#wIibf

Moja partnerka związawszy się ze mną przeprowadziła się do mnie, co oddaliło ją od rodziców i dalszej rodziny o jakieś 800 km. Z niektórymi członkami rodziny utrzymuje bliski kontakt, inni są wrogo nastawieni i przestali utrzymywać z nią jakikolwiek kontakt, bo najogólniej mówiąc "nie żyje po bożemu". Ja jestem jednym z dowodów na tę bezbożność. W każdym razie któregoś dnia dostała wiadomość na Facebooku od jednej z kuzynek. Prześledźmy wydarzenia chronologicznie...

Środa - "Cześć! Nasza Jessica będzie miała chrzest. Na jaki adres wysłać ci zaproszenie?"
Wtorek następnego tygodnia - awizo w skrzynce. Polecony!
Środa - polecony odebrany z poczty, w środku zaproszenie na chrzest. Z osobą towarzyszącą! Termin? A, w ten weekend, który właśnie był pomiędzy pytaniem o adres a odebraniem przesyłki.

Trudno mi uwierzyć, że oni ten chrzest tak z dnia na dzień zaplanowali. Jeszcze trudniej mi uwierzyć, że spodziewali się, że osoba, która mieszka 800 km od nich i pracuje 7 dni w tygodniu rzuci wszystko i zorganizuje sobie natychmiastowy wyjazd w drugi koniec Polski. A już najtrudniej mi uwierzyć, że sądzili, że zaproszenie dotrze przed imprezą.

Wniosek? Wymyślili idealny sposób, żeby niechcianej kuzynki nie oglądać, ale żeby reszta rodziny nie miała pretensji, że nie zaprosili.
SamoZycie Odpowiedz

Masz ją w nosie, nie oświadczasz się.

Diddl

Ty tak serio? Wiesz że nie każdy chce ślubu? I nie wiesz czy nie planuje jej się oświadczyć w przyszłości. Jakby miał ją w nosie, to nie proponowałby jej wspólnego mieszkania. To czy facet traktuje partnerkę poważnie, nie ma jej ,,w nosie" zależy od tego jak ją traktuje, a nie od tego czy się oświadczy. Facet może się oświadczyć i tak mieć partnerkę w nosie, Oczywiście jeśli para jest ze sobą 10 lat np. (a nie są ze sobą od lat nastoletnich, np. 15-16), kobieta powiedziała, że chce oświadczyn, ślubu, a facet nic w tym kierunku nie robi, to jest to słabe, ale z wyznania nic takiego nie wynika. Tematem wyznania jest kuzynka celowo wysyłająca zaproszenie na chrzest tak, żeby autor i jego partnerka nie odebrali go przed datą chrztu, żeby na pewno ich na nim nie było, ale kuzynka mogła mówić, że przecież zaprosiła, a nie to czy autor planuje się oświadczyć czy nie.

Dodaj anonimowe wyznanie