#wZGgz
Wychodzę z klatki schodowej popychając drzwi, biorę pierwszy wdech świeżego powietrza, mówiąc jednocześnie serdeczne "Dzień dobry" i mijając sąsiada, który stoi tuż przed klatką. W połowie zwrotu nagle słyszę paniczne "UWAŻAJ", odruchowo odskakuję do przodu, a po ułamku sekundy kombinerki zrzucone z trzeciego piętra ocierają mi kaptur i wbijają się z impetem w chodnik...
A mogła to być moja głowa...
Uff.. Myślałam, że właśnie miałeś się przesunąć do tyłu, a tu taka ulga.
Kto do ch*ja zrzuca kombinerki z 3 piętra?
Na jedno by wyszło
Prawdopodobnie, tak
Dodaj komentarz
Też tak pomyślalam
Ważne, że refleks działa 😄
Ale masz farta i w sumie dobry odruch i refleks. Zanim ja bym sie ruszyła i cokolwiek zrobiła to mogłabym juz nie żyć
Cóż, miałeś dużo szczęścia, że sąsiad zdążył Cię uprzedzić, a Ty odpowiednio zareagowałeś.
Jak robili elewację mojego bloku to z rusztowania spadła metalowa rurka z wysokości 2 piętra. Spadła tak blisko mnie, że poczułam pęd powietrza...
zawsze sie zastanwiam ile trwa ulamek sekundy
Trochę z serii 'oszukać przeznaczenie'
Ja na bank bym "odskoczyla" do tylu...mialas/es farta..
Nie. Odskoczenie do tyłu dałoby ten sam efekt. Jakby on/ona (/ono) stał/a w tym samym miejscu to by było źle.
Nw czemu sporo osób (w tym ja) pisze tak aby nie dało się rozróżnić płci...
Prawie jak w oszukać przeznaczenie :o
Mission impossible :P