#wV3uk

Jestem 22-letnią kobietą, studiuję dość wymagający kierunek i na pierwszy rzut oka wszystko jest ze mną w porządku. Problem w tym, że widzę i czuję trochę więcej niż inni. Nigdy nie próbowałam zagłębiać się w te sprawy, opiszę więc, jak wygląda to z mojej perspektywy. 

Wiedzieliście, że każdy człowiek posiada swego rodzaju energię? Nie potrafię określić tego dokładnie. Energia każdego człowieka jest inna, u jednych silniejsza, u innych słabsza. Potrafię rozpoznać człowieka po jego energii, nie widząc go ani nie słysząc. Energię bliskich mi osób czuję tak dokładnie, że rozpoznaję gwałtowne zmiany ich emocji nawet wtedy, gdy są wiele kilometrów ode mnie. To towarzyszy mi, odkąd pamiętam.

Wiedzieliście, że tę energię czasami widać? Najczęściej jest to ruch, delikatna, ledwie odczuwalna zmiana powietrza. Czasami przybiera barwy, pomarańczowy lub ciemnoszary blask, cień – nie wiem dokładnie, jak to określić. Nie ma kształtu. Ta energia nie należy do nikogo. Nie wiem, czym jest, podświadomie nie potrafię dopasować jej do żadnej osoby. Ludzka, niewidzialna energia jest ciepła, przyjemna. Ta jest zimna. Na pewno jest to jakaś obecność, ale czyja? Wokół mnie krążą dwie zimne obecności, choć spotkałam ich o wiele więcej. Nie zrozumcie mnie źle – nie jest to zła energia, po prostu jest chłodna.

Nigdy nie mówiłam nikomu o tym, co widzę i czuję, bo prawdopodobnie ludzie uznaliby mnie za wariatkę.
Frog Odpowiedz

Śmierć mojego dziadka poczułam będąc 700 km od niego. Moja babcia przyszła się do mnie pożegnać, w środku nocy (250km), mówiąc do mnie zdrobnieniem, którego tylko ona używała.

Parę innych zdarzeń również zdumiało mnie mocno. Nie dzielę się tym z innymi ludźmi, z tych samych powodów, co Ty.

Propozycja z mojej strony:
Nie odrzucaj tego.
Ja się zwyczajnie przestraszyłam i w pewnym momencie życia wyrzekłam się tych doznań / wyparłam te najbardziej ekstremalne.
Teraz trochę żałuję, bo mogło być ciekawie.
Ale wychodzę z założenia, że widocznie tak miało być - mogłam sobie nie poradzić z tak wysoką intensywnością (czyli, mówiąc po normalnemu ludzkiemu, po prostu mogłam "zwariować").

upadlygzyms Odpowiedz

Nie wszyscy ludzie. Nasz mózg przerabia impulsy z zewnątrz i interpretuje je. Być może niektórzy ludzie są w stanie wyłowić nieco więcej informacji z otaczającego nas chaosu niż inni. Zrozumieć te dodatkowe informacje, to jeszcze inna inszość.
Z kolei ubrać w słowa te odczucia, to następny stopień skomplikowania. Weź i rozmawiaj z niewidomym od urodzenia o kolorach...

Tobek Odpowiedz

Chyba poszło za dużo kryształów

HansVanDanz Odpowiedz

Energia z definicji jest niewidzialna.
Równie dobrze twój mózg może mieć defekt.

Dodaj anonimowe wyznanie