej. I hormony, ciagoty, to wszystko jest kwestia psychiki. Nie można nimi wszystkiego tłumaczyć. Ludzie nawet nie chcą wiedzieć ile sami sobie wmawiaja rzeczy, na jakie obszary swojego życia mogliby mieć wpływ, gdyby tylko pomyśleli i poczytali więcej.
Ale nie wiem po co znów tracę czas, zamiast wiedzą dzielić się z odpowiednimi osobami, a nie anonimowo.
Chyba się nie zrozumiemy.
szinigami - Twoje poglądy (wieczny celibat z nietrafionym przykładem księży) wskazują, że masz dość dziwną tendencję zaglądania innym do łóżka i chęć narzucania im swojej woli w bardzo intymnej sferze życia. To nie Twoje życie, nie Twoje doświadczenia, nie Twoje geny, a poza tym - dlaczego to akurat TY masz być wzorcem?? Nie podpieraj się biblią, chrześcijanie miłują wszystkich, a "miłowanie" to akceptacja. I zdarza się (znam 2 przypadki), że po kilku latach bycia w związkach z kobietą dziewczyna zakłada rodzinę i rodzi dzieci - stąd pewnie ten komentarz babci. Takie etapy w życiu się zdarzały od wieków, ale większość osób homoseksualnych jest po prostu homoseksualna - nie bi, nie chwilowo, ale zdecydowanie. To ich życie i nic Ci do tego, tak jak nikt nie wnika w Twoje życie seksualne - jesteś hetero? może bsdm? może masz niskie libido? może zdradzasz codziennie? Te pytania nie do Ciebie, a przykład włażenia innym w ich, tylko ICH sferę intymności.
Cool babcia:)
Może faktycznie jesteś nieatrakcyjna, masz mały biust i brzydką twarz? Często babcie i dziadkowie mają wyjątkowo trzeźwe spojrzenie na rzeczywistość